Och, Karol...
W tym roku bezsprzecznym zwycięzcą okazał się – a jakże – Karol Nawrocki, który (ukrywając się pod literackim pseudonimem Tadeusz Batyr) zwyciężył w kategorii Człowiek Roku, jako obrońca życia od poczęcia do momentu wyj...nia do DPS. Jest on także autorem jednego z czterech (nagrodzonych ex aequo) Powiedzeń Roku: „Pan Szarż” do chargé d'affaires ambasady Polski w Berlinie. Doceniono także snusa, jako dopalacz wetomatu (Narzędzie Roku), a pies, któremu prezydent odmówił prawa do kawalerki, wetując „ustawę łańcuchową” został wybrany Zwierzęciem Roku, jako że chomik z Kielna wygrał wcześniej w innej kategorii. Nie uszła uwadze felietonistów obsada kancelarii głowy państwa. Sławomir Cenckiewicz, jako szef BBN – nie dość, że bez dostępu do informacji niejawnych, to jeszcze na psychotropach, zyskał miano Paranoi Roku.
W kilku innych kategoriach Karol Nawrocki nieznacznie tylko ustąpił rywalom. Szczęśliwy numerek Karola, czyli nieznana liczba głosów oddanych na bezpartyjnego kandydata PiS w drugiej turze wyborów prezydenckich oraz oczekiwanie wdzięczności od Ukraińców ginących na wojnie z Rosją były bliskie tryumfu w kategoriach Numer Roku i Paw Roku.

„Cóż szkodzi obiecać?”, czyli echa kampanii
Wybory prezydenckie, czemu trudno się dziwić, zdominowały wyobraźnię uczestników Biesiady. Za Numer Roku ostatecznie uznano dwugodzinną prezydenturę Rafała Trzaskowskiego, która dostarczyła więcej emocji niż łączone kadencje Komorowskiego i Dudy. Trzaskowski był też rozpatrywany jako kandydat do tytułu Ofiary Roku, jako że został, jak Himilsbach, ze swoim angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim i rosyjskim, których bezmyślnie się nauczył, zamiast za młodu trenować boks i obstawiać bramki w lokalach z panienkami. Za Kicz Roku uznano Sławomira Mentzena poruszającego się w kampanii na hulajnodze, chociaż ma Mercedesa. A jednym z powiedzeń Roku stało się pamiętne: „Cóż szkodzi obiecać?” – wypowiedziane przez posła KO Przemysława Witka na pytanie o to, czy Rafał Trzaskowski powinien podpisać postulaty przedstawione przez Sławomira Mentzena.
Kto największym idiotą?
Jak zwykle największe emocje towarzyszyły wyborowi Idioty Roku. Biesiadników rozbawiła propozycja by to miano przyznać Sławoszowi Uznańskiemu-Wiśniewskiemu, który był już w kosmosie, ale tam nie został, tylko wrócił do Polski, co znaczy, że ma naprawdę nierówno pod kapsułą. Ostatecznie przeważyły głosy, że jest on zbyt sympatyczną postacią by potraktować go takim epitetem i – zasłużenie – zwyciężył Robert Bąkiewicz, za to, że pomyliły mu się granice, których trzeba bronić. Natomiast nasz dzielny kosmonauta uhonorowany został do spółki z byłym trenerem piłkarskiej reprezentacji Polski w kategorii dodatkowej – Wylot Roku: Michał Probierz wylatujący w kosmos szybciej niż astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski.

Kobieta Roku pochodzi z Pomorza
Z lokalnych wydarzeń i postaci przypominano m.in. nieudany wypad z urzędniczką do sauny, w efekcie którego Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski zaliczył wypad z gdyńskiego magistratu (nominacja do Happeningu Roku), czy skuteczną obronię budynku po rosyjskim konsulacie przez samotnego kagiebistę, przed wrogim przejęciem przez władze Gdańska (kandydat na Martyrologię Roku). Ale zwyciężyć udało się tylko posłance Dorocie Arciszewskiej-Mielewczyk, i to nie za obronę plastikowego krzyża w Kielnie, ale jej niewyszukane argumenty przeciw edukacji zdrowotnej. Jako kobieta, która wyrzekła się sromu, bo jej się kojarzy z surowym mięsem, została Kobietą Roku.
Trump w końcu z nagrodą
Po zakończonych głosowaniach okazało się, że uwadze biesiadników umknął osobnik o największym ego na naszej planecie. Uznali oni jednak, że pominięcie osoby Donalda Trumpa w tym zestawieniu, po tym jak odmówiono mu pokojowej nagrody Nobla, byłby nadmiernym okrucieństwem wobec amerykańskiego prezydenta. I tak stał się on laureatem kategorii specjalnej – Nagrzanie Roku: Donald Trump nagrzany na Grenlandię, bo słyszał, że jest tam więcej młodych foczek, niż u Jeffreya Epsteina na Wyspach Dziewiczych.
Wyniki XXXIII Biesiady Felietonistów Wybrzeża
Kobieta Roku
- Dorota Arciszewska-Mielewczyk, kobieta, która wyrzekła się sromu, bo kojarzy jej się z surowym mięsem.
Człowiek Roku
- Tadeusz Batyr, który jest za ochroną życia, od poczęcia aż do wyj...nia do DPS.

Wydarzenie Roku
- Promocja biografii Dudy w największej sieci księgarskiej w Polsce, czyli w Biedronce.
Bubel Roku
- Przedmiot w kształcie krzyża, czyli od chomika do śmietnika.
Paranoja Roku
- Sławomir Cenckiewicz jako szef BBN – nie dość, że bez dostępu do informacji niejawnych, to jeszcze na psychotropach.
Zwierzę Roku
- Pies, któremu Karol Nawrocki odmówił prawa do kawalerki, wetując „ustawę łańcuchową”.
Cwaniak Roku
- Zbigniew Ziobro, który wyjechał na Węgry, bo dowiedział się, że tam jest tańszy gulasz.
Idiota Roku
- Robert Bąkiewicz, bo pomyliły mu się granice, których należy bronić.

Zboczenie Roku
- Poseł Konrad Berkowicz – napalony publicznie na kradzioną patelnię z IKEI.
Numer Roku
- Dwugodzinna prezydentura Trzaskowskiego, która dostarczyła więcej emocji niż łączone kadencje Komorowskiego i Dudy.
Paw Roku
- Intymny trójkąt Szymona Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu operacyjnym Adama Bielana.
Cios Roku
- Nieludzkie, ponadpartyjne pozbawienie dostępu do alkoholu w polskim parlamencie.
Narzędzie Roku
- Snus, jako dopalacz wetomatu.
Happening Roku
- Niemiecki zespół disco, krzyczący podczas Sylwestra w TV Republika do Polaków: „ręce do góry”.
Ofiara Roku
- Krzysztof Rutkowski, ofiara ślepego fryzjera.
Kicz Roku
- Sławomir Mentzen na hulajnodze, mimo że ma Mercedesa.

Martyrologia Roku
- Tobiasz Bocheński prześladowany przez niemieckie masło.
Unik Roku
- TV Republika, która unika zakupu wozu transmisyjnego, chociaż ciągle na niego zbiera.
Powiedzenie Roku
Ex aequo:
- „Pan szarż” (Karol Nawrocki)
- „Cóż szkodzi obiecać” (poseł Przemysław Witek)
- „Do widzenia, debile” (poseł Marek Suski, wychodząc z siebie i opuszczając posiedzenie sejmowej komisji kultury)
- „Nie uciekłem, tylko na razie nie wracam” (Zbigniew Ziobro)
Skandal Roku
- Sting w czarnym płaszczu i czarnej czapce przyćmił Dodę w kosmicznych gaciach na podnośniku w czasie Sylwestra w Dwójce.
KATEGORIE DODATKOWE:
Wylot roku
- Trener polskiej reprezentacji w piłce nożnej, Michał Probierz – po konflikcie z Robertem Lewandowskim wyleciał w kosmos szybciej niż astronauta Sławosz Uznański-Wisniewski.
Nagrzanie roku
- Donald Trump nagrzany na Grenlandię, bo słyszał, że jest tam więcej młodych foczek niż u Jeffreya Epsteina na Wyspach Dziewiczych.
Kto za tym stoi?
Organizatorem biesiad od ponad trzech dekad niezmiennie jest Krzysztof Skiba, satyryk, performer, frontman zespołu Big Cyc. Redakcję „Zawsze Pomorze” reprezentowali Dariusz Szreter oraz autor naszych krzyżówek, szaradzista i fraszkopisarz Bogdan Malach.
Mimo rekonwalescencji po ciężkiej chorobie na Biesiadzie tradycyjnie pojawił się też Jarek Janiszewski, performer, felietonista, lider zespołu Bielizna. Po raz pierwszy od 10 lat relację z obrad przygotowała Telewizja Gdańsk.
W tym roku gościny imprezie udzielił gdyński Hotel Morski.
























Napisz komentarz
Komentarze