Reklama

Zjednoczenie sztuk wobec piękna, którego szukamy i które odnajdujemy. Wystawa w PGS w Sopocie

Wędrujemy przez kontynenty, kultury, filozofie, religie, krok w krok z artystą, po jego śladach, ale też w poszukiwaniu siebie. Byliśmy wczoraj z kamerą na wernisażu ekspozycji „W drodze” Xawerego Wolskiego w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

„W drodze” Xawerego Wolskiego w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Xawery Wolski przez 30 lat podróżował i mieszkał na różnych kontynentach, 23 lata przebywał w Meksyku, gdzie wciąż działa jego pracownia. Tworzył także w krajach azjatyckich: Tajlandii, Wietnamie, Indii, Birmie, Indonezji czy Południowej Korei. Gdy wybuchła pandemia, zatęsknił do Polski i wrócił na dobre. Zamieszkał w starym dworze w Dańkowie, z oknami ma swoje - być może największe, bo wyrosłe z bliskiej mu natury, dzieło - Park Rzeźby.

Fot. Robert Rozmus

Poznawanie wielu kultur, ludzi wpłynęło na jego twórczość. Korzysta z nietypowych materiałów. Pracuje w marmurze, terakocie, brązie, jedwabiu, wełnie, a także w tak nietypowym tworzywie jak chleb, nasiona, łodygi roślin czy silikon. Na sopockiej wystawie prezentuje wszystkie, które po drodze udało mu się odkryć, zdobyć. Mówi, że to wieloletnie wędrowanie to był duchowy dialog, z sobą – artystą.

PRZECZYTAJ TEŻ: Szczęściem jest harmonia, bo przecież nie to, że zrobiłem kilka tysięcy rzeźb

Od lat realizuje sztukę w przestrzeni publicznej. Jego prace są częścią krajobrazu w Limie, Szanghaju, Miami, także w Sopocie. Rzeźba „Echo” na rondzie Hestii nawiązuje do poetyckiej historii nieszczęśliwej miłości greckiej nimfy do Narcyza. Wciąż wzbudza kontrowersje. Nie wszystkim się podoba, źle się kojarzy.

- Gdyby wszyscy bili brawo, dopiero czułbym się zaniepokojony. Cieszę się, że moja sztuka nie jest obojętna. Bardzo jestem z tej pracy zadowolony. I dumny, że stoi w Sopocie.
Xawery Wolski

Na wystawie w PGS oglądamy rzeźby, instalacje, rysunek, tkaninę. Ekspozycja niesie jasne, duchowe przesłanie. W drogę ruszamy razem z twórcą, który może osiadł na dobre, ale jego sztuka wciąż idzie dalej, w inne światy. Wędrujemy przez kontynenty, kultury, filozofie, religie, krok w krok z artystą, po jego śladach, ale też w poszukiwaniu siebie. To oglądanie ma charakter medytacyjny, niesie spokój, ale i pokorę, wobec sztuki, natury, przede wszystkim wobec Losu.

Niesie harmonię.

- Bo też harmonia jest w jego życiu jedną z miar szczęścia, istotą twórczości – mówi kuratorka wystawy Eulalia Domanowska, dyrektor PGS. 

Jest ekspozycja Xawerego Wolskiego także pięknym teatrem, zjednoczeniem wielu sztuk, idei, emocji. Zjednoczeniem wobec kruchego piękna, którego szukamy i odnajdujemy.

Podczas otwarcia wystawy południowokoreański artysta performansu Yong Min Cho zaprezentował specjalny performans site-specific. 

Wystawę możemy oglądać w  sopockiej PGS do 27 sierpnia 2026 roku.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama