Pasja filmowo-serialowa na Pomorzu trwa. Filmowcy w ostatnich miesiącach często lokowali tu swoje kamery, żeby w pomorskich okolicznościach przyrody nakręcić filmy i seriale, które zapowiadają na prawdziwe hity.
Kaszuby spowite w "Czerni"
Od 10 czerwca na Netfliksie można już oglądać "Kolory zła. Czerń", kolejny po "Kolorach zła. Czerwień" film, nakręcony na podstawie bestsellerowego kryminału trójmiejskiej pisarki Małgorzaty Oliwii Sobczak.
Zdjęcia kręcono w okolicach Kartuz i w samych Kartuzach, dokąd wysłano, czy raczej zesłano prokuratora Leopolda Bilskiego, żeby poprowadził śledztwo. Osią fabuły są zaginięcia dzieci. Prowadzone przez Bilskiego i asesor Annę Górską śledztwo, odsłania coraz mroczniejsze tajemnice sennego miasteczka, a zło ma przeróżne oblicza. Tu nic nie jest tym, czym się wydaje. Pod kaszubską ziemią czają się demony i żaden z mieszkańców Kaszub nie jest w stanie przed nimi uciec.
To historia niezwykle mroczna, przesiąknięta kaszubskimi mitami, pełna przemilczanych zbrodni, korupcji i wielopokoleniowych traum, które od lat zatruwają lokalną społeczność.
W roli Bilskiego tradycyjnie już, po "Czerwieni", zobaczymy Jakuba Gierszała. W filmie pojawi się też Marianna Zydek (którą pamiętamy w świetnej roli w „Kamerdynerze” również z akcją na Kaszubach). W obsadzie znajdą się także: Andrzej Chyra, Robert Gonera, Beata Ścibakówna i Piotr Żurawski. Za scenariusz i reżyserię, podobnie jak w przypadku „Czerwieni”, odpowiada Adrian Panek.
CZYTAJ TEŻ: A po "Czerwieni" przychodzi "Czerń". Netlflix pokazał zwiastun!
"Bunt" w Czarnem nadchodzi
Jeszcze nie ockniemy się z "Czerni", a już dopadnie nas "Bunt". Inspiracją tego serialu, który wyprodukuje Netflix, były największe w powojennej Europie zamieszki więźniów, do których doszło w grudniu 1989 roku w zakładzie karnym w Czarnem na Pomorzu.
To historia, która mrozi krew w żyłach.
Rok 1989 i ponowne spotkanie w więzieniu dwóch przyjaciół. Tak najkrócej można opisać ten miniserial. Ale tak naprawdę ma on wiele warstw. I jest niezwykle mocny.
Zamieszki, które miały miejsce w 1989 roku w Zakładzie Karnym w Czarnem podczas politycznego przełomu, kiedy więźniowie przejęli kontrolę nad jednostką, to tylko kanwa serialu. "Bunt" to także brutalna opowieść o granicy lojalności i przemocy.
Bezpośrednim impulsem do więziennego buntu była uchwalona przez Sejm PRL amnestia, która - wbrew oczekiwaniom osadzonych - nie objęła recydywistów. W zakładzie przebywało wówczas około 1500 więźniów, w tym wielu skazanych na długoletnie wyroki.
Po ogłoszeniu decyzji władz, doszło do gwałtownych zamieszek. Więźniowie niszczyli i podpalali pawilony, atakowali funkcjonariuszy, a po wycofaniu się strażników, opanowali teren zakładu karnego. Buntownicy zdobyli m.in. broń palną ze zbrojowni. Skutki były dramatyczne: ofiary śmiertelne, dziesiątki rannych, masowe transporty do innych zakładów i zniszczenia tak rozległe, że więzienie wymagało w praktyce odbudowy.
W serialu główne role przejęli na siebie: Borys Szyc jako Nowak – strażnik więzienny rozdarty między obowiązkiem, a dawną przeszłością oraz Filip Pławiak jako Tomek – były osadzony, który musi stanąć twarzą w twarz ze swoimi demonami. Obaj znajdują się po przeciwnych stronach krat, jednak bunt zmusza ich do współpracy. W momencie, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, a osadzeni przejmują władzę w więzieniu, bohaterowie próbują zapobiec masakrze.
Za reżyserię odpowiadają: Mateusz Rakowicz ("Najmro", "Radical") i Marek Lechki ("Erratum", "Król życia").

ZOBACZ TAKŻE: „Zatoka szpiegów” – trzeci sezon. Gdańskie kamienice już przygotowane do zdjęć
Popularny szpieg wrócił do Trójmiasta
Fani serialu "Zatoka sztuki" mogą spać spokojnie. Za kilka miesięcy TVP wyemituje już trzeci sezon tego popularnego serialu.
Niedawno kręcono do tego sezonu zdjęcia w Trójmieście i na Półwyspie Helskim. Franz Neumann, czyli najbardziej popularny po Hansie Klossie szpieg, był znowu widziany m.in. w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Zdjęcia trwały od maja do 1 czerwca. Plan zdjęciowy budził ciekawość mieszkańców, ale też u niektórych grozę, zwłaszcza wtedy, kiedy na kamienicach przy ulicy Chlebnickiej zawisły rekwizyty i dekoracje, odtwarzające realia niemieckiej okupacji.
"Zatoka Szpiegów" to historyczno-szpiegowski serial, produkowany przez Akson Studio dla Telewizji Polskiej. Akcja rozgrywa się w czasie II wojny światowej, a jej głównym bohaterem jest Franz Neumann, młody oficer Abwehry, który odkrywa swoje polskie pochodzenie i zaczyna prowadzić niebezpieczną, podwójną grę. Akcja nowych odcinków przeniesie widzów w realia późnego lata 1941 roku, kiedy to bohaterowie wpadną na trop tajemniczej broni o niszczycielskiej sile rażenia.
W roli Franza Neumanna - Bartosz Gelner, do którego ta rola już przyrosła na dobre.
"Nasza rewolucja" czyli miłość i polityka
Zdjęcia do tego filmu były częściowo kręcone w Trójmieście. Premiera filmu zaplanowana jest na 11 listopada. Nic dziwnego, że wybrano taka datę. Bo to pierwsza, filmowa opowieść biograficzna o Jacku Kuroniu, który był jednym z najbardziej znanych opozycjonistów w PRL i o jego żonie Grażynie, zwanej Gajką.
"Nasza rewolucja" w reżyserii Piotra Domalewskiego - to poruszająca historia inspirowana życiem tych dwojga bohaterów z czasów komuny, którzy walczyli o demokrację w kraju. To produkcja, łącząca emocjonalną historię miłosną z tłem najważniejszych wydarzeń najnowszej historii Polski.
Jak mówią twórcy filmu to historia miłości silniejszej niż strach, represje i polityczna przemoc. To opowieść o dwojgu ludziach, którzy wierzyli, że razem mogą zmieniać świat – i którzy tę wiarę potrafili przekuć w działanie. On – charyzmatyczny, bezkompromisowy, gotowy zapłacić najwyższą cenę za swoje przekonania. Ona – odważna, pełna ciepła i determinacji, cicha siła stojąca u podstaw wspólnej walki. Ich uczucie nie jest tłem dla historii – jest jej sercem i motorem.
W rolę Jacka Kuronia wcielił się Arkadiusz Jakubik, a Gajkę zagrała Magdalena Popławska.
Jakubik, który do roli przygotowywał się sześć lat tak mówił w rozmowie z "Zawsze Pomorze": - Pamiętam moje rozmowy z reżyserem i producentem, żeby Jacka nie pokazywać jako świętego, jako bohatera, tylko żeby przemycić najwięcej tych niefajnych rzeczy, co było w nim pod spodem. To dla mnie jako człowieka, jako aktora i potencjalnego widza jest najciekawsze. I nie powiem nic odkrywczego, ale po tym filmie została mi jedna rzecz, jakkolwiek banalnie to zabrzmi, miłość jest najważniejsza. Miłość i zdrowie - dodał.
Film o "kosmicznym" bohaterze
Pod koniec tego roku albo na początku przyszłego usiądziemy wygodnie, zapniemy pasy i… polecimy w kosmos. Powstaje bowiem film o Mirosławie Hermaszewskim, pierwszym Polaku w kosmosie, o człowieku, który jeszcze za swojego życia stał się legendą. Część zdjęć kręcono w Gdyni.
Dlaczego wybrano Trójmiasto? Bo okazuje się, że nasz pierwszy kosmonauta ma w życiorysie gdyńskie akcenty. Jako wojskowy pilot służył przez kilka lat w 34. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego na gdyńskim terenie.
Na razie prace nad tą produkcją prowadzone są w wielkiej tajemnicy. Filmowcy nie puścili nawet pary z ust, kto zagra generała Hermaszewskiego.
O czym będzie film?
Nie tylko o locie w kosmos, ale o całym życiu Mirosława Hermaszewskiego, które jest gotowym scenariuszem, z wieloma dramatami. Ale to przede wszystkim będzie opowieść o Polaku, który poszybował ku gwiazdom, stając się symbolem nie tylko narodowych ambicji, ale i niezłomnej ludzkiej woli.
Można spodziewać się, że to będzie dobre kino. Bo reżyser Łukasz Palkowski wyjątkowo dobrze czuje się w portretowaniu bohaterów, którzy żyli naprawdę. To prawdziwy ekspert od kina biograficznego. Jest twórcą filmu „Bogowie”, nagradzanego nie tylko Złotymi Lwami, o życiu i pracy słynnego kardiochirurga Zbigniewa Religi. To także on jest reżyserem filmu „Najlepszy” o historii życia Jerzego Górskiego, który mimo wielu przeciwności, został mistrzem świata w podwójnym triathlonie. I wreszcie ostatni film Łukasza Palkowskiego, „Pojedynek”, również jest inspirowany losami prawdziwych bohaterów.
Czekamy więc z nadzieją, że będzie co oglądać.


Napisz komentarz
Komentarze