Reklama

Opinia Czytelnika: Konflikt interesów i hipokryzja ws. tramwaju na ul. Bohaterów Getta Warszawskiego

Przedstawiciele Stowarzyszenia Dolina Królewska blokują budowę tramwaju przez ul. Bohaterów Getta Warszawskiego, zasłaniając się ochroną zabytków, by chronić interesy jednej ulicy. Efektem jest paraliż rewitalizacji Wrzeszcza Górnego i zaniedbane kamienice – pisze nasz Czytelnik.
Konflikt interesów i hipokryzja ws. tramwaju na ul. Bohaterów Getta Warszawskiego
Przedstawiciele Stowarzyszenia Dolina Królewska blokują budowę tramwaju przez ul. Bohaterów Getta Warszawskiego, zasłaniając się ochroną zabytków, by chronić interesy jednej ulicy. Efektem jest paraliż rewitalizacji Wrzeszcza Górnego i zaniedbane kamienice – pisze nasz Czytelnik.

Autor: Kinga Kalenik | Zawsze Pomorze

Z niedowierzaniem i niepokojem obserwuję, ile czasu i uwagi poświęcają lokalne trójmiejskie media przedstawicielom Stowarzyszenia Dolina Królewska, mianowicie Michałowi Błautowi oraz Jakubowi Marchwickiemu. Uważam że niesłusznie są oni przedstawiani jako aktywiści i osoby szczerze przejmujące się losem dzielnicy Wrzeszcz Górny, co postaram się uargumentować poniżej.

A co z zabytkami przy ul. Do Studzienki?

Panowie Błaut i Marchwicki niesłusznie są nazywani aktywistami społecznymi – jak już, to są oni aktywistami prywatnymi, którzy działają wyłącznie po to, żeby pozytywnie wpływać na życie mieszkańców ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego, a nie dzielnicy Wrzeszcz Górny. Celem ich działań jest zablokowanie budowy tramwaju, nieważne jakimi metodami. Ich narracja od dawna oparta jest o argument, że tramwaj powinien iść na wprost przez Do Studzienki do Grunwaldzkiej. Ten wariant wymaga wyburzenia kamienic przy Do Studzienki 6, 8 oraz Politechnicznej 9, nie przejmują się tym, że ten ostatni budynek jest wpisany na listę ewidencji zabytków w Gdańsku. Wydawało mi się, że ktoś, kto chce być odbierany jako obrońca zabytków, nie będzie chciał wyburzeń kamienic, których można uniknąć. Argumentem Panów B. i M. jest to, że budynki stoją w rezerwie terenowej pod tramwaj, więc praktycznie same się proszą o wyburzenie.

Innym przejawem hipokryzji Panów B. i M. było zablokowanie przeniesienia grożącego zawaleniem filara od bramy wjazdowej parku Królewskiej Doliny.Burzyć zabytki można, o ile im to pasuje.

W 2016 na stronie stowarzyszenia Dolina Królewska opublikowano koreferat przygotowany przez naukowców Politechniki Gdańskiej. Nie jest to dziwne, że naukowcy PG nie wzięli pod uwagę przejazdu tramwaju przez teren uczelni, ten pomysł upadł, ale wystarczyło, że wyżej oceniony został [przez nich] wariant z przebiegiem przez ul. Do Studzienki, żeby stał się głównym argumentem Stowarzyszenia w walce z tramwajem. Ponownie – wariant stworzony przez PG zakłada, że należy pozbyć się wspomnianych kamienic przy Do Studzienki i Politechnicznej.

Wykorzystano fundusze całej dzielnicy dla interesu jednej ulicy

Kiedyś zapytałem pana Błauta w publicznej dyskusji na Facebooku, czy nie uważa że znajduje się on w konflikcie interesów, będąc jednocześnie radnym dzielnicy Wrzeszcz Górny oraz członkiem stowarzyszenia Dolina Królewska (tak samo jak pan Marchwicki) – otrzymałem odpowiedź, że według niego nie. To wyjaśnia dlaczego wydarzenie Wrzeszcz Pointz 31.08.2025 było współorganizowane przez Stowarzyszenie Dolina Królewska oraz Radę Dzielnicy Wrzeszcz Górny. Wydarzenie, które ma na celu przyciągnięcie nowych osób, żeby zobaczyły dramatyczne transparenty rozwieszone na płotach przy ul. BGW.

Fakt, że podczas wydarzenia zaplanowano jeszcze dyskusję o budowie tramwaju po prostu zahacza o groteskę. Wykorzystano fundusze dla całej dzielnicy, żeby dofinansować wydarzenie, które przede wszystkim wspiera interes mieszkańców jednej ulicy.

Cały Wrzeszcz Górny potrzebuje rewitalizacji

Chciałbym, żeby radni dzielnicy przeszli się chociażby ul. Do Studzienki (gdzie ja mieszkam) i zobaczyli pustostany, rudery należące do Gdańskich Nieruchomości, osoby w kryzysie bezdomności, dziurawą ulicę i wąskie chodniki. Ta dzielnica potrzebuje inwestycji i rewitalizacji. Kto mógł, odnowił elewację domu, ale wiele pozostaje do zrobienia. Ja podziękuję za takich radnych, którzy mają zamknięte oczy na problemy, które znajdują się dwie ulice od nich.

Jedną z ostatnich informacji w sprawie trasy Nowa Politechniczna jest wpisanie 20 kamienic do rejestru zabytków. Wniosek złożyło stowarzyszenie Dolina Królewska, który pozytywnie zaopiniowała Rada Dzielnicy Wrzeszcz Górny – nie jestem nawet zaskoczony, że tak to wygląda. Gdyby radni sprawdzili gminną ewidencję zabytków, wiedzieliby że wszystkie kamienice, które chcą wpisać do rejestru, po prostu już tam są.

Sam mieszkam w budynku, który znajduje się na powyższej liście zabytków i dopóki nie zdobyliśmy od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pozwolenia nie mogliśmy z sąsiadami planować remontu i docieplenia kamienicy. Oczywiście do konserwatora trzeba zgłosić już gotowy projekt, czyli najpierw trzeba zapłacić architektowi, mając na względzie, że może się nie udać. 

Smutnym epilogiem tej historii jest to, że od lat zarówno miasto jak i konserwator w nosie mają tę dzielnicę – remontować można za własne pieniądze, ale tylko za łaskawą zgodą organów publicznych. Do tego jeszcze mamy radnych, których też mało interesują problemy ich własnych sąsiadów. Ręce opadają.

*Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Batory 23.01.2026 17:00
https://www.zawszepomorze.pl/artykul/24425,tramwaj-przez-bohaterow-getta-warszawskiego-aktywisci-dzialamy-w-interesie-dzielnicy

bolszewickie napuszczanie "onych" 21.01.2026 12:49
Na ludzi, którzy bronią swoich interesów i miejsca na ziemi. Opresyjne miasto opanowane partykularnymi interesami.

mieszkaniec wrzeszcza 20.01.2026 06:07
Artykul bardzo stronniczy. Zaklamuje rzeczywistosc. Gdybym nie sledzila calej sprawy, bylabym zdzwiona postawa Stoawrzyszenia. Jednak wiem, ze to nie mieszkancy jednej ulicy, a juz na pewno nie 2 radnych, cala okolica walczy, nikt z mieszkancow nie popiera tej inwestycji w obecnym ksztalcie, a Stowarzyszenie dba o charakter historyczny dzielnicy zgidnie ze statutem. Dodatowo autor artykulu nie ma pojecia jak sa wykorzystywane srodki rady dzielnicy, moze warto przesledzic temat zmiast szklalowac aktywistow bez “dowodow”. Publicystyka na bardzo niskim poziomie, arykul nie nosi znamion rzetelnego dziennikarstwa. Przykre i zenujace, ze redacja nie weryfikuje prawdziwosci informacji. Moze powinnismy dziekowac AI juz teraz, ze takie bedzie przez nia wyparte :) Trzymajmy kciuki za komputery, bo autor atykulu jest szkodnikiem!

zorientowany 19.01.2026 19:12
Autor artykułu a raczej paszkwilu nie odróżnia rejestru zabytków od ewidencji zabytków (szanowny autorze, różnica jest BARDZO duża) i nie rozumie, że rolą radnego dzielnicy nie jest dbanie o wyimaginowany "interes całej dzielnicy" (oczywiście rozumiany tak, jak chce tego autor tekstu) tylko działanie na rzecz konkretnych spraw w dzielnicy - zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i przekonaniami o tym, co jest korzystne. Na deser autor rzuca oskarżenie o to, że "pieniądze dla CAŁEJ dzielnicy zużyto na festyn dla jednej ulicy". Drogi autorze zacznij od elementarza czyli zapoznania się z budżetem dzielnicy Wrzeszcz Górny, jej statutem i listą projektów które co roku otrzymują dofinansowanie z budżetu dzielnicy. Zrozumiesz wówczas że wydarzenie na ulicy BGW było jednym z wielu i na tym właśnie polega wydatkowanie środków dzielnicowych że są dzielone między wiele drobnych, lokalnych pomysłów a nie wydawane na wyimaginowane "projekty służącej całej dzielnicy". Podsumowując - nie masz pojęcia o czym piszesz ale formułujesz srogie oskarżenia. Proponuję zacząć od czegoś innego - od próby zrozumienia, dlaczego tramwaj został usunięty z planowanej trasy na ul. Do Studzienki, jakie są plany na "uwolniony" teren (wieżowiec, trasa szybkiego ruchu 2x2 jezdnie) i dopiero wtedy oceniać ludzi, którzy chcą powstrzymać całkowitą dewastację zarówno ul. BGW jak i ul. Do Studzienki.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama