Reklama

Eksmisja niewykonana od 15 lat. Kamienica przy ul. Ceglanej w Gdańsku grozi zawaleniem, miasto mówi: „brak lokali”

Przy ul. Ceglanej 8 we Wrzeszczu od kilkunastu lat trwa spór między lokatorką a miastem. Pani Anna ma prawomocny wyrok eksmisyjny z 2011 roku połączony z prawem do lokalu socjalnego. Mimo to, nadal mieszka w tym samym mieszkaniu – w kamienicy, którą inspektorzy nadzoru budowlanego ocenili jako zagrażającą życiu i zdrowiu mieszkańców. Urząd Miasta Gdańska przyznaje, że wyrok nie jest obecnie przewidziany do realizacji z powodu braku zasobów.
pani Anna, lokatorka mieszkania przy ul. Ceglanej 8 w Gdańsku
Pani Anna przed wejściem do kamienicy przy ul. Ceglanej 8. Mimo wyroku eksmisyjnego i groźby zawalenia budynku, kobieta od lat czeka na przyznanie lokalu socjalnego

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

29 metrów i 30 lat życia we Wrzeszczu. Trudne warunki lokalowe

Mieszkanie pani Anny ma 29,4 m kw. – jeden pokój, niewielką kuchnię i łazienkę. Kobieta mieszka w nim od blisko 30 lat. W tym lokalu wychowała siedmioro dzieci. Dziś nadal mieszka tam z dorosłą córką oraz dwoma synami w wieku 22 i 24 lat.

– Tu teraz z córką mieszkamy, a synowie w drugim pokoju – mówi, wskazując niewielkie pomieszczenie, które pełni funkcję sypialni.

Starsze dzieci wyprowadziły się i wynajmują mieszkania. Jedna z córek zajmuje lokal w tej samej kamienicy – jedyny prywatny w budynku. W przeszłości dwoje dzieci zostało odebranych rodzinie przez opiekę społeczną, ze względu na złe warunki mieszkaniowe.

Eksmisja „na żądanie”. Dlaczego miasto zwleka?

Wyrok eksmisyjny zapadł po kilku latach niepłacenia czynszu.

– Specjalnie przestaliśmy płacić, żeby dostać większe mieszkanie dla dzieci – tłumaczy pani Anna.

Sąd przyznał jej i dzieciom prawo do lokalu socjalnego. W normalnym trybie oznaczałoby to przeprowadzkę, jednak eksmisja nigdy nie została wykonana.

Magistrat tłumaczy, że procedury eksmisyjne są długotrwałe. 

– Postępowania eksmisyjne są procesem wieloetapowym – informuje Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Spór o odpowiedzialność. Miasto czy wspólnota mieszkaniowa?

Miasto podkreśla, że nie ponosi odpowiedzialności za stan techniczny kamienicy. 

– Gmina miasta Gdańska nie ma obowiązku realizować wyroków o eksmisję ze swojego zasobu – wskazuje Dariusz Wołodźko

Jak dodaje, za budynek odpowiada wspólnota mieszkaniowa, ponieważ gmina posiada w nim jedynie część udziałów.

Administrator wspólnoty złożył jednak w ubiegłym roku pismo informujące, że przestaje zajmować się nieruchomością, ponieważ znajduje się w niej tylko jedno mieszkanie własnościowe.

Stan techniczny budynku zagraża życiu. „Mury zaczęły pękać”

Sytuacja przy ul. Ceglanej 8 wróciła do urzędu, gdy mury budynku zaczęły pękać. Inspektorzy dwukrotnie wydali opinię, że lokal „grozi zawaleniem”.

– Przez 20 lat byliśmy zalewani. W piwnicy woda sięgała po pas. Fundamenty w końcu nie wytrzymały – mówi pani Anna.

Mimo to, miasto informuje: 

„Z powodu braku odpowiedniej liczby wolnych prawnie i fizycznie lokali (…), wyrok nie jest aktualnie przewidziany do realizacji”

Co zaskakujące, miasto w odpowiedzi wskazuje, że pierwszeństwo mają wykwaterowania z budynków w złym stanie technicznym, czyli dokładnie takich, jaki stoi przy ul. Ceglanej 8.

kamienica przy ul. Ceglanej 8 w Gdańsku-Wrzeszczu

Problematyczny wyrok sprzed 15 lat a dorosłe dzieci

Dodatkowym problemem jest treść wyroku. Obejmuje on wszystkie dzieci pani Anny, które w chwili jego wydania były nieletnie. Dziś to osoby dorosłe – mają swoje życie i pracę. Miasto wskazuje jednak, że wyrok oznacza prawo do jednego wspólnego lokalu.

– Brak jest podstaw prawnych do przyznania odrębnych mieszkań – podkreślają urzędnicy.

– Oni mi te dzieci, dorosłe dzieci, chcą wsadzić ze mną – komentuje lokatorka.

Dorosłe dzieci mogłyby ubiegać się o własne mieszkania z zasobów miasta tylko po zrzeczeniu się prawa do wspólnego lokalu socjalnego.

– Żadnego dziecka nie wymelduję, dopóki żyję – deklaruje pani Anna, podkreślając, że wcześniejsze obietnice szybszego przydziału lokali nie zostały dotrzymane.

Długi czynszowe i spór o opłaty

Miasto przypomina, że lokatorka powinna regulować należności za zajmowany lokal.

– Osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są zobowiązane do ponoszenia opłat – informuje urząd. 

Pani Anna odpowiada: 

– Ani grosza nie dam za to mieszkanie. Czekam na lokal socjalny.


Szerzej o sprawie piszemy w kolejnym wydaniu tygodnika „Zawsze Pomorze”, który pojawi się w piątek, 30 stycznia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek Rapior 23.01.2026 07:18
Komentarz usunięty

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama