Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Bałtyki w budowie. Pomorze zaczyna energetyczną rewolucję

Zanim wiosną na Bałtyk przypłynie jeden z największych statków instalacyjnych na świecie, dno morskie u wybrzeży Pomorza przechodzi gruntowną przemianę. Equinor i Polenergia oficjalnie ruszyły z budową farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3 – a centrum całej operacji będzie Łeba.
Bałtyki w budowie. Pomorze zaczyna energetyczną rewolucję
Milion ton kamieni trafia na dno Bałtyku. Equinor i Polenergia ruszyły z budową farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3. Centrum morskiej energetyki będzie Łeba

Autor: Equinor | Polenergia | materiał prasowy

Czym są farmy Bałtyk 2 i Bałtyk 3?

Morskie farmy wiatrowe Bałtyk 2 i Bałtyk 3 to jeden z największych i najbardziej złożonych projektów infrastrukturalnych realizowanych dziś na Morzu Bałtyckim. Za ich powstaniem stoją dwie firmy – norweski gigant Equinor oraz polska Polenergia. Razem tworzą projekt, który zmieni mapę energetyczną nie tylko regionu, ale całego kraju.

Dla mieszkańców Trójmiasta, Łeby i całego wybrzeża to nie jest abstrakcyjna inwestycja gdzieś za horyzontem. Część operacji logistycznych i serwisowych będzie realizowana właśnie z Pomorza – a baza w Łebie stanie się morskim centrum dowodzenia dla całego projektu.

CZYTAJ TEŻ: Realizacja projektów morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3 nabiera tempa

Milion ton kamieni na dnie Bałtyku – pierwszy etap budowy

Pierwszym etapem jest instalacja systemu kamieni podmorskich (tzw. SRI – Subsea Rock Installation). Zanim wiosną 2026 roku pojawią się pierwsze monopale, wyspecjalizowane statki firmy Van Oord zasypują precyzyjnie wybrane miejsca na dnie warstwą skały. Łącznie na dno Bałtyku trafi ponad milion ton kamieni ok. 400 tysięcy metrów sześciennych materiału sprowadzonego aż z czterech norweskich lokalizacji.

Po co? Kamienie chronią fundamenty farm przed wymywaniem przez prądy i fale, a także stabilizują kable eksportowe. Statki używają do tego systemu Dynamic Positioning (DP) – technikę automatycznego utrzymywania pozycji z dokładnością do kilkunastu centymetrów, niezależnie od wiatru czy falowania.

Wiosną 2026 na Bałtyk wpłynie gigant – Thialf

Kolejny etap to transport i instalacja 100 kompletów monopali oraz elementów przejściowych. Do realizacji tego zadania Equinor sprowadza jednostkę, która robi wrażenie nawet na tle największych platform wiertniczych – statek instalacyjny Thialf, znany z projektów realizowanych przez Equinor na morzach całego świata.

Thialf nie będzie sam. Kilkanaście jednostek pomocniczych będzie nieustannie dostarczać kolejne elementy do montażu – to swoista morska autostrada dostaw, której trasa biegnie przez wody wokół Pomorza.

ZOBACZ TAKŻE: Ponad 6 mld euro na morskie farmy wiatrowe Bałtyk 2 i Bałtyk 3

Łeba jako centrum operacji 

Jeszcze w tym roku zakończy się budowa bazy operacyjno-serwisowej Equinor w Łebie. Obiekt stanie się centrum koordynacji wszystkich ruchów jednostek pływających i prac morskich dla projektów Bałtyk 2 i Bałtyk 3.

To konkretna zmiana dla nadmorskiego miasteczka, kojarzącego się dotąd głównie z wydmami i letnimi turystami. Łeba wiatrowa – może właśnie taką markę zbuduje sobie w nadchodzących latach?

Co dalej z polską energetyką morską?

Bałtyk 2 i Bałtyk 3 to nie jedyne projekty w toku. Polska morska farma wiatrowa przestała być hasłem z planów rządowych – to plac budowy, który już pracuje. Harmonogram jest napięty: 2026 to rok fundamentów i kabli, 2027 to rok turbin i uruchamiania.

Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Bałtyk bywa kapryśny – to każdy mieszkaniec Wybrzeża wie doskonale. Ale skala przygotowań, lata badań dna i zaangażowanie dwóch dużych graczy energetycznych każą patrzeć na ten projekt z realnym optymizmem.

Obserwujesz morskie farmy wiatrowe z plaży albo pracujesz w branży? Napisz w komentarzu, jak oceniasz tę inwestycję – czy to szansa dla Pomorza, czy widzisz też zagrożenia? 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama