Nagroda im. Bronisława Geremka za relacje polsko-francuskie
Ostatnim punktem programu oficjalnej wizyty prezydenta Francji w Gdańsku w poniedziałek, 20 kwietnia był udział w wyjątkowej uroczystości w Europejskim Centrum Solidarności. Po raz pierwszy wręczono tam Nagrodę im. Bronisława Geremka. To wyróżnienie dla osób szczególnie zasłużonych w budowaniu dialogu, zaufania i trwałej współpracy między Polską a Francją.
Uhonorowany nagrodą został polski aktor Andrzej Seweryn. Prezydent Emmanuel Macron pozwolił sobie przy tej okazji na pewien żart, który przyjęto ze śmiechem.
Chciałbym zacząć od czegoś, co nas uderzyło. Od jakiegoś czasu kolejne władze polskie tłumaczyły nam, że Maria Skłodowska-Curie była Polką. Potem, i dzisiaj znowu się to wydarzyło, premier powiedział, że Fryderyk Chopin był Polakiem. I przyjęliśmy każdą z tych prowokacji. Teraz chcą, żebyśmy uwierzyli, że Andrzej Seweryn też jest Polakiem.
Emmanuel Macron / prezydent Francji
Andrzej Seweryn: Stoi przed wami syn dwóch ojczyzn
Stoi przed wami syn dwóch ojczyzn, które dały mi to, co miały najlepszego. Polska nauczyła mnie, czym jest honor, czym jest godność. Nauczyła mnie, jak pracować, ale także jak się buntować. Francja otworzyła przede mną nowy świat demokracji. Jej uczyłem się przez lata. Francja pokazała mi, że wolnością można się cieszyć, a nie tylko o nią walczyć.
Andrzej Seweryn / aktor
Jak dodał, ojczyzna to wspólnota, „która cię kształtuje, która wpisuje w ciebie swoją tradycję, historię, epos, która daje Ci bezpieczeństwo i schronienie, kiedy go potrzebujesz, która stwarza warunki, byś się rozwijał, wzrastał, odkrywał swoje możliwości i je realizował”.
– Masz prawo ją wybrać – mówił Andrzej Seweryn. – I ja wybrałem. Polska dała mi życiowych i zawodowych mistrzów. Wskazała źródła, kulturę, historię, które są podwaliną mojej tożsamości – podkreślił.
Laudacja na cześć aktora wygłoszona przez Donalda Tuska
Mamy do czynienia z fenomenem, który towarzyszył kilku generacjom, w tym mojemu pokoleniu. Nie wiem, czy pan Andrzej zdaje sobie sprawę, co znaczyło dla młodego człowieka z Gdańska, że ktoś jest z nami w trudnych chwilach.
Donald Tusk / premier RP
Dodał w laudacji, że szczególne wrażenie zrobiła na nim rola Andrzeja Seweryna w „Ziemi obiecanej”. Zwrócił uwagę na metaforę tego tytułu, mówiąc, że upadek komunizmu stał się dla Polaków „ziemią obiecaną”.
Premier ocenił także karierę Andrzeja Seweryna nad Sekwaną.
– Pokazało nam to, że nie trzeba i nie można mieć kompleksów – dodał.
























Napisz komentarz
Komentarze