Przebieg interwencji w Zwartowie
Informację o zdarzeniu podało radio RMF FM. Służby ratunkowe zostały powiadomione o rzekomym gwałcie, do którego miało dojść na terenie ośrodka szkoleniowego Służby Więziennej w Zwartowie. Sprawą zajmowali się policjanci z komendy w Wejherowie, którzy prowadzili czynności na miejscu i weryfikowali zgłoszenie. Interwencja przebiegała w trybie pilnym.
Zgłoszenie o gwałcie okazało się fałszywe
W toku działań szybko ustalono, że do żadnego gwałtu podczas szkolenia dowódców zmiany nie doszło. Zgłoszenie było nieprawdziwe, co oznacza, że służby zostały zaangażowane bezpodstawnie.
Funkcjonariusz pod wpływem alkoholu
Jak podaje RMF FM, w sprawę zamieszany jest funkcjonariusz Służby Więziennej. Mężczyzna miał ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie i zawiadomił o przestępstwie, którego nie było. Pijani byli także jego współlokatorzy.
W ośrodku, w którym przebywali, obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu.
Jakie kary grożą za fałszywe zawiadomienie o przestępstwie?
Fałszywe zawiadomienie o przestępstwie jest czynem zabronionym i może skutkować odpowiedzialnością karną. W przypadku funkcjonariusza publicznego, sprawa ma dodatkowy wymiar – możliwe są także konsekwencje dyscyplinarne.
RMF FM podaje, że Służba Więzienna prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Sprawdzane jest m.in., czy uczestnicy szkolenia nie używali innych środków odurzających.
Fałszywe alarmy to realny problem
Każde zgłoszenie dotyczące poważnego przestępstwa traktowane jest priorytetowo. Oznacza to zaangażowanie znacznych sił i środków, które – zamiast na fałszywy alarm – mogłyby zostać wykorzystane w innych, rzeczywistych interwencjach.
























Napisz komentarz
Komentarze