To nie była "młoda foka"
Bobry są zwierzętami znajdującymi się pod ścisłą ochroną. Można je spotkać w lasach, w pobliżu rzek, jezior i bagien. Ale w centrum miasta ich widok to już rzadkość.
- Znamy go – Agata Grzegorczyk, koordynator ds. dzikich zwierząt przy Urzędzie Miasta Gdyni uważnie ogląda film z TikToka zamieszczony na jednej z gdyńskich grup na FB. - Ten sam osobnik został nagrany przed pięcioma laty w pobliżu mariny. Wówczas do Ekopatrolu Straży Miejskiej trafiło zgłoszenie o „topiącej się młodej foce” . Na miejscu okazało się, ze mamy do czynienia z tym sympatycznym gryzoniem, który wcale nie miał zamiaru się topić.
CZYTAJ TEŻ: To pierwszy taki raport w Polsce. Gdynia z kompleksowym planem ws. dzików w mieście
Gdzie mieszkają trójmiejskie bobry?
Siedlisko trójmiejskich bobrów zlokalizowane jest w lasach na granicy Gdyni i Sopotu. Zwierzęta te raczej nie wybierają się do miasta, jednak osobnik zarejestrowany na niejednym już filmie należy do szczególnie odważnych.
- W ubiegłym tygodniu, 13 maja widziano go w pobliżu Bulwaru – mówi Agata Grzegorczyk. - Z kolei w nocy z wtorku na środę, 20 maja otrzymaliśmy zgłoszenie z Osady Kolejowej, a potem z ulicy Opata Hackiego na Grabówku. To pokazuje, jak dalekie trasy potrafi przejść nasz bóbr. A także to, że jest on coraz bardziej odważny. Mamy nadzieję, że z każdej takiej wyprawy wróci on bezpiecznie do siebie.
Uwaga! Zwierzę ściśle chronione
Eksperci przypominają, że gryzonie te są ściśle chronione, a za skrzywdzenie ich może grozić kara do nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Bobrów nie wolno płoszyć i przeganiać, nie należy im podrzucać pożywienia. Osoby spacerujące z psami powinny trzymać ulubieńców na smyczy. Jeśli podejrzewamy, że mamy do czynienia z chorym zwierzęciem, należy zadzwonić do Ekopatrolu pod numer 986.


























Napisz komentarz
Komentarze