Kulisy politycznej burzy w Gdyni. Wpis szefa PSL o układach w radzie miasta
Zaczęło się od oświadczenia Macieja Samsonowicza, doradcy szefa MON, który, alarmując w sprawie nieogłoszenia do tej pory przez Gdynię postępowania przetargowego na modernizację Estakady Kwiatkowskiego, napisał w mediach społecznościowych:
„Gdynia zasługuje na odpowiedzialność i realną pracę na rzecz mieszkańców, a nie na działania władz miasta skoncentrowane na frymarczeniu stanowiskami i ratowaniu własnych politycznych interesów”.
O co w tym wpisie chodziło?
Obecnie rządzący w Gdyni układ polityczny, chcąc pozbyć się dwóch radnych związanych z Lewicą, Łukasza Piesiewicza i Jakuba Żynisa, a jednocześnie przerzucić na nas polityczną odpowiedzialność za problemy z miejskimi inwestycjami, za pośrednictwem swoich wysłanników, w tym wiceprezydentów miasta, złożyli naszym radnym propozycję wejścia do koalicji rządzącej. Rozmowy były prowadzone indywidualnie z naszymi członkami i radnymi oraz klubem Gdynia Niezależna, w ramach którego działają nasze radne.
Maciej Samsonowicz / szef PSL w Gdyni, doradca szefa MON
Stanowisko wiceprezydenta Gdyni w zamian?
Jak tłumaczy Maciej Samsonowicz, w zamian oferowano stanowisko wiceprezydenta Gdyni, w miejsce Macieja Zielonki, odpowiedzialnego za strategię i inwestycje, a także możliwość przejęcia wybranych departamentów. W grę miało wchodzić również stanowisko zajmowane obecnie przez Tomasza Gałązkę.
– Oczywiście, pod warunkiem zapewnienia mu „miękkiego lądowania” w jakiejś spółce – twierdzi szef PSL w Gdyni.
Już na pierwszą wzmiankę o „frymarczeniu stanowiskami” zareagował rzecznik UM w Gdyni Tomasz Złotoś. W piśmie nadesłanym do naszej redakcji wyraźnie podkreślił, że „prezydent Gdyni nie prowadziła żadnych rozmów z PSL dotyczących stanowiska wiceprezydenta ani innych stanowisk w gdyńskim magistracie”.
Koalicja Obywatelska i KORMiL zaprzeczają: To nie my
Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta Gdyni z Koalicji Obywatelskiej już na początku rozmowy zaznacza, że gdyńska KO nie prowadziła takich rozmów.
KORMiL jest najszerszym tego typu porozumieniem w Polsce, które sprawdziło się podczas kampanii wyborczej, a teraz sprawdza się w koalicji rządzącej Gdynią. W klubie radnych znakomicie odnajdują się i ze sobą współpracują ludzie o różnych wrażliwościach.
Tadeusz Szemiot / przewodniczący Rady Miasta Gdyni
Na pytanie, czy przewiduje zaproszenie do koalicji radnych Gdyni Niezależnej, szef KO odpowiada:
– Są to byli radni Gdyńskiego Dialogu i jeśli ktokolwiek miałby prowadzić z nimi rozmowę, na pewno nie byłaby to Koalicja Obywatelska.
Również Łukasz Piesiewicz jest pewien, że w ramach KORMiL ze strony gdyńskich władz Koalicji Obywatelskiej takiej oferty nie było.
Radna Gdyni Niezależnej ujawnia: Rozmowy rozpoczęto od szantażu
Dotarliśmy jednak do kilku świadków twierdzących, że do rozmów o zamianie radnych jednak doszło. Miały być prowadzone w różnych konfiguracjach osobowych, również z osobami z PSL.
– Rozmawiano ze mną mniej więcej dwa tygodnie po Wielkanocy – wspomina gdyńska radna Beata Zastawna z Gdyni Niezależnej. – Padło pytanie, czy jestem gotowa do współpracy z panią prezydent. Trochę mnie to zdziwiło, bo jako człowiek dialogu zawsze jestem gotowa do współpracy.
Usłyszałam, że konieczne jest stworzenie wspólnego frontu, w sytuacji gdy koalicja podlega manipulacjom ze strony dwóch osób, które wykorzystują swoją pozycję, dając koalicji większość w głosowaniach. Zapowiedziano, że takie rozmowy będą prowadzone ze wszystkimi radnymi Gdyni Niezależnej. Później okazało się, że do tego nie doszło. Mam wrażenie, że mogło chodzić o pozyskanie tylko dwóch głosów.
Beata Zastawna / Gdynia Niezależna
Równocześnie na samym początku rozmowy Beata Zastawna miała usłyszeć, że ponoć niektórzy radni domagają się, by zwolnić ją, jako „osobę z nikim nie związaną”, z funkcji przewodniczącej Komisji Rodziny, Pomocy Społecznej i Zdrowia.
– Byłam tym zdziwiona, bo to członkowie komisji wybierają przewodniczącego – twierdzi Beata Zastawna. – A nie mam poczucia, bym źle organizowała pracę komisji. Odpowiedziałam, że chyba kiepsko mnie znają, jeżeli rozmowy na temat współpracy i współdziałania rozpoczynają od szantażu.
Finał politycznego sporu na najbliższej sesji Rady Miasta Gdyni
Nie zgadzam się na taką formę uprawiania polityki. Jako syn działacza opozycji, który oddał życie w walce o Polskę, nie zgadzam się na takie frymarczenie stanowiskami. A towarzyszące temu groźby zdjęcia z szefowania komisji wobec radnych, jeśli nie pójdą na taki układ, uważam za haniebne.
Maciej Samsonowicz / szef PSL w Gdyni, doradca szefa MON
Sprawa zapewne znajdzie finał na planowanej już w środę, 27 maja sesji Rady Miasta Gdyni. Wtedy także się okaże, czy radni zdecydują o zmianie przewodniczącej Komisji Rodziny, Pomocy Społecznej i Zdrowia.

























Napisz komentarz
Komentarze