Reklama

Swołowo pod ochroną czy pod zabudowę? Spór o przyszłość „Krainy w Kratę”

Gmina Redzikowo zaskarżyła decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dotyczącą rozszerzenia ochrony krajobrazowej wokół Swołowa. Obrońcy dziedzictwa kulturowego alarmują, że bez dodatkowych zabezpieczeń wyjątkowa wieś może zostać otoczona osiedlami deweloperskimi i bezpowrotnie utracić swój historyczny charakter. Generalny Konserwator Zabytków zapowiedziała wizytę w Swołowie.
Swołowo pod ochroną czy pod zabudowę? Spór o przyszłość „Krainy w Kratę”
Swołowo to wieś wyjątkowa – nadal ma zachowane elementy średniowiecznych form zabudowy, m.in. przebiegu dróg i zagospodarowania przestrzeni

Autor: pomorskie.eu

- Swołowo Stolica Krainy w Kratę niebawem może zniknąć z kulturowej mapy Pomorza – alarmują muzealnicy z Muzeum Kultury Ludowej Pomorza w Swołowie. - Wkoło wsi powstaną kolejne osiedla deweloperskie, inwestycje budowlane przypadkowych osób, którzy zwabieni popularnością miejsca już stawiają i wciąż projektują kolejne domki wypoczynkowe tam gdzie zachodzi słońce na festiwalu Etno Baltica.

Dlaczego teren wokół Swołowa i sama wieś powinny być objęte większą ochroną? 

Dziś Swołowo funkcjonuje jako żywy skansen, w którym ochronie podlega nie tylko architektura, ale także układ tzw. drożny i krajobraz kulturowy (fot. wikipedia.pl)

Swołowo to wieś wyjątkowa – nadal ma zachowane elementy średniowiecznych form zabudowy, m.in. przebiegu dróg i zagospodarowania przestrzeni. Ma status Europejskiej Wsi Dziedzictwa Kulturowego i określana jest stolicą „Krainy w Kratę” - do dzisiaj zachowanych jest kilkadziesiąt zabytkowych budynków z XIX wieku z charakterystycznymi ścianami „w kratę”. Układ przestrzenny wsi, czyli historyczne założenie ruralistyczne został wpisany do rejestru zabytków już w 1978 roku.

- To skarb dziedzictwa kulturowego Pomorza – podkreśla prof. Miłosława Borzyszkowska- Szewczyk, prezeska Instytutu Ochrony Krajobrazu Pomorza. – To perełka, przywrócona do życia i świetności dzięki kolejnym inwestycjom z pieniędzy publicznych. Co istotne, ta historyczna panorama Swołowa widoczna jest z dróg dojazdowych oraz z otaczających terenów rolnych. Tworzy spójny układ widokowy, w którym dominują tradycyjne formy architektoniczne, w tym zabudowa szachulcowa charakterystyczna dla regionu. 

Dziś Swołowo funkcjonuje jako żywy skansen, w którym ochronie podlega nie tylko architektura, ale także układ tzw. drożny i krajobraz kulturowy. I to właśnie w ostatnim czasie staje się powodem sporów – z jednej strony muzealników, etnografów i obrońców dziedzictwa kulturowego, a z drugiej – potencjalnych inwestorów. 

Decyzja po audycie

W 2025 roku Pomorskie Biuro Planowania Regionalnego przeprowadziło audyt krajobrazowy województwa pomorskiego, który miał wskazać obszary priorytetowe. 

- Jednym z nich jest Swołowo – przypomina prezeska IOKP. - Kto zjechał z drogi na Szczecin, ten wie, że tu właśnie zachował się cały układ ruralistyczny miejscowości z wyraźnie ukształtowanym systemem siedlisk, dróg dojazdowych oraz pól uprawnych.

Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków z końcem ubiegłego roku wpisał układ ruralistyczny Swołowa do rejestru zabytków.

- Wpis PWKZ był bardzo dobrą wiadomością – uważa Borzyszkowska-Szewczyk. - Cieszył tym bardziej, że w polu widokowym wsi zaczęto prowadzić prace budowlane, na bezpośrednim jej przedpolu, powstają kolejne inwestycyjne i deweloperskie fakty dokonane.

Na ten fakt zwracał też uwagę w rozmowie w Radiu Gdańsk Dawid Gonciarz, kierujący Muzeum Kultury Ludowej w Swołowie. – Od 2012 obowiązywał plan zakładający, że jeśli powstanie nowa zabudowa, to w ograniczonym zakresie, dla mieszkańców i przede wszystkim na działkach o powierzchni minimum trzech tysięcy metrów kwadratowych – mówił. - Tymczasem ze zdziwieniem zauważyliśmy, że działki pierwotne są dzielone na dużo mniejsze. W bezpośrednim sąsiedztwie skansenu powstają inwestycje deweloperskie – w jednym miejscu około 140 domów, w innym są już podzielone działki w liczbie około czterdziestu.

Gonciarz ocenia też, że nowy obszar zabudowy będzie pięcio-, sześciokrotnie większy od obecnej wsi Swołowo.

PRZECZYTAJ TEŻ: Łeba decyduje czy chce być kameralnym miasteczkiem, czy „turystycznym rajem”

Gmina Redzikowo, na terenie której leży Swołowo, złożyła do Generalnego Konserwatora Zabytków odwołanie od decyzji o objęciu obszaru dodatkową ochroną, uważając, że „rozszerzenie ochrony przez wpis do rejestru zabytków na tak szeroki obszar ma charakter nadmiarowy i doprowadzi do nałożenia na właścicieli nieruchomości podwójnych obowiązków administracyjnych”. Od decyzji odwołała się nie tylko gmina, ale i kilkanaście „innych podmiotów”. Jednocześnie urzędnicy podkreślają, że obowiązujący plan zagospodarowania został już wcześniej uzgodniony z konserwatorem zabytków, a nowe plany zagospodarowania są uzgadniane z mieszkańcami. 

– Nasz samorząd doskonale zdaje sobie sprawę z wartości Swołowa i jego układu przestrzennego, jednak w tym momencie należy brać pod uwagę potrzeby mieszkańców, którzy wielokrotnie zwracali uwagę i podkreślali, że teren wokół Swołowa powinien pozostać przestrzenią żywą, dostępną, bez wprowadzania nadmiernych ograniczeń w zakresie zagospodarowania przestrzennego – mówiła w RG Ewa Guzińska, rzeczniczka gminy Redzikowo.

Głos mieszkańców

Rzeczywiście, pod postami dotyczącymi decyzji Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i odwołaniu się od niej gminy, pojawiły się emocjonalne wpisy mieszkańców.

- Dlaczego nie można było zostać przy poprzednim planie, gdzie obszar zabytku był scentralizowany bezpośrednio przy wiosce? – pyta jeden z nich. - Ludzie posiadający ziemię i mając plany budowy własnych domów nie przeznaczonych na sprzedaż w tej chwili nie mogą nic zrobić. W planach na Swołowo są drugie Kluki? Jak najbardziej zrazić mieszkańców, zabrać im co mają aby się przesiedlili? Czysta pazerność ze strony przedstawicieli zabytków. Byle więcej zabrać. 

Inna z mieszkanek Swołowa pisze: „Swołowo to też My!!! Jesteśmy, żyjemy, mamy dzieci, rodziny i wnuki, dlaczego oni na naszych ziemiach nie mieli by wybudować domów??? Mieszkać blisko ojców?? Wspierać i opiekować się nimi??? Przecież to hipokryzja!!! (…) Gmina powiedziała NIE , w trosce o garstkę nas tutaj… To nie świadczy o pazerności, to troska o mieszkańców ich dzieci i wnuków.… (pisownia oryginalna – red.).

- Chrońmy zabytki, ale w porozumieniu z mieszkańcami – pisze inny z mieszkańców. - Dbajmy przede wszystkim o mieszkańców, którzy są tutaj od czasów, kiedy nikt nawet nie myślał o wpisach i ochronie tych zabytków. Dlaczego chcecie zabronić im budowy, podziału ICH ziemi, np. pod zabudowę jednorodzinną? 

Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk przypomina, że ochrona Swołowa i przyległych terenów to temat znany od kilku dekad.

- Kupujący ziemię na przedpolu widokowym wsi wiedzieli zatem o planach ochrony – podkreśla.

W piśmie w sprawie Swołowa do Generalnego Konserwatora Zabytków Instytut Ochrony Krajobrazu Pomorza pisze zaś m.in.: „(…) sprawa Swołowa wizualizuje, jak poszczególne poziomy i tryby planowania przestrzennego w Polsce określone przez przepisy prawa pozostają systemowo nieskoordynowane – ze szkodą dla dóbr i interesów podlegających ochronie prawnej. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z ochroną szczegółową na podstawie przepisów o ochronie zabytków oraz nowszych uregulowań i instrumentów dotyczących ochrony krajobrazu. Z drugiej – instrumenty prawne i decyzje administracyjne wydawane na podstawie ogólnych norm o planowaniu przestrzennym często nie liczą się z uwarunkowaniami ochronnymi, płynącymi z przepisów szczególnych o ochronie zabytków i krajobrazu, czyniąc taką ochronę w konkretnych przypadkach iluzoryczną.”

Gdzie, co i w jakiej skali?

Pod postem IOKP swoją opinię napisał też jeden z napływowych mieszkańców Swołowa, który od kilku lat jest właścicielem historycznego domu w centrum wsi i remontuje go „z poszanowaniem dawnej zabudowy, lokalnego charakteru i, tam gdzie to możliwe, z wykorzystaniem naturalnych materiałów.” Jak pisze - trudno mu patrzeć spokojnie na inwestycje, które korzystają z renomy Swołowa, a jednocześnie mogą tę renomę stopniowo osłabiać.

Zobacz także: Sprawa Hel Happiness w prokuraturze. Fundacja obwinia samorządowców i urzędników

Jednocześnie rozumie, że właściciele działek mają swoje prawa i swoje interesy, a wieś nie może być skansenem, w którym nic już nigdy nie wolno zmienić.

- Dobre rozwiązanie powinno brać pod uwagę także potrzeby mieszkańców i właścicieli gruntów – podkreśla. - Ale równie mocno wierzę, że Swołowo nie jest zwykłym terenem inwestycyjnym. To miejsce wyjątkowe w skali regionu, a może i kraju. Dlatego pytanie nie powinno brzmieć tylko: „czy można budować?”, ale raczej: „gdzie, co, w jakiej skali i w jaki sposób można budować, żeby nie zniszczyć tego, co stanowi o wartości Swołowa?”.

W ciągu kilku najbliższych dni do Swołowa ma przyjechać Bożena Żelazowska, Generalna Konserwator Zabytków. Być może ona odpowie na te pytania.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Architekt Elżbieta Szakewska 22.05.2026 07:26
Dla Swolowa w latach 2010-2013.opracoeano miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w innych jak teraz okolicznosciach. Przyjęto wówczas bardzo duży program inwestycyjny, nadmierny w stosunku do potrzeb mieszkańców. Przez kilkanaście lat zmieniły się uwarunkowania i kulturowe znaczenie obszaru rolniczego wokół wsi Swołowo, co nie powinno być wykorzystywane komercyjnie. Gdy zachodzą ważne okoliczności należy zmieniać niedobre prawo miejscowe, trzeba opracować kolejny plan, który rozwiąże konflikty

Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama Radio Gdańsk Wakacyjne Bingo - konkurs