Kim jest pan Robert? Strażak z Pucka przez 25 lat ratował innych
Przez ćwierć wieku zawodowej służby pan Robert był wszędzie tam, gdzie inni bali się wejść. Jako strażak z KP PSP w Pucku codziennie narażał własne zdrowie i życie.
– Ratował ludzkie życie, zdrowie i mienie, uczestnicząc w setkach akcji ratowniczo-gaśniczych, pomagając ofiarom wypadków i katastrof. Zawsze gotowy do działania, zawsze bezinteresowny. Dziś los zmusił go, by sam poprosił o pomoc – podają strażacy z KP PSP w Pucku.
Krajobraz po katastrofie: Dom zniszczony przez ogień i wodę
Żywioł okazał się bezwzględny. Górna część budynku została całkowicie spalona, a drewniany strop w każdej chwili grozi zawaleniem. To, czego nie strawił ogień, uległo całkowitemu zniszczeniu podczas dramatycznej akcji gaśniczej.
Dolna kondygnacja budynku została całkowicie zalana wodą i obecnie nie nadaje się do użytku. W jedną noc pan Robert i jego żona Agnieszka stracili bezpieczną przystań oraz owoce wieloletniej, ciężkiej pracy.

Dlaczego dom nie był ubezpieczony? Trudna sytuacja poszkodowanych
Sytuację poszkodowanej rodziny drastycznie komplikuje fakt, że budynek był częściowo pokryty tradycyjną strzechą. Z tego powodu, firmy ubezpieczeniowe przez lata odmawiały objęcia go ochroną.
Oznacza to, że rodzina pana Roberta musi zmierzyć się z kosztami gigantycznej odbudowy całkowicie samodzielnie. Bez wsparcia ludzi dobrej woli powrót do normalności będzie niemożliwy.
Robert przez wiele lat stał obok ludzi w najtrudniejszych chwilach ich życia. Teraz my chcemy stanąć obok niego. Pokażmy, że strażacka i ludzka solidarność naprawdę istnieją.
Bliscy i przyjaciele strażaka z Pucka

Ruszyła zbiórka na odbudowę domu strażaka. Jak możesz pomóc?
W obliczu tej wielkiej tragedii, rodzina nie została sama. Córka poszkodowanego strażaka, Agata Plomin, natychmiast uruchomiła oficjalną i w pełni transparentną zbiórkę internetową na portalu pomagam.pl.
Na co zostaną przeznaczone zebrane środki?
Każda wpłacona kwota trafi bezpośrednio do pana Roberta i jego żony Agnieszki.
Zgromadzone fundusze zostaną przeznaczone przede wszystkim na pilne zabezpieczenie zniszczonego budynku przed deszczem i wiatrem, aby zapobiec dalszej degradacji konstrukcji. Konieczne są również przeprowadzenie specjalistycznych prac porządkowych oraz rozbiórkowych, a także zakup ubrań oraz podstawowego wyposażenia codziennego użytku, którego rodzina została całkowicie pozbawiona.
Agata Plomin / córka poszkodowanego strażaka
Wesprzyj zbiórkę dla strażaka z Pucka
Odzew ludzi dobrej woli jest ogromny. W ciągu zaledwie 10 dni akcję pomocy wsparło już ponad 510 osób, dzięki czemu udało się zebrać ponad 70 000 zł. Cel jest jednak znacznie wyższy – na pełną odbudowę domu potrzeba 400 000 zł.
Chcesz pomóc? Kliknij w link i wpłać darowiznę
Pierwszy krok do nowego domu: Rusza odbudowa dachu
Jak informuje córka poszkodowanego, gdy tylko na miejsce dotrze zamówione drewno, ruszą pierwsze prace budowlane.
– Kolejne wspaniałe osoby zaoferowały swoją pomoc, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Przed nami jeszcze wiele pracy i wiele rzeczy do zrobienia, ale odbudowa dachu to jeden z najważniejszych pierwszych kroków na drodze do powrotu rodziców do domu – pisze Agnieszka Plomin.


Napisz komentarz
Komentarze