Jak ma się dzisiaj wolność słowa w Polsce, pani zdaniem?
Czasem dobrze, ale często fatalnie. Blokują ją politycy, często wielkie korporacje, również te, które wolność słowa zawiesiły na swoich sztandarach. Gwałcą ją niektóre skrajnie upolitycznione media, a nadużywają jej ci obywatele, którzy nienawiść i hejt mylą z prawem do krytyki. Dlatego o prawdziwej wolności słowa trzeba rozmawiać, trzeba ją pielęgnować. Bo nie jest dana raz na zawsze. O wolność słowa trzeba się troszczyć. Trzeba o niej pamiętać i o nią zabiegać, a czasami nawet o nią walczyć. Chciałabym, żebyśmy zawsze myśleli o niej, że jest fundamentalnym składnikiem demokracji. Musimy się uczyć nawzajem i stale, czym ta wolność jest. I pamiętać, że to paradoks, ale przynależy nie tylko nam, ale także tym, z którymi się nie zgadzamy.
Jak narodziła się idea Medalu Wolności Słowa?
To już szósta edycja honorowania Medalem Wolności Słowa. Siedem lat temu, słuchając słów świętej pamięci Mariana Turskiego m.in. o jedenastym przykazaniu czyli, żeby nie być obojętnym, pomyślałam, jak wielką moc mogą mieć słowa. I jak ważne jest to, żeby z tej mocy korzystać w sposób odpowiedzialny, taki, który wnosi coś dobrego. Marian Turski całym swoim życiem udowadniał, jak odpowiedzialnie można korzystać ze słów i zmieniać myślenie innych. Ale też przestrzegał, jak można poprzez złe słowa krzywdzić i niszczyć innych. Zastanawiając się nad tą jego wypowiedzią, pomyślałam, że takich osób, odważnych odpowiedzialnych, które codziennie świadczą o tym, jak istotne jest wolne, mądre słowo, pozbawione hejtu - jest wokół nas wiele. I tak narodziła się idea tego wydarzenia. Nasz Medal pokazuje i honoruje mądre osoby, podkreślając jak ważna jest w debacie wolność słowa i jak fundamentalne ma ona znaczenie dla demokracji.
CZYTAJ TEŻ: Dla kogo Medal Wolności Słowa? Fundacja Grand Press czeka na kandydatury
Zwłaszcza teraz, kiedy internet potrafi być takim śmietnikiem dla słów i haseł, dla trolli i siania nienawiści...
Temu wszystkiemu staramy się przeciwdziałać, pokazując tych, którzy mówią i działają odwrotnie. Bo to nie tylko walka z anonimowymi hejterami, trollami, ale też przeciwdziałanie dezinformacji, które ma nie tylko związek z wojną w Ukrainie czy innymi konfliktami na świecie, ale też z ogromną polaryzacją polityczną w naszym kraju. Pamiętamy, że przez lata mieliśmy w sposób jaskrawy do czynienia z propagandą w telewizji publicznej pod rządami Jacka Kurskiego. Czasem jak wiemy ta propaganda trwa, tylko przeniosła się do innych mediów.
Medalem Wolności Słowa honoruje się w trzech kategoriach: Media, Instytucje i Obywatel/ Obywatelka. W jaki sposób szuka się takich obywateli na medal?
Każdy z nas zna w swoim otoczeniu takie osoby, które nie są obojętne na krzywdę innych, działają, przeciwstawiają się złu. Jeśli przyjrzymy się laureatom z ubiegłych lat w kategorii Obywatel/Obywatelka, to na pierwszy rzut oka okaże się, że to są zwyczajni ludzie. A jednak w pewnym sensie nadzwyczajni, bo postanowili, że nie będą milczeć, tylko działać na rzecz dobra wspólnego. Myślą, jak sprawić, żeby żyło się nam i przyszłym pokoleniom lepiej.
A jak się wybiera laureatów? Bo propozycji na pewno jest wiele.
Każdego obywatela zapraszamy do zgłaszania kandydatur we wszystkich trzech kategoriach. Następnie kapituła, która składa się z laureatów poprzednich edycji Medalu Wolności Słowa, wybiera spośród wszystkich wskazań najpierw po trzy kandydatury, a następnie wskazuje te osoby, które otrzymują medale.
Specjalnie nie nazywamy tych osób nominowanymi, bo to nie jest konkurs.

Przypomnijmy przykłady obywateli i obywatelki na medal z tych ostatnich lat...
W ubiegłym roku medal otrzymała Dominika Lasota, działająca m.in. na rzecz młodych i dbająca o to, żeby ich postulaty były słyszalne. Ale najmocniej działa w kwestii środowiska i ekologii. W tej kategorii wskazana była również Matylda Damięcka, za bezkompromisowe i bardzo trafne komentarze graficzne, dotyczące tego, co się dzieje w naszym kraju.
W kategorii Instytucja medal otrzymał prof. Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, medioznawca Uniwersytetu Warszawskiego. Wyróżnienie przyznano w uznaniu za niezłomną obronę niezależności mediów publicznych i wolności słowa w ramach KRRiT, a także działalność naukową promującą standardy demokratycznej debaty. Profesor dbał o to, żeby polityczne opinie przewodniczącego Macieja Świrskiego odpolityczniać, a przynajmniej informować społeczeństwo o tym, co się w Krajowej Radzie i Radiofonii dzieje.
Laureatką w kategorii Media była Patrycja Redo-Łabędziewska szefowa programu „Czarno na białym” w TVN24, która razem z zespołem ujawniała i ujawnia przeróżne afery kolejnych rządów polskich. I bardzo dba o to, żeby przeciwdziałać dezinformacji, a media w których pracuje, trzymały wysoki poziom informacyjny.
Pamiętam też uhonorowaną medalem obywatelkę, która samotnie protestowała we własnym mieście przeciwko łamaniu przez rządy PiS praworządności.
Chcieliśmy wtedy uhonorować całe społeczeństwo obywatelskie, ale przekazaliśmy medal na ręce pani Ilony Michalak za odwagę i determinację podczas samotnych protestów na ulicach Bydgoszczy. Pani Ilona sprzeciwiała się działaniom ówczesnej władzy i przez wiele dni stała sama na ulicy z transparentem. Takich osób w kraju było wówczas wiele. I to było prawdziwe bohaterstwo. Bo manifestowanie w dużej grupie w dużym mieście też jest ważne, ale stanie bez wsparcia, samotnie, często będąc narażonym na kpiny, to wielka odwaga.
Poza tymi trzema kategoriami są wręczane też Specjalne Medale Wolności Słowa.
Staramy się uhonorować co roku takie osoby, które mogłyby się znaleźć równocześnie we wszystkich trzech kategoriach. Pierwszym laureatem był prof. Marian Turski, który był zarówno człowiekiem mediów, odważnie wypowiadającym się obywatelem jak też był człowiekiem instytucją.
Tym specjalnym medalem został uhonorowany były prezydent Lech Wałęsa ale też w ubiegłym roku wręczyliśmy go prof. Adamowi Strzemboszowi, byłemu pierwszemu prezesowi Sądu Najwyższego, który całe życie poświęcił wiernej służbie prawdzie i niezłomnej obronie praworządności. Jako sędzia i pierwszy prezes Sądu Najwyższego III RP dawał świadectwo, że prawo i sprawiedliwość nie mogą być nigdy podporządkowane władzy politycznej. Jego postawa to wzór odwagi obywatelskiej oraz moralnej dla kolejnych pokoleń Polaków.
Staramy się, żeby to były osoby, które mają wybitne zasługi dla wolności słowa i demokracji.
ZOBACZ TAKŻE: Medale Wolności Słowa 2025. Poznaj laureatów prestiżowego wyróżnienia
Stanisław Tym i Jacek Fedorowicz też znaleźli się w tym zacnym gronie.
Stanisław Tym i Jacek Fedorowicz po mistrzowsku bawili nas słowem, w prześmiewczy sposób pokazując absurdy czasów komuny. Ale ta gra słowem była przez nich prowadzona w niezwykle odpowiedzialny sposób, z odwagą, bez zważania na cenzurę itd.

Wybór miejsca i daty gali Medalu Wolności Słowa jest symboliczny - koniec sierpnia w Europejskim Centrum Solidarności.
Chcieliśmy, żeby nasz Medal Wolności Słowa wpisał się w obchody rocznicy Porozumień Sierpniowych. Dlatego od początku nasza uroczystość odbywa się w czasie Święta Wolności w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku - w miejscu, które jest polską kolebką rozmów o demokracji, o solidarności rozumianej dużo szerzej, niż tylko jako NSZZ Solidarność, kolebką dbania o pamięć i budowania społeczeństwa obywatelskiego.
Jest też pewna niespodzianka - konkurs „Napisz piosenkę z Wisławą Szymborską”.
Po raz czwarty ogłosiliśmy konkurs na stworzenie muzyki do słów wybitnych polskich autorów, do których nigdy wcześniej nie powstała kompozycja muzyczna. W pierwszej edycji był to wiersz Wojciecha Młynarskiego pt. „Niewielkie słowo Przyzwoitość”. Prapremiera powstałego w ten sposób utworu w wykonaniu Ralpha Kaminskiego miała miejsce właśnie podczas gali Medalu Wolności Słowa. W drugim roku analogicznie zrealizowany został konkurs do tekstu „Diagnoza” Jacka Kaczmarskiego. Podczas gali utwór wykonał Adam Nowak. A w trzeciej edycji powstał utwór do tekstu Agnieszki Osieckiej „Wyśpiewały się pieśni”, wykonany przez Walusia (WaluśKraksaKryzys).
Tym razem chętni zmierzą się z wierszem Wisławy Szymborskiej pt. „Utopia”.
Nawiązaliśmy w tym celu współpracę z Fundacją Wisławy Szymborskiej. Do 30 czerwca kompozytorzy mają czas na napisanie kompozycji muzycznej do tego tekstu naszej noblistki. Prapremiera piosenki w wykonaniu Artura Rojka będzie miała miejsce właśnie podczas gali Medalu Wolności Słowa - 28 sierpnia 2026 roku, ale zobaczyć i usłyszeć będzie mógł ją każdy, bo jak co roku jest transmitowana na żywo w TVN24.
Nadesłane prace oceni jury w składzie: Jan Emil Młynarski (przewodniczący), Rafał Bryndal, Tomik Grewiński, Weronika Mirowska, Artur Rojek, Michał Rusinek i Jacek Tarkowski. A autorka lub autor utworu wybranego przez jury otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 10 tys. zł.
Staramy się pokazać, że te mądre słowa, zapisane przed laty, wciąż pozostają aktualne. Nie tracą na znaczeniu i nadal inspirują do refleksji nad sztuką. Chcemy również podkreślić, że wolność słowa nie ogranicza się jedynie do przestrzeni medialnej, lecz jest obecna w wielu obszarach życia, także w artystycznej ekspresji twórców.


Napisz komentarz
Komentarze