Przemoc - zjawisko powszechne
W ramach programu "Rówieśnicy" autorzy raportu przeprowadzili największe w Polsce badanie zjawiska przemocy rówieśniczej w polskich szkołach. Wzięło w nim udział 141 911 uczniów w wieku 10-17 lat.
- Doświadczenie przemocy rówieśniczej wśród polskich nastolatków jest zjawiskiem powszechnym – alarmuje Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. - Zdecydowana większość badanych uczniów (87 proc.) doświadczyła w ciągu ostatniego roku przynajmniej jednej z analizowanych form przemocy rówieśniczej.
Wyraźnie widać skalę narastania niepokojącego trendu. Podobne badania były przeprowadzane wcześniej dwa razy – w 2013 roku i 2023 r. Przed 13 laty przypadki przemocy psychicznej zgłaszało 28 proc. uczniów, a dekadę później – już 44 proc. Skala przemocy fizycznej między 2013 a 2023 r. wzrosła z 41 do 46 proc.
Z ostatnich badań przeprowadzonych na przełomie 2025/2026 r. wynika, że 75 proc. dzieci i młodzieży padło ofiarą jednej z form cyberprzemocy, zaś 63 proc. - przemocy fizycznej.
Jak polscy uczniowie są dręczeni przez koleżanki i kolegów?
Szczególnie często dochodziło do przemocy psychicznej i emocjonalnej. Najczęściej jest to:
- wyśmiewanie i krytykowanie wyglądu (58 proc.),
- otrzymywanie nieprzyjemnych wiadomości w internecie (56 proc.)
- wykluczenie z grupy lub aktywności online (53 proc.)
- celowe uderzenie (53 proc.).
Co trzeci uczeń doświadczył tzw. bullyingu, czyli powtarzających się aktów agresji i zastraszania w szkole. - W ten rodzaj przemocy zaangażowana jest zazwyczaj grupa uczniów, występująca nie tylko w roli bezpośrednich agresorów, ale także świadków, którzy poprzez swój brak reakcji wspierają agresorów – czytamy w raporcie „Rówieśnicy”. - Ten rodzaj krzywdzenia rzadko przybiera postać przemocy fizycznej i najczęściej przejawia się w działaniach takich, jak: żarty, plotki, wykluczanie z grupy, ośmieszanie czy kradzież rzeczy.
Jeden na pięciu stał się ofiarą cyberbullyingu, czyli dręczenia z użyciem internetu lub telefonu. Cyberprzemoc przybiera formy gróźb, szantażu, ośmieszania oraz cyfrowego wykluczania.
Pomoc? Jaka pomoc?
Co istotne, zaledwie 35 proc. nastolatków zgłosiło przypadki stosowania przemocy. Tylko co trzeci z nich został wysłuchany i spotkał się z ofertą udzielenia pomocy. Efekty takich działań też są dalekie od doskonałości – realną pomoc otrzymała niespełna połowa pokrzywdzonych, a 9 proc. miało z powodu zgłoszenia dodatkowe trudności.
Ale i tak uczniowie deklarują, że ich relacje z nauczycielami są lepsze od relacji rówieśniczych.
Polska i reszta świata
Podobne badania prowadzone są przez WHO w innych krajach świata. Niestety, porównanie sytuacji polskich nastolatków z dobrostanem ich rówieśników, nie wygląda dla nas dobrze. O ile jeszcze w klasycznym nękaniu, czyli bullyingu zajmujemy szóste miejsce pod względem częstotliwości doświadczania przemocy wśród czterdziestu czterech badanych krajów, to już kwestia cyberprzemocy stanowi coraz większy problem. Polska młodzież w każdej grupie wiekowej znajduje się w pierwszej piątce krajów i regionów o najwyższym odsetku osób doświadczających cyberbullyingu. I z roku na rok liczba uczniów zgłaszających przypadki cyberprzemocy rośnie.


Napisz komentarz
Komentarze