Reklama

Pożar fabryki aerozoli w Charnowie. Prokuratura ustala przyczyny zdarzenia

Prokuratorzy, policjanci i specjaliści z zakresu pożarnictwa najwcześniej w środę, 24 czerwca wejdą na teren spalonej fabryki aerozoli Aerosol Service w podusteckim Charnowie. W niedzielę, 21 czerwca, wybuchł tam pożar, który doszczętnie strawił zakład produkcyjny. Specjaliści chcą poznać przyczyny powstania pożaru.

Pożar fabryki w Charnowie. Ogień strawił zakład produkcyjny

Pożar wybuchł w niedzielę, 21 czerwca około południa. Ogień doszczętnie zniszczył fabrykę aerozoli Aerosol Service w Charnowie koło Ustki. Akcja gaśnicza trwała do poniedziałkowego poranka, 22 czerwca.

W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 60 zastępów straży pożarnej, czyli ponad 200 strażaków z całego województwa pomorskiego. W działania zaangażowani byli również strażacy wojskowi oraz specjalistyczna jednostka ds. ratownictwa chemicznego Orlenu.

Strażacy nadal monitorują pogorzelisko

Choć pożar został ugaszony, na miejscu wciąż pracują strażacy. Ich zadaniami są monitorowanie pogorzeliska i zapobieganie ewentualnym ponownym zarzewiom ognia.

Prokuratura i biegli sprawdzą przyczyny pożaru

Po w pełni zakończonej akcji gaśniczej oraz upewnieniu się, że przebywanie w zgliszczach fabryki nie stanowi zagrożenia dla ludzi zostaną przez śledczych, przy udziale biegłego z zakresu pożarnictwa, przeprowadzone oględziny, których celem będzie zabezpieczenie śladów kryminalistycznych oraz ustalenie przyczyn powstałego pożaru. Z uwagi na obecną sytuację na miejscu zdarzenia, przewidujemy, że przeprowadzenie niniejszych oględzin może nastąpić najwcześniej w środę.

prok. Paweł Wnuk / rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku

Śledztwo po pożarze fabryki aerozoli w Charnowie

Śledztwo będzie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku. Dotyczy spowodowania niebezpiecznego zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, zgodnie z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego. W ramach postępowania śledczy zbadają również wpływ pożaru na środowisko naturalne oraz ewentualne konsekwencje ekologiczne tego zdarzenia.

– Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż w związku z powstałym pożarem, nie było ofiar śmiertelnych oraz żadna osoba nie doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za spowodowanie pożaru, który zagrażał mieniu w wielkich rozmiarach, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności – dodaje prok. Paweł Wnuk.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama