Akcja straży pożarnej w miejscowości Korne
Zgłoszenie do dyżurnego kościerskiej straży pożarnej wpłynęło we wtorek, 23 czerwca około godziny 11:30. Z relacji świadka wynikało, że obiekt uderzył w ziemię w terenie zalesionym i znajduje się między drzewami, skierowany dziobem w dół. Ze względu na powagę sytuacji, na miejsce zdarzenia wysłano pięć zastępów straży pożarnej.
Strażacy musieli działać szybko. Podejrzewali, że mogło dojść do katastrofy maszyny załogowej. Priorytetami były zabezpieczenie terenu oraz udzielenie pomocy ewentualnym poszkodowanym.
Samolot modelowy powodem alarmu. Nikt nie ucierpiał
Po dotarciu na miejsce strażacy ustalili, że obiektem, który runął na ziemię w rejonie drogi krajowej nr 20, nie był samolot pasażerski ani treningowy z pilotem na pokładzie, lecz duży samolot modelowy.
– W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany – informuje kościerska straż pożarna. – Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i sprawdzili, czy nie ma dodatkowych zagrożeń.


Napisz komentarz
Komentarze