Wybrzeże Gdańsk, mimo problemów z ustawieniami, wygrało w Świętochłowicach
– Wykonaliśmy ciężką pracę. Gospodarze byli bardzo szybcy, a my byliśmy totalnie pogubieni z ustawieniami na początku zawodów, wliczając w to mnie – powiedział po meczu Jacob Thorssell. – To nie jest wystarczające, powinniśmy wygrać wyżej. Dobrze jest wygrać, ale powinniśmy to zrobić bardziej zdecydowanie.
– Upał? W moim przypadku bardziej chodzi o ciało. Nie radziłem sobie przy tak wysokiej temperaturze. Moje motocykle były zbyt słabe, a w tym meczu potrzeba było w nich dużo mocy. Tor też był bardzo intensywny – dodał Szwed jeżdżący w barwach Wybrzeża.
Wybrzeże Gdańsk liderem Krajowej Ligi Żużlowej
- Po rozegraniu dziesięciu spotkań Wybrzeże jest liderem Krajowej Ligi Żużlowej z dorobkiem 19 punktów.
- Drugie miejsce zajmuje Start Gniezno, który ma 13 punktów, ale rozegrał o dwa spotkania mniej.
Oznacza to, że przewaga Gdańszczan wynosi obecnie sześć „dużych” punktów. To pokaźna zaliczka, ale nie decydująca o tym, kto zajmie 1. miejsce przed play-off.
Sytuacja jest jednak korzystna dla Wybrzeża, przede wszystkim dlatego, że zespół nie musi już oglądać się wyłącznie na rywali. Bilans punktowy oraz zdobyte bonusy sprawiają, że pierwsze miejsce pozostaje w pełni zależne od wyników drużyny prowadzonej przez trenera Lecha Kedziorę.
Terminarz sprzyja Wybrzeżu Gdańsk w walce o pierwsze miejsce
Do zakończenia rundy zasadniczej Wybrzeże ma jeszcze dwa spotkania do rozegrania:
- ze Startem Gniezno,
- z Lokomotivem Daugavpils.
Oba na torze w Gdańsku. To duży atut, bo w obu tych meczach na wyjazdach Gdańszczanie remisowali. Na torze im. Zbigniewa Podleckiego to oni będą faworytami.
Wybrzeże czekać będzie także pauza w ostatniej kolejce, zgodnie z harmonogramem rozgrywek, który został zmodyfikowany po wycofaniu się ze zmagań KLŻ Unii Tarnów.
Start Gniezno ma natomiast do rozegrania cztery mecze. Zaległy 5 lipca ze Speedway Kraków oraz z Wybrzeżem, Kolejarzem Opole i Landshut Devils.
Mecz Wybrzeże Gdańsk-Start Gniezno może rozstrzygnąć walkę o pozycję lidera
Scenariusz jest stosunkowo prosty: najważniejsze jest wygrywanie własnych spotkań. Jeśli Wybrzeże będzie regularnie zdobywało pełną pulę punktów i sięgnie po bonusy, Start Gniezno nie będzie miał możliwości odrobienia strat.
- Kluczowe znaczenie będzie miał również rewanżowy mecz ze Startem, który odbędzie się 12 lipca w Gdańsku.
Bezpośrednie spotkanie może praktycznie rozstrzygnąć walkę o pozycję lidera. Ewentualna wygrana Wybrzeża pozwoliłaby nie tylko powiększyć przewagę punktową, ale również utrzymać korzystny układ przed fazą play-off.
Dlaczego pierwsze miejsce przed play-off jest tak ważne?
Zakończenie rundy zasadniczej na pierwszej pozycji ma ogromne znaczenie. Lider przystępuje do półfinałów play-off z najlepszym rozstawieniem i przewagą własnego toru w najważniejszych meczach sezonu. W realiach Krajowej Ligi Żużlowej często właśnie atut domowego toru przesądza o awansie do Metalkas 2. Ekstraligi, choć nie jest to reguła, czego dowodem były ubiegły sezon i porażka Wybrzeża w finale z Polonią Piła.
Regulamin rozgrywek przewiduje, że zwycięzca fazy finałowej uzyskuje awans na wyższy szczebel.
Regularność największą siłą Wybrzeża Gdańsk
Wybrzeże w tym sezonie imponuje przede wszystkim regularnością. Drużyna punktuje praktycznie w każdym spotkaniu (z wyjątkiem przerwanego po 8 biegach i przegranego meczu z Kolejarzem Opole w Gdańsku), skutecznie wykorzystuje atut własnego toru, a jednocześnie potrafi nie przegrywać na wyjazdach.
Coraz lepiej prezentują się liderzy zespołu, jak Jacob Thorssell, Timo Lahti i Tim Sorensen, a w miarę szeroki skład pozwala reagować na problemy kadrowe, które na żużlu zdarzają się każdemu.
Jedynym cieniem po zawodach w Świętochłowicach pozostaje kontuzja juniora Eryka Kamińskiego. W klubie wszyscy liczą, że młody zawodnik szybko wróci do zdrowia i będzie do dyspozycji w decydującej części sezonu.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że droga do pierwszego miejsca pozostaje otwarta. Wybrzeże ma przewagę nad Startem Gniezno, korzystny układ meczów i przede wszystkim własny los w rękach. Jeśli Gdańszczanie utrzymają dotychczasową formę i unikną potknięć z niżej notowanymi rywalami, sezon zasadniczy mogą zakończyć jako numer jeden, stawiając bardzo ważny krok w kierunku powrotu do Metalkas 2. Ekstraligi.


Napisz komentarz
Komentarze