Klub nie ginie, ale rezygnuje z ligi
Kłopoty finansowe towarzyszyły gdyńskiemu klubowi już w minionym sezonie, w którym drużyna z ul. Olimpijskiej zajęła 8 miejsce. Podczas jego trwania niemal całkowicie zmienił się skład koszykarskiej ekipy z Gdyni, odchodziły kluczowe koszykarki, zastępowały je mniej doświadczone zawodniczki, ale z czasem i tych zaczynało brakować. Ostatnie mistrzostwo Polski koszykarki z Gdyni wywalczyły w 2025 roku.
– VBW Gdynia nie zostanie zgłoszona do rozgrywek. Sam klub jako spółka akcyjna zostanie poddany planowi restrukturyzacji, aby uporządkować sprawy organizacyjne i przygotować plany na dalsze funkcjonowanie. Klub nie ginie, nie znika z mapy. Ma swoje do przeorganizowania, pewne należności do uregulowania. Decyzja o wycofaniu klubu z rozgrywek była ciężka, ale w sytuacji w jakiej jest dziś klub nieunikniona. Takich przeżyć jakie mieliśmy w minionym sezonie nikomu nie życzę – powiedział prezes i główny sponsor klubu Bogusław Witkowski dla portalu koszykowkakobiet.pl.
Bogata historia, bolesny finał
Brak w ekstraligowych rozgrywkach koszykarek z Gdyni jest szczególnie smutny, bo VBW Gdynia była także kontynuatorem bogatych tradycji gdańskiej kobiecej koszykówki, od Spójni zaczynając. W 1992 roku drużyna została przeniesiona z Gdańska do Gdyni. Grając pod różnymi nazwami jak np. Bałtyk, Duleko, Warta, czy Fota Dajan koszykarki z Gdyni 14-krotnie zdobywały mistrzostwo Polski. W latach 1998-2010 grały w Eurolidze kobiet, dwukrotnie zdobywając jej wicemistrzostwo w 2002 i 2004 roku. Gdyński klub może poszczycić się także klubowym mistrzostwem świata. W Gdyni grały największe gwiazdy polskiej koszykówki z Małgorzatą Dydek czy Agnieszką Bibrzycką na czele. Występowały także znakomite amerykańskie i europejskie koszykarki, mające w swoich sportowym CV występy m.in. w WNBA.
– Dziś dowiedziałem się, że VBW Gdynia nie zagra w przyszłym sezonie. To dla mnie bolesne i niesamowicie rozczarowujące – powiedział trener koszykarek Martins Zibarts. – Po wszystkich poświęceniach, które ponieśliśmy, aby przetrwać i dokończyć poprzedni sezon, ta wiadomość jest bardzo trudna do przyjęcia. Poświęciliśmy swój czas, energię i zaangażowanie dobrowolnie, ponieważ wierzyliśmy w tę drużynę. Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami w chwilach wzlotów i upadków. Te wspomnienia i relacje pozostaną na zawsze - mówi dla koszykowkakobiet.pl Martins Zibarts.
Brak tej drużyny na najwyższym poziomie ligowych rozgrywek oznacza, że Trójmiasto nie będzie miało swojego przedstawiciela na tym szczeblu po raz pierwszy od 1962 roku.


Napisz komentarz
Komentarze