Awans do A-klasy w pierwszym sezonie po reaktywacji
Trwają piłkarskie mistrzostwa świata. To święto piłki nożnej organizowane co cztery lata. Ale dla piłkarzy, działaczy i kibiców piłkarskich w małych miejscowościach mistrzostwa są co tydzień, gdy ich ukochany klub wychodzi na boisko. Nie rządzą nim wielkie pieniądze, groźni kibole czy grający tylko dla pieniędzy piłkarze. O sukcesie decydują często pasja, determinacja i zaangażowanie – od prezesa klubu, sołtysa, po kierownika drużyny i fanów.
Taką historię napisał Wicher Lichnowy z gminy Chojnice. Klub, reaktywowany z inicjatywy Kamila Michalskiego i przy wsparciu wielu mieszkańców, już w pierwszym roku działalności przez baraże i dwie wygrane z Wierzycą Stara Kiszewa wywalczył awans z B-klasy do A-klasy w rozgrywkach Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Choć formalnie jest to promocja z ósmego na siódmy poziom ligowy, dla lokalnej społeczności ma znacznie większe znaczenie.
Jak powstał Wicher Lichnowy?
Historia Wichra zaczęła się pod koniec 2024 roku, kiedy narodził się pomysł stworzenia drużyny piłkarskiej. Szybko znaleźli się ludzie, którzy uwierzyli w ten projekt i byli gotowi poświęcić swój czas, by go zrealizować. Rozpoczęliśmy od formalności – uporządkowaliśmy stowarzyszenie, wybraliśmy zarząd i ruszyliśmy do pracy. Jedną z pierwszych osób, które dołączyły do projektu, był nasz trener Tomasz Orłowski. Jest z nami od pierwszego dnia i od początku wkłada całe serce w rozwój drużyny. W lutym 2025 roku odbyło się pierwsze spotkanie z zawodnikami, rozpoczęły się rekrutacja i pierwsze treningi. Wtedy ćwiczyliśmy na chojnickim Modraku, bo... nie mieliśmy nawet własnego boiska,
Działacze klubu z Lichnów
Boisko w Sławęcinie stało się tymczasowym domem Wichra
Nowe boisko w Lichnowach wciąż powstaje (w miejscu poprzedniego), dlatego ważnym momentem dla klubu było podjęcie współpracy z sołtysem pobliskiego Sławęcina Sylwestrem Knybą. Dzięki jego zaangażowaniu tamtejsze boisko stało się tymczasowym „domem” dla klubu z Lichnów.
Gra u siebie „na wyjeździe” nie przeszkodziła zespołowi w osiągnięciu znakomitych wyników. W sezonie B-klasy Wicher Lichnowy odniósł 20 zwycięstw, trzykrotnie zremisował i poniósł tylko trzy porażki. Lepszy okazał się jedynie Sokół Zblewo, a drugie miejsce zapewniło drużynie z Lichnów udział w barażach o awans do A-klasy.
Baraż o A-klasę. Wicher Lichnowy nie pozostawił rywalom złudzeń
Rywalem Wichra w barażach była Wierzyca Stara Kiszewa, wicemistrz innej grupy B-klasy. Wątpliwości, kto zasługuje na awans, nie było. Zespół z Lichnów w Starej Kiszewie wygrał 4:2.
Rewanż rozegrany w Sławęcinie był prawdziwym piłkarskim świętem. Wicher wygrał 5:1 i przypieczętował awans do A-klasy. Atmosfera na stadionie przypominała rozgrywki IV a może i III ligi. Piłkarzy na murawę wyprowadzały dzieci w klubowych szalikach, przez cały mecz słychać było głośny doping kibiców obu drużyn, a organizatorzy przygotowali liczne atrakcje dla całych rodzin.
Wielka feta po awansie. Szampan, basen i czek od wójta
I na koniec nastąpiły wybuch radości i śpiew „awans jest nasz, sialalalala”. Po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze „utonęli” w strugach szampana, a potem wskoczyli do napełnionego przez strażaków... basenu.
Na meczu obecny był również wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. Gdy awans stał się faktem, wręczył Kamilowi Michalskiemu czek na 20 tysięcy złotych jako wsparcie dla rozwoju klubu.
Festyn za remizą zakończył historyczny dzień dla Lichnów
A wieczorem w Lichnowach, jak to na wsi, był festyn za remizą. I to nie byle jaki! Na piłkarzy, ich bliskich oraz mieszkańców czekały grill, dmuchany zamek, piana party i pokaz freestyle football w wykonaniu Michała Nowackiego, mistrza Polski i półfinalisty programu „Mam Talent”!
Nie zabrakło również symbolicznych gestów. Sołtys Lichnów Zbigniew Nojman wręczył trenerowi nagrodę od sołectwa – tysiąc złotych na dowolny cel związany z działalnością drużyny.
I to jest prawdziwa piłka. Naprawdę, czapki z głów!

Napisz komentarz
Komentarze