CKE unieważniła 416 matur. Eksperci: to tylko wierzchołek góry lodowej
W 2026 roku Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE) unieważniła 416 egzaminów maturalnych. Dla porównania, rok wcześniej takich przypadków było 244. Choć na pierwszy rzut oka oznacza to wyraźny wzrost liczby oszustw, eksperci podkreślają, że same statystyki nie pokazują rzeczywistej skali zjawiska.
Jak zwraca uwagę Łukasz Wolański w analizie opublikowanej przez portal Zero.pl, liczba unieważnień odzwierciedla przede wszystkim skuteczność wykrywania nieprawidłowości, a nie liczbę wszystkich prób oszustwa.
CZYTAJ TEŻ: Matura z matematyki. „Przyjemna” kontra „widzimy się w sierpniu”
Więcej matur, więcej unieważnień
W 2026 roku maturzyści napisali ponad 2,1 mln egzaminów pisemnych, podczas gdy rok wcześniej było ich około 1,31 mln. Wraz ze wzrostem liczby przeprowadzonych egzaminów zwiększyła się również liczba unieważnień.
Mimo to odsetek anulowanych prac pozostał bardzo niski i wyniósł około 0,02 proc. wszystkich arkuszy.
Eksperci podkreślają jednak, że niski wskaźnik nie oznacza, iż problem ściągania na maturach jest marginalny.
Nowe technologie utrudniają wykrywanie oszustw
Coraz większym wyzwaniem dla komisji egzaminacyjnych są nowoczesne technologie wykorzystywane przez osoby próbujące oszukiwać podczas matur.
Telefony komórkowe, mikrosłuchawki, ukryte kamery czy internetowe grupy udostępniające odpowiedzi sprawiają, że tradycyjny nadzór nad egzaminem staje się coraz mniej skuteczny.
Według autora analizy oficjalne dane pokazują jedynie przypadki, które udało się wykryć.
Coraz więcej niesamodzielnych prac wykrywanych po egzaminie
Na uwagę zasługuje również sposób wykrywania nieprawidłowości.
W 2026 roku egzaminatorzy stwierdzili niesamodzielność 148 arkuszy dopiero podczas ich sprawdzania. Rok wcześniej takich przypadków było zaledwie 13.
Jednocześnie spadła liczba maturzystów przyłapanych na oszukiwaniu bezpośrednio w salach egzaminacyjnych – ze 105 do 58 osób.
Dodatkowo 92 egzaminy unieważniono z powodu wniesienia lub używania urządzeń telekomunikacyjnych.
ZOBACZ TAKŻE: Matura 2026 wystartowała! Jakie były tematy na egzaminie z polskiego?
Eksperci apelują o zmianę podejścia do ściągania
Zdaniem Łukasza Wolańskiego problem nie sprowadza się wyłącznie do skuteczności procedur obowiązujących podczas egzaminów.
Autor zwraca uwagę, że w Polsce ściąganie nadal bywa postrzegane jako przejaw zaradności, a nie nieuczciwości. Przywołuje wyniki badania CBOS z 2021 roku, z którego wynika, że 53 proc. respondentów potępia ściąganie na egzaminach, natomiast 22 proc. uważa, że można je zawsze usprawiedliwić.
Eksperci wskazują, że ograniczenie skali oszustw wymaga zarówno skuteczniejszych metod wykrywania, jak i zmiany społecznego nastawienia do nieuczciwego zdobywania wyników.
Ich zdaniem potrzebne są również bardziej zdecydowane konsekwencje wobec osób organizujących proceder. Stawką pozostaje bowiem wiarygodność egzaminu maturalnego, który powinien potwierdzać rzeczywistą wiedzę i samodzielność uczniów, a nie umiejętność obchodzenia obowiązujących zasad.


Napisz komentarz
Komentarze