Reklama

Absurd w kaszubskiej wsi. Mają na swojej posesji... szambo sąsiada. I nie mogą się go pozbyć

Mieszkańcy Sulmina w gminie Żukowo od miesięcy próbują doprowadzić do usunięcia z ich posesji szamba, które – jak twierdzą – obsługuje sąsiedni budynek mieszkalno-usługowy. Sprawę komplikują rozbieżności w dokumentach Urzędu Gminy Żukowo dotyczące gospodarki ściekowej oraz ilości wywożonych nieczystości.
Absurd w Sulminie. Mają na swojej posesji... szambo sąsiada. I nie mogą się go pozbyć
Mieszkańcy Sulmina w gminie Żukowo chcą usunięcia ze swojej poseji szamba obsługującego sąsiedni budynek. Spór trwa od miesięcy

Autor: Nadesłane | archiwum prywatne

Cudze szambo na prywatnej działce w Sulminie

Państwo Katarzyna i jej mąż z Sulmina (gmina Żukowo) twierdzą, że na ich nieruchomości znajduje się zbiornik bezodpływowy, z którego korzysta sąsiednia posesja.

Według mieszkańców problem trwa od wielu miesięcy. Małżeństwo chce, aby szambo zostało usunięte, ponieważ – jak podkreślają – nie korzystają z niego i nie odpowiadają za jego eksploatację. 

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że zbiornik ma obsługiwać budynek wykorzystywany zarówno mieszkalnie, jak i do prowadzenia działalności gospodarczej.

ZOBACZ TAKŻE: Nagła decyzja w gminie Żukowo. W tych miejscowościach nie podłączysz domu do wodociągu

"Odpowiadamy za nie swoje nieczystości"

Pani Katarzyna wskazuje, że mimo zgłaszania problemu odpowiednim instytucjom nadal nie udało się doprowadzić do rozwiązania sprawy.

– Znajdujemy się obecnie w sytuacji, w której odpowiadamy za urządzenie znajdujące się na naszej nieruchomości, z którego nie korzystamy, którego nie chcemy utrzymywać i którego nie możemy usunąć bez decyzji odpowiednich organów – mówi mieszkanka Sulmina. - Ponadto ponosimy znaczące koszty administracyjne oraz koszty pomocy prawnej związane z próbą rozwiązania tej sprawy. Dodatkowo nadzór budowlany wymaga od nas okazywania dokumentów dotyczących szamba, których nigdy nie posiadaliśmy, a o samym szambie dowiedzieliśmy się z pisma o kontroli w 2022 roku.

Jak dodaje, dochodziło również do sytuacji, w których właściciele sąsiedniej nieruchomości kierowali wobec nich zarzuty dotyczące zalewania działki.

Rozbieżne informacje z Urzędu Gminy Żukowo

Wątpliwości mieszkańców wzbudziły również odpowiedzi otrzymywane z Urzędu Gminy Żukowo.

W piśmie skierowanym bezpośrednio do pani Katarzyny urząd nie wskazał istotnych nieprawidłowości dotyczących gospodarki ściekowej. Z kolei w odpowiedzi przygotowanej dla senator Anny Górskiej pojawiły się informacje o rozbieżności pomiędzy zużyciem wody a ilością wywiezionych nieczystości.

Z przedstawionych danych wynika, że od stycznia do marca 2026 roku zużycie wody na nieruchomości wyniosło 416 m³, natomiast ilość wywiezionych ścieków wyniosła 300 m³. Różnica przekracza więc 100 m³.

- Jest to okres zimowy, dlatego trudno tłumaczyć tę rozbieżność podlewaniem ogrodu lub innymi sezonowymi czynnikami. Informacja ta nie została jednak przedstawiona w korespondencji kierowanej bezpośrednio do nas - podkreśla pani Katarzyna. - Dodatkowo w korespondencji urzędowej wskazywano, że właściciel nieruchomości wywozi nieczystości ciekłe, podczas gdy właścicielem działki, na której znajduje się zbiornik, jest mój mąż, a my nigdy nie korzystaliśmy z tego zbiornika, nie opróżnialiśmy go i nie zawieraliśmy żadnej umowy dotyczącej wywozu nieczystości.

W praktyce oznacza to, że nawet podstawowe informacje dotyczące własności nieruchomości oraz korzystania z urządzenia nie zostały prawidłowo ustalone.

Urzędnicy prowadzą czynności wyjaśniające

Urząd poinformował, że obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające. W ramach działań 21 kwietnia 2026 roku skierowano zawiadomienie do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kartuzach dotyczące nieprawidłowo wykonanej instalacji sanitarnej.

Kolejne zawiadomienie, dotyczące konieczności przeprowadzenia badania szczelności zbiornika, zostało skierowane 23 czerwca 2026 roku.

- Odnosząc się do rozbieżności w informacjach przekazanych osobie zgłaszającej oraz pani senator wyjaśniam, że pisma te powstały w różnych terminach. Odpowiedź dla zgłaszającej sporządzono 13 kwietnia, natomiast pismo do pani senator 8 czerwca 2026 roku. W momencie odpowiadania na pierwsze zgłoszenie, tutejszy urząd dysponował jedynie danymi o wywozie nieczystości. Nie posiadał jeszcze informacji o ilości zużytej wody w analogicznym okresie - czytamy w odpowiedzi przesłanej przez Urząd Gminy w Żukowie.

Konflikt należy rozwiązać w sądzie

Urząd Gminy Żukowo wskazuje również, że zbiornik został wybudowany w obecnym miejscu jeszcze przed zmianami własnościowymi działki.

Zdaniem urzędu konflikt pomiędzy właścicielami nieruchomości ma charakter prywatny i powinien zostać rozwiązany na drodze cywilnoprawnej.

Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama