Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo

Trwa V Pomorskie Święto Rzemiosła - parada i niezwykli wystawcy

Inicjatywa jest dla rzemieślników okazją, żeby zaprezentować nie tylko swoje prace czy usługi, ale też opowiedzieć o swojej drodze zawodowej, o wielopokoleniowych rodzinnych tradycjach rzemieślniczych i o tradycjach rzemiosła pomorskiego.
Trwa V Pomorskie Święto Rzemiosła - parada i niezwykli wystawcy
Zbigniew Stencel, prezes Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw wydzwania początek V Pomorskiego Święta Rzemiosła

Autor: Marcin Gadomski / www.gdansk.pl

W sobotę aura pokrzyżowała wystawcom plany

Podczas V Pomorskiego Święta Rzemiosła, które odbywa się na placu Heweliusza w Gdańsku - w ramach Jarmarku św. Dominika - można odwiedzać stoiska dotyczące różnych dziedzin rzemieślnictwa: 

  • garncarstwa, 
  • obuwnictwa, 
  • zduństwa, 
  • tapicerstwa, 
  • ceramiki, 
  • jubilerstwa 
  • i wiele innych. 
Parada przez Główne Miasto na otwarcie V Pomorskiego Święta Rzemiosła (fot. gdansk.pl)

Wystawcy oferują warsztaty i atrakcje dla zwiedzających. Niestety, w sobotę, padający deszcz nieco pokrzyżował plany. Stoiska funkcjonowały, jednak część z wystawców szybciej wyjechała do domu, a stoiska prowadzili ludzie w zastępstwie za nich. Dzieci przy stoisku garncarskim musiały przerwać lepienie dzbanków, a zbiórka pieniędzy na hospicjum dla dzieci zebrała mało pieniędzy ze względu na niewielką liczbę osób odwiedzających ich stoisko. Niedziela jest bardziej przyjazna wystawcom i odwiedzającym.

Zawody rzemieślnicze, niegdyś niezbędne ludziom, dziś wymierają

W dzisiejszych czasach konsumenci częściej sięgają po produkty masowej produkcji. Często dzieje się tak przez przeświadczenie, że jest to bardziej budżetowa opcja. Czy faktycznie wyroby robione ręcznie są tak drogie? U szewca ze stoiska obuwniczego buty dziecięce kosztują 90 złotych. Dla porównania adidasy w tym samym rozmiarze w sklepie sieciowym kosztują od 100 do 400 złotych. 

Ręcznie robione fotele które można obejrzeć przy stoisku tapicerskim kosztują około 2,5 tysiąca. Tyle samo można zapłacić w jakościowym salonie z meblami. Konsumenci mogliby więc dać szansę rzemieślnikom, wspierając tym samym polskie biznesy. W zamian mogą cieszyć się posiadaniem unikalnych, ręcznie robionych produktów.

Z rzemieślnictwa można jednak wyżyć

Dzięki temu że jest to nisza, nie ma wielu miejsc, gdzie chętni mogliby nabyć ręcznie robione rzeczy. Klienci więc przychodzą do rzemieślników. 

- Teraz jestem już na emeryturze, więc o zarobki nie muszę się martwić, ale nigdy nie musiałem dorabiać w innym miejscu - przynaje jeden z wystawców, 

Kiedyś piece służyły jako kaloryfery, piekarniki i kuchenki. Dziś te sprzęty są w każdym domu, dlatego zduństwo nie jest tak potrzebne jak kiedyś. Mimo to zdun Marek przyznaje: 

- Chętnych nie brakuje. Teraz zbieram zamówienia na marzec przyszłego roku – czyli na osiem miesięcy do przodu.

Biznesy, jakie można poznać podczas święta, często są wielopokoleniowe. Pan ze stoiska obuwniczego jest szóstym pokoleniem szewców w ich rodzinie. Ich firma działa od 175 lat. 

Wspomniany pan Marek ze stoiska zduństwa jest trzecim pokoleniem w rodzinie, które zajmuje się budową pieców. 

Tapicer Adam ma 45 lat i 39 lat doświadczenia w tapicerowaniu. Ojciec zaczął go uczyć, gdy miał 6 lat i do dziś prowadzą wspólną firmę.

(fot. gdansk.pl)

Tymczasem pan Paweł ze stoiska garncarstwa nie przejął biznesu po rodzicach. Sam postanowił pójść w tym kierunku. W pierwszym zakładzie pracy nie było miejsc, lecz okazało się że pan Paweł posiada ważny atut – długie ręce. W latach 80. modne były wysokie wazony, do których wyrabiania długie ręce były niezbędne. To więc zaważyło o jego przyjęciu do pracy, gdzie nauczył się zawodu którym para się do dziś.

Czy młodzi ludzie są zainteresowani rzemieślnictwem? 

Do pana Adama przyjeżdżają uczniowie na kursy tapicerstwa, ale w ciągu pięciu lat liczba ta wyraźnie się zmniejszyła. Dzieci wystawców również w większości nie chcą kontynuować rodzinnych tradycji. Tapicer uważa, że to dlatego, że aby wykonywać ten zawód, trzeba skończyć jedynie zawodówkę oraz kurs tapicerski, a w dzisiejszych czasach na młodych ciąży presja wyższego wykształcenia, więc młodzież częściej wybiera licea lub technika. 

- Kiedyś na jedno liceum przypadały cztery zawodówki. Dziś ta proporcja jest odwrotna - zaznacza pan Adam. 

W niedzielę, 2 sierpnia wciąż będzie można odwiedzać wszystkie stoiska i osobiście zapytać rzemieślników o ich historie i tajniki pracy. Oprócz tego organizowane są warsztaty, gry i konkursy dla dzieci. Wydarzenie jest całkowicie bezpłatne i odpowiednie dla osób w każdym wieku. 

Program wydarzenia na niedzielę, 2 sierpnia

  • 10:00–11:30 – otwarcie drugiego dnia święta, poranna kawa, zabawy muzyczne (prowadzenie: Michał Olejnik)
  • 11:30–20:00 – pokazy rzemieślnicze, degustacje, opowieści o pomorskim rzemiośle, program muzyczno-rozrywkowy, gry, konkursy, animacje dla dzieci, akcje charytatywne
  • 17:00–17:30 – wręczenie dyplomów rzemieślnikom (scena)
  • 17:30–18:00 – tort okolicznościowy z okazji V Pomorskiego Święta Rzemiosła
  • 18:30–19:30 – koncert
  • 20:00 – uroczyste zamknięcie V Pomorskiego Święta Rzemiosła

tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo