Pociąg uderzył w przyczepę. Kierowca był pijany
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 3 sierpnia, około godziny 12.40 na przejeździe kolejowym w Czarlinie. Jak ustalili policjanci, pociąg osobowy relacji Bielsko-Biała - Gdynia Główna uderzył w przyczepę załadowaną balotami siana, która znajdowała się na torowisku.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Pociągiem podróżowało około 500 osób.
Policjanci zatrzymali 67-letniego kierowcę. Badanie alkomatem wykazało 0,27 mg/l (ponad pół promila) alkoholu w wydychanym powietrzu. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań.
CZYTAJ TEŻ: Wypadek w Czarlinie pod Tczewem. Pociąg zderzył się z przyczepą rolniczą
Dwa zarzuty dla 67-latka
We wtorek, 4 sierpnia, zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Tczewie, gdzie usłyszał dwa zarzuty i został przesłuchany w charakterze podejrzanego.
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński, śledczy zarzucają mężczyźnie spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym poprzez prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz zignorowanie czerwonego sygnału S1 przed przejazdem kolejowym. Według prokuratury kierowca wjechał na torowisko i nie ustąpił pierwszeństwa pociągowi osobowemu, co doprowadziło do zderzenia i stworzyło zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów oraz obsługi składu.
Drugim zarzutem jest kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Podejrzany przyznał, że kierował zestawem drogowym. Złożył również wyjaśnienia dotyczące okoliczności zdarzenia, które będą weryfikowane w toku śledztwa.
Dozór policji i nawet 10 lat za kratkami
Prokurator uznał, że dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania wystarczające będzie zastosowanie wobec 67-latka środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.
Za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Z kolei za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości kodeks przewiduje karę do 3 lat więzienia. Śledztwo pozostaje w toku.



Napisz komentarz
Komentarze