Nie tylko plażowicze. Dlaczego Stogi stoją w korkach?
Od kilku dni media społecznościowe zalewają wpisy mieszkańców Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich w Gdańsku. W godzinach szczytu wyjazd z dzielnicy zajmuje nawet kilkadziesiąt minut, a w najbardziej krytycznych momentach ruch praktycznie zamiera.
Na obecny paraliż składa się kilka czynników:
- zamknięty Most Siennicki – nieczynny od stycznia 2025 roku, całkowicie zmienił układ komunikacyjny tej części Gdańska,
- wzmożony ruch turystyczny – latem sytuacja się pogarsza się, jednak mieszkańcy Gdańska podkreślają, że sprowadzanie problemu wyłącznie do plażowiczów jest dużym uproszczeniem,
- ruch portowo-przemysłowy – codziennie przez Wyspę Portową przejeżdżają tysiące osób wracających z pracy w porcie, zakładach przemysłowych i firmach w rejonie Górek Zachodnich,
- rosnąca liczba ciężarówek – pojazdy obsługujące terminale przeładunkowe dodatkowo obciążają infrastrukturę.
– W korkach stoją nie tylko turyści jadący na plażę. Znacznie większą grupę stanowią mieszkańcy oraz pracownicy wracający z portu i okolicznych zakładów – potwierdzają mieszkańcy w internetowej dyskusji.
Remonty są potrzebne, ale brakuje zarządzania ruchem
Sama konieczność prowadzenia inwestycji drogowych nie budzi większych kontrowersji. Mieszkańcy Gdańska wskazują jednak, że problemem jest sposób organizacji prac.
Gdzie obecnie trwają roboty drogowe?
- Trasa Sucharskiego (rejon Węzła Michałki) – remont dylatacji; ruch początkowo odbywał się po jednym pasie w każdym kierunku.
- Odcinek między Mostem Wantowym a tunelem pod Martwą Wisłą – budowa nowego węzła drogowego.
- Podwale Przedmiejskie i Hucisko – dodatkowe utrudnienia drogowe.
Czego brakuje zdaniem mieszkańców?
Zdaniem mieszkańców, brakuje czytelnej informacji dla kierowców.
– Remonty trzeba przeprowadzić, ale ktoś powinien nimi odpowiednio zarządzać. Nie ma tablic informujących o objazdach, komunikatów o utrudnieniach ani osób kierujących ruchem w najbardziej newralgicznych miejscach – zwracają uwagę mieszkańcy Gdańska.
Pojawiają się również pytania o tempo prac przy odbudowie Mostu Siennickiego. Część mieszkańców uważa, że inwestycja postępuje zbyt wolno, a informacje o jej przebiegu są przekazywane za rzadko. Niektórzy nawet na pamiątkę robią zdjęcia, kiedy przy remoncie ktoś pracuje.
Reakcja miasta: zespół zarządzania kryzysowego i zmiany w organizacji ruchu
Do sytuacji odniosły się władze Gdańska. W środę, 5 sierpnia odbyło się posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego poświęcone sytuacji drogowej, przede wszystkim w rejonie Trasy Sucharskiego.
Co wskazało miasto jako przyczyny utrudnień?
Według magistratu, na paraliż złożyło się jednocześnie kilka czynników:
- remonty drogowe,
- zwiększony ruch turystyczny w kierunku plaż na Stogach i Górkach Zachodnich,
- większa liczba zdarzeń drogowych – 5 sierpnia tylko do godziny 16:45 policja interweniowała przy 24 kolizjach.
Jakie działania podjęto?
- Ręczne kierowanie ruchem – od środowego popołudnia w rejonie Węzła Michałki ruchem kierują policjanci we współpracy ze służbami miejskimi.
- Czasowa segregacja ruchu na ul. Wosia Budzysza – rozdzielono pojazdy jadące w kierunku Obwodnicy Południowej od tych nadjeżdżających od strony tunelu pod Martwą Wisłą. Zdaniem przedstawicieli magistratu, rozwiązanie to poprawiło płynność przejazdu.
- Przywrócenie dwóch pasów ruchu – miasto poinformowało również, że wykonawca remontu przesunął zmianę organizacji ruchu z powodu wysokich temperatur, które wydłużyły czas stygnięcia nowo ułożonej nawierzchni. Od czwartku, 6 sierpnia, od godziny 4:00, kierowcy jadący w stronę Obwodnicy Południowej mają do dyspozycji dwa pasy, co, zdaniem urzędników, powinno poprawić przepustowość Trasy Sucharskiego.
„Nigdy wcześniej nie było aż tak źle”. Głosy mieszkańców Stogów
Choć podobne utrudnienia występowały również w poprzednich sezonach letnich, wielu mieszkańców przekonuje, że tegoroczna sytuacja jest bezprecedensowa.
– Mieszkam na Stogach od ponad 50 lat i nie pamiętam takich korków. Most był już wcześniej remontowany, ale organizacja ruchu wyglądała zupełnie inaczej – napisała jedna z Gdańszczanek.
Podobnych opinii jest więcej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że:
- wcześniej zatory zdarzały się sporadycznie, teraz tworzą się niemal codziennie,
- korki obejmują już nie tylko główne arterie, ale także osiedlowe uliczki, które wcześniej pozostawały przejezdne,
- nieprawidłowe parkowanie stało się dodatkowym problemem – samochody coraz częściej zastawiają chodniki, utrudniając poruszanie się pieszym, rodzicom z wózkami i osobom starszym.
Pojawiają się również pytania o skuteczność działań Straży Miejskiej w egzekwowaniu przepisów
Radni PiS: To zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców
Do sytuacji odnieśli się radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy przedstawili pięć propozycji mających ograniczyć skutki komunikacyjnego paraliżu.
– Wczoraj na Wyspie Portowej przez kilka godzin nie można było się przemieszczać. To było realne zagrożenie zdrowia i życia – mówił Przemysław Majewski.
Jak podkreślał, w przypadku pożaru lub nagłego zachorowania, czas dojazdu służb ratunkowych mógłby znacząco się wydłużyć.
Podobnego zdania jest inny radny PiS.
– Setki, jeśli nie tysiące osób, dotknął wczorajszy paraliż. Mieszkańcy Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich alarmują, że tak dalej być nie może – powiedział Andrzej Skiba.
Według relacji radnych, sytuacja zaczęła się poprawiać dopiero około godziny 21, gdy na ulicach pojawiły się służby kierujące ruchem.
Pięć propozycji radnych PiS na ograniczenie korków na Wyspie Portowej
Radni PiS przedstawili następujące postulaty:
- Ręczne kierowanie ruchem w najbardziej obciążonych punktach miasta.
- Czasowe wstrzymanie prac na Trasie Sucharskiego, do momentu zapewnienia sprawnego objazdu.
- Zwiększenie liczby karetek stacjonujących na Wyspie Portowej.
- Ograniczenie ruchu ciężarówek w godzinach największego natężenia – opracowanie zasad wspólnie z Portem Gdańsk.
- Ustawienie tablic zmiennej treści informujących kierowców o utrudnieniach i zachęcających turystów do korzystania z transportu publicznego.
Co dalej? Kierowcy powinni uzbroić się w cierpliwość
Niezależnie od propozycji przedstawionych przez radnych, miasto Gdańsk zapowiada bieżące monitorowanie sytuacji oraz dostosowywanie organizacji ruchu do zmieniających się warunków.
Magistrat przypomina:
- kierowcy proszeni są o stosowanie się do poleceń policji i służb miejskich,
- jeśli to możliwe, należy wybierać alternatywne trasy,
- w najbliższych tygodniach dojazd na plaże na Stogach może wiązać się z wydłużonym czasem podróży.
Choć przyczyny obecnego paraliżu są oceniane przez mieszkańców, radnych i władze miasta z nieco innej perspektywy, wszystkie strony są zgodne co do jednego – obecny układ drogowy Wyspy Portowej pracuje na granicy swojej przepustowości.
Do czasu zakończenia najważniejszych inwestycji i przywrócenia pełnej funkcjonalności Mostu Siennickiego, kierowcy powinni liczyć się z kolejnymi tygodniami utrudnień.



Napisz komentarz
Komentarze