Do zdarzenia doszło w środę wieczorem na odcinku linii PKM w rejonie gdańskiej Strzyży. Operator monitoringu zauważył trzy osoby, które malowały graffiti na ekranie dźwiękochłonnym znajdującym się przy torach.
Po zauważeniu zdarzenia powiadomiona została policja. Patrol nie zastał już sprawców na miejscu, jednak całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery.
Monitoring działa także pomiędzy przystankami
PKM przypomina, że jej system monitoringu obejmuje nie tylko same przystanki, ale również fragmenty linii kolejowej pomiędzy nimi. Łącznie działa tam prawie 400 kamer prowadzących obserwację przez całą dobę.
Jak podaje spółka, możliwości kamer pozwalają również na wykonywanie zbliżeń, które mogą ułatwić identyfikację osób uczestniczących w zdarzeniu.
Materiał z monitoringu wraz ze zgłoszeniem aktu wandalizmu ma zostać przekazany policji.
PKM liczy na ustalenie sprawców
Przedstawiciele PKM wskazują, że w przeszłości dzięki współpracy z policją udawało się już ustalić sprawców podobnych zdarzeń, a niekiedy zatrzymywać ich na gorącym uczynku.
Zdarzały się także przypadki, w których po publikacji zdjęć z monitoringu sprawcy sami zgłaszali się do spółki i pokrywali koszty usunięcia szkód.
PKM podkreśla, że ekrany dźwiękochłonne, wiadukty, wiaty, mury oporowe i pozostałe elementy infrastruktury kolejowej są własnością publiczną, a koszty usuwania skutków wandalizmu ostatecznie obciążają wszystkich.



Napisz komentarz
Komentarze