Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Ziaja kosmetyki kokos i pomarańcza

100 dni Gdańsk pomaga Ukrainie. Flaga na Górze Gradowej

Mija 100 dni od chwili ataku Rosji na Ukrainę. Na maszcie na Górze Gradowej w Gdańsku wciągnięto polską flagę uszytą z wielu kawałków tkanin podczas Święta Wolności i Solidarności w 2019 roku. Flagę wciągnęły wspólnie prezydent Aleksandra Dulkiewicz oraz Olga z Odessy i Olena z Równego, uchodźczynie z Ukrainy. Na specjalnym briefingu podsumowano dotychczasowe działania w ramach akcji "Gdańsk Pomaga Ukrainie". Udało się już wysłać 29 tirów wyładowanych darami dla toczącego wojnę społeczeństwa ukraińskiego.
(fot. Grzegorz Mehring | gdansk.pl)

Przed wciągnięciem na maszt niezwykłej, "patchworkowej" flagi w biało-czerwonych barwach prezydent Aleksandra Dulkiewicz powiedziała: - Kiedy trzy lata temu, w trzydziestą rocznicę zmian w Polsce, w rocznicę częściowo wolnych wyborów, w strefie społecznej z inicjatywy uchodźców z Czeczenii powstała inicjatywa wspólnego uszycia flagi z kawałków, które przynosili gdańszczanie. Sama usiadłam przy maszynie do szycia, ten najbardziej krzywy ścieg to mój - zażartowała A. Dulkiewicz. - To flaga o Polsce, sklejonej z różnych kawałków, tworzącej jednak całość. Takiej Polsce, którą my, obywatelki i obywatele chcemy i możemy tworzyć. 

Flagę wspólnie z prezydent Gdańska wciągnęły dwie panie: Olga z Odessy, miasta partnerskiego Gdańska oraz Olena z Równego, dokąd z Gdańska docierają transporty humanitarne.

W trakcie briefingu prasowego podsumowano 100 dni pomocy świadczonej przez miasto Gdańsk i jego mieszkańców uchodźcom z Ukrainy oraz ludziom nadal pozostającym w ogarniętym wojną kraju. 

- Ta pomoc nabrała bardziej systematycznego charakteru. To my, obywatelki i obywatele wzięliśmy sprawy w swoje ręce. Tak jak 4 czerwca obywatelskość zwyciężyła. Tytuł Europejskiej Stolicy Wolontariatu okazał się w pełni zasłużony - stwierdziła Aleksandra Dulkiewicz, dziękując wszystkim wolontariuszom zaangażowanym w pomoc uchodźcom. - Dziś ponad 14 tysięcy obywateli Ukrainy odebrało już Gdańską Kartę Mieszkańca. Prawie 1500 osób znalazło schronienie w domach prywatnych. To też pomoc materialna wysyłana do Odessy, Równego, Lwowa. Udało się wysłać 29 tirów z darami, 928 palet, wszystko o wartości ponad 4,5 miliona złotych. 

(fot. Grzegorz Mehring | gdansk.pl)

Prezydent Gdańska wskazała, że nie można przyzwyczajać się do tego, że wojna w Ukrainie trwa. Trzeba już myśleć o odbudowie tego kraju i przy tym pokazać prawdziwą solidarność. Za wsparcie i pomoc serdecznie dziękował konsul Ukrainy Oleksandr Plodysty

Monika Chabior, wiceprezydent Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania wskazała, że koniecznie trzeba przyjąć i zintegrować młodzież szkolną, przybyłą do Polski. Do gdańskich szkół zapisało się już ponad 3500 dzieci ukraińskich. Zorganizowano opiekę nad młodzieżą niepełnosprawną. Udało się np. znaleźć tłumaczy języka migowego z językiem ukraińskim. 

- To wielkie zadanie i trzeba mieć ogromny szacunek dla nauczycieli, dla pedagogów i wolontariuszy z Ukrainy pomagających w oddziałach przygotowawczych, przedszkolach i żłobkach. Już teraz trzeba szukać rozwiązania wielu problemów przed nowym rokiem szkolnym, kiedy napływ uczniów może być jeszcze większy. 

O błyskawicznej organizacji pomocy dla uchodźców opowiadał Jacek Bendykowski, prezes Fundacji Gdańskiej. Już dzień po wybuchu wojny w Ukrainie zapadła decyzja o przygotowywaniu pomocy dla przybywających uchodźców. Punkt recepcyjny w Dolnej Bramie był chyba jedynym w Polsce, gdzie obok siebie sąsiadowały rozmaite instytucje, państwowe, samorządowe, pozarządowe i społeczne i nawiązały doskonałą współpracę. 

(fot. Grzegorz Mehring | gdansk.pl)

- Pomoc dla uchodźców to ogromne zadanie logistyczne - wskazał Jacek Bendykowski. - Większość przybyłych do Gdańska wywodzi się ze wschodniej Ukrainy. To tereny, do których zbyt szybko ludzie wracać nie będą, musimy być przygotowani na ich dłuższy pobyt w Polsce. Schronienie dla nich powstało dzięki wysiłkowi dziesiątków ngo'sów, setek sąsiedzkich porozumień. Karty "Gdańsk Pomaga Ukrainie" wydano dla około 22 tysięcy osób dorosłych, dzięki temu raz na tydzień mogą korzystać z pomocy rzeczowej. Poprzez urzędy pracy około 5 tysięcy ludzi znalazło pracę, lecz z pewnością wielu podjęło pracę także poza urzędem. Wartość pomocy, która przeszła przez ręce Fundacji Gdańskiej przekracza 10 milionów złotych. 

To nie wszystko, jedne programy nadal trwają, inne ruszają. Amerykańska fundacja World Central Kitchen wydaje posiłki. Sieć Biedronka funduje karty zakupowe. UNHCR uruchomił pomoc wartość 55 milionów złotych, polegającą na wsparciu finansowym. Bowiem pamiętać trzeba, że wojna w Ukrainie nadal trwa i nie sposób przewidzieć, kiedy uchodźcy będą mogli powrócić do swego kraju.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama