Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zgwałcił, a potem zabił 91-latkę. Resztę życia spędzi w więzieniu

Ze szczególnym okrucieństwem zgwałcił, a później, również w niezwykle okrutny sposób, zabił 91-letnią sąsiadkę. Tak w prawomocnym wyroku oznaczającym dożywotnie więzienie, ocenił działania gdynianina – Krzysztofa K. Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Mężczyzna karę odbyć ma w trybie terapeutycznym, a o zwolnienie przedterminowe starać będzie się mógł dopiero po 30 latach za kratami.
 Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Do trudnej do wyobrażenia zbrodni doszło na Oksywiu w Gdyni pod koniec stycznia 2019 roku. Policja szybko zatrzymała 31-letniego wówczas Krzysztofa K., który był jednym z sąsiadów 91-letniej, mieszkającej samotnie, kobiety. Jej ciało znalazła rodzina, która wcześniej niepokoiła się faktem, że kontakt ze staruszką się urwał po rozmowie 23 stycznia.

- Ustalono, że 24 stycznia 2019 roku zrobiła zakupy. Po tym dniu rodzinie nie udało skontaktować się z kobietą. 26 stycznia 2019 roku do mieszkania kobiety udał się syn. Po wejściu znalazł jej zwłoki, o czym powiadomił policję – relacjonowała w trakcie śledztwa prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

ZOBACZ TEŻ: Z dożywotnim zakazem, pijany i naćpany uciekał przed policją

Jak tłumaczyli śledczy, przeprowadzone na miejscu znalezienia zwłok czynności wykazały, że śmierć kobiety była wynikiem "działania osoby trzeciej" - uduszenia, a sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, z pobudek seksualnych. W dniu ujawnienia ciała Krzysztof K. przesłuchany w charakterze podejrzanego potwierdził, że pozbawił kobietę życia i „złożył wyjaśnienia”, o których treści prokuratura nie informowała. Według prokuratury, wskutek przeszukania pomieszczeń zajmowanych i użytkowanych przez mężczyznę ujawniono około 17 gramów amfetaminy.

Krzysztof K. był jednym z sąsiadów 91-letniej, mieszkającej samotnie, kobiety. Jej ciało znalazła rodzina, która wcześniej niepokoiła się faktem, że kontakt ze staruszką się urwał po rozmowie 23 stycznia

Proces mężczyzny, prawomocnym wyrokiem uznanego za gwałciciela i zabójcę, ze zrozumiałych względów toczył się z wyłączeniem jawności. Wyrokiem orzekającego w I instancji Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 31 marca 2021 r. K. skazany został na karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności wykonywaną w systemie terapeutycznym, z zastrzeżeniem możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie nie wcześniej niż po odbyciu 30 lat kary więzienia.

- Wyrokiem z dnia 28 września 2022 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku Wydział II Karny w sprawie Krzysztofa K. zmienił zaskarżony wyrok, dokonując uzupełnienia opisu czynu i przyjmując, że zgwałcenie Ireny D. zostało dokonane ze szczególnym okrucieństwem oraz, iż jej zabójstwo także zostało popełnione ze szczególnym okrucieństwem – zaznacza Anna Kanabaj–Michniewicz, koordynatorka ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku.

Jak tłumaczy, Krzysztof K. został uznany za winnego popełnienia czynu kwalifikowanego zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem oraz zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w związku ze zgwałceniem.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zabójca Pawła Adamowicza krzyczał w sądzie "Allah akbar"


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama