Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tysiące gdańszczan poszło w Orszaku Trzech Króli

Przez centrum Gdańska przeszedł tradycyjny Orszak Trzech Króli. W Święto Objawienia Pańskiego, gdańszczanki i gdańszczanie wraz z Mędrcami ze Wschodu oddali pokłon nowonarodzonemu Jezusowi. Organizatorami wydarzenia byli Stowarzyszenie SUM, Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Stowarzyszenie Skwer.
Tysiące gdańszczan poszło w Orszaku Trzech Króli

Autor: Karol Uliczny | Zawsze Pomorze

Trzej mędrcy, Kacper, Melchior i Baltazar, prowadzeni przez Gwiazdę wyruszyli punktualnie w południe sprzed bazyliki Mariackiej na ul. Piwnej i przeszli pod Dwór Artusa, gdzie znajdowała się stajenka, a w niej Święta Rodzina. Pod drodze spotkali się jeszcze z królem Herodem, którego pałac znajdował się w Zbrojowni. Przy okazji, wraz z setkami towarzyszących im mieszkańców, byli świadkami nieustannej walki dobra ze złem, którą symbolizowały potyczki aniołów i diabłów. Hasło przewodnie tegorocznej, 12. edycji orszaku brzmiało: Niech prowadzi nas gwiazda.

- Ponad tysiąc lat temu św. Wojciech przyniósł do Gdańska Jezusa Chrystusa. Dziś, my wszyscy jesteśmy spadkobiercami tego przesłania, którym nie tylko mamy żyć, ale które mamy przekazywać innym – mówił na rozpoczęcie orszaku ks. prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej w Gdańsku, któremu tego dnia przysługiwał tytuł proboszcza Gdańska. – Szukamy znaków, które poprowadzą nas w galimatiasie spraw, które mają nam pomóc ułożyć własne życie. Tu i teraz. A nie jest to łatwe. Z jednej strony doświadczenie pandemii, z drugiej zaglądająca wojna, z trzeciej ogromne wyzwanie. W tym miejscu bardzo dziękuję za tak piękne przyjęcie uchodźców z Ukrainy. Jezus i Maryja uciekali przez Herodem i zostali przyjęci. I my przyjmując innych, niejako przyjmujemy do siebie Jezusa Chrystusa.

 

Tradycją wydarzenia jest, że w rolę Świętej Rodziny wciela się autentyczna rodzina gdańska z małym dzieckiem. W tym byli to Anna i Jakub Montewkowie z ich 6-miesięcznym synkiem Witoldem. Na co dzień małżonkowie zajmują się wychowywaniem piątki dzieci. Zawodowo Anna realizuje się jako lekarz rodzinny, a Jakub jest profesorem na uczelniach technicznych w kraju i za granicą. Po wielu latach spędzonych na emigracji postanowili wrócić do Polski i zamieszkać w Gdańsku, gdzie od 5 lat związani są ze środowiskiem Szkół Fregata.

Na zakończenie, pod Dworem Artusa, wspólnie z chórem Towarzystwa Śpiewaczego „Gryf” z Trąbek Wielkich uczestnicy odśpiewali kolędy, w tym „Cichą noc”. Wydarzenie dopełnił jeszcze jeden koncert kolęd – tym razem wykonany przez Monikę Kaźmierczak, na carillonie Ratusza Głównego Miasta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama