Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyłudzili 3,5 mln zł na fikcyjne stłuczki i kradzieże luksusowych aut

Aż 49 oskarżonych usłyszało łącznie 146 zarzutów dotyczących oszustw na szkodę firm ubezpieczeniowych i wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych, zawiadamiania o niepopełnionych przestępstwach, składania fałszywych zeznań, a także poświadczania nieprawdy w dokumentach. Sprawa dotyczy wyłudzeń odszkodowań za fikcyjne kradzieże i stłuczki luksusowych aut - głównie mercedesów, a oskarżeni to w większości „słupy”, które godziły się zarejestrować na siebie samochody.
Wyłudzili 3,5 mln zł na fikcyjne stłuczki i kradzieże luksusowych aut

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

- Bogdan L. mieszkaniec okolic Wejherowa oficjalnie prowadzący działalność gospodarczą w zakresie świadczenia pomocy poszkodowanym i odzyskiwaniu odszkodowań, w rzeczywistości, co najmniej od 2014 roku, zajmował się doprowadzaniem towarzystw ubezpieczeniowych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i wypłaty odszkodowań z polis AC i OC za zdarzenia losowe, w tym kolizje i kradzieże pojazdów, które faktycznie nie miały miejsca – opowiada o ustaleniach śledztwa prokurator Marzena Muklewicz, rzeczniczka prasowa prowadzącej sprawę Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

O akcie oskarżenia 16 stycznia 2023 roku, obok śledczych z Regionalnej, równocześnie poinformowali właśnie policjanci z KWP w Gdańsku. Ogółem proceder dotyczyć miał wyłudzeń z towarzystw ubezpieczeniowych odszkodowań komunikacyjnych o łącznej wartości ponad 3,5 miliona złotych.

Jak się dowiadujemy, faktycznie Bogdan L. miał wyszukiwać i werbować osoby źle sytuowane, których sytuacja finansowa nie pozwalała na zakup, często luksusowego, auta. Rzekomi właściciele w praktyce byli więc jedynie „słupami”, którzy faktycznie nie nabywali i nie dysponowali pojazdami – najczęściej marki mercedes, a często... nawet ich nie widzieli.

KWP Gdańsk

- Pojazdy te wskazywano jako uczestniczące w co najmniej jednej lub kilku kolizjach, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Na skutek zgłoszenia do firmy ubezpieczeniowej rzekomo powstałej szkody, dochodziło do wypłaty nienależnego odszkodowania. Dodatkowo, po jakimś czasie, zgłaszano na policję kradzież tego pojazdu mimo, iż faktycznie samochód nie został utracony, i występowano do firmy ubezpieczeniowej z kolejnym roszczeniem o wypłatę odszkodowania z tytułu kradzieży – słyszymy.

Według śledczych, do przestępczego procederu Bogdan L. wykorzystywał legalną, zarejestrowaną działalność gospodarczą i często, w jej ramach, reprezentował przed towarzystwami ubezpieczeniowymi osoby, które zwerbował minimalizując w ten sposób ryzyko, że w kontaktach z firmami ubezpieczeniowymi popełnią błędy doprowadzając do ujawnienia przestępstwa.

Słupy” za fikcyjną rejestrację lub zgłoszenie kolizji bądź kradzieży, miały być przez wejherowianina wynagradzane kwotami od 1 do 6 tysięcy złotych, a uzyskane z firm ubezpieczeniowych odszkodowania sięgały nawet 150 tys. zł. Łączna skala oszustw szacowana jest na 3,5 miliona złotych, a dodatkowo na 900 tys. zł opiewały bezskuteczne usiłowania wyłudzeń.

- Czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności – zaznacza prok. Marzena Muklewicz. - W toku śledztwa wobec organizatora procederu stosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Na mieniu oskarżonych dokonano także zabezpieczenia majątkowego poprzez zajęcie środków pieniężnych, wartościowych przedmiotów oraz ustanowienie hipotek na nieruchomościach – dodaje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama