Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Utrzymanie Polski w UE i pozyskanie środków na KPO są naszą racją stanu

Kilka dni temu świętowaliśmy 19-lecie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jako kraj skorzystaliśmy na tej obecności w wielu wymiarach: politycznym, gospodarczym i społecznym. UE to „nie jest wyimaginowana wspólnota” – jak w przeszłości stwierdził prezydent Andrzej Duda, ani „okupant brukselski”, jak nazwał ją poseł PiS Marek Suski, ale gwarant stabilności, pokoju, wolności gospodarczej, a także swobody podróżowania, edukacji i pracy w Europie. Każdy, kto o tym zapomina i zohydza Polakom Wspólnotę Europejską - działa na szkodę naszego kraju.

I wbrew temu, co mówią niektórzy politycy partii rządzącej, Polska dzięki przystąpieniu do Unii zyskała ogromne środki finansowe. Bilans w rozliczeniach jest zdecydowanie dodatni. Łącznie otrzymaliśmy z UE 226 mld euro, a nasze składki wyniosły 70 mld euro. Dane te pochodzą z Ministerstwa Finansów.

Dzięki środkom unijnym dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego – także na Pomorzu - na wielką skalę. Unia umożliwiła Polsce pogoń za krajami najlepiej rozwiniętymi, realizację kluczowych inwestycji, ale też przeprowadzenie trudnych reform, poprawiających komfort i jakość naszego życia. Dzięki naszej pracowitości i przedsiębiorczości przez te 19 lat znakomicie wykorzystaliśmy daną nam szansę.

Mając to na względzie musimy zrobić wszystko, by pozostać w Unii i nie dopuścić do jej rozpadu lub podziału. Nie dajmy sobie wmówić, że „zła Unia” wymyśliła sobie praworządność, by nakładać na Polskę wielomilionowe kary. To rząd polski nie przestrzega zasad praworządności, na które się zgodził. Pewnie, że Unia wymaga zmian, pilnych reform, ale nie rozpadu czy osłabienia. Bo to byłaby katastrofa dla nas wszystkich.

Mariusz Szmidka / redaktor naczelny Zawsze Pomorze

Portal money.pl wyliczył, że bez uczestnictwa we wspólnym, unijnym rynku, polski produkt krajowy brutto byłby w 2021 r. na poziomie z 2014 r. Wspólny rynek zapewnił Polsce znaczące przyśpieszenie wzrostu gospodarczego.

Istotną korzyścią wynikającą z udziału w rynku europejskim jest wzrost liczby nowych miejsc pracy. W porównaniu z 2004 r. liczba pracujących, których miejsca pracy zależą od popytu państw UE, zwiększyła się o 1,26 mln. Unijne pieniądze, pozwalające gonić zachodnią Europę, a także możliwość swobodnego podróżowania bez kontroli paszportowej, sprawiają, że niemal 90 proc. Polaków popiera obecność w UE.

Mając to na względzie musimy zrobić wszystko, by pozostać w Unii i nie dopuścić do jej rozpadu lub podziału. Nie dajmy sobie wmówić, że „zła Unia” wymyśliła sobie praworządność, by nakładać na Polskę wielomilionowe kary. To rząd polski nie przestrzega zasad praworządności, na które się zgodził. Pewnie, że Unia wymaga zmian, pilnych reform, ale nie rozpadu czy osłabienia. Bo to byłaby katastrofa dla nas wszystkich. W obliczu wojny w Ukrainie i geopolitycznej niepewności, utrzymanie Polski w UE i pozyskanie środków na KPO są polską racją stanu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama