Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lechia Gdańsk finansowana z pieniędzy prorosyjskich oligarchów?

Czy piłkarski klub z Gdańska jest finansowany z pieniędzy prorosyjskich oligarchów i kto rzeczywiście jest właścicielem Lechii. O niejasnych powiązaniach finansowych właściciela i prezesa Lechii Gdańsk Paolo Urfera pisze Szymon Jadczak z „Wirtualnej Polski”.
Lechia Gdańsk finansowana z pieniędzy prorosyjskich oligarchów?
Paolo Urfer (po prawej) jest od lipca prezesem i właścicielem Lechii

Autor: lechia.pl

Niepokojące doniesienia "WP" o nowych właścicielach Lechii Gdańsk

Po sprzedaży Lechii przez Adama Mandziarę funduszowi inwestycyjnemu Mada Global ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich pojawiało się wiele pytań o faktyczne pochodzenie źródeł nowego finansowania Lechii. Wątpliwości dotyczyły faktu, że w dokumentach własnościowych widnieje nazwa spółki Football Culture Poland z kapitałem zakładowym w wysokości 50 tysięcy złotych. Więcej światła na postać Paolo Urfera rzuca artykuł Szymona Jadczaka w „Wirtualnej Polsce” pt. „Nowy właściciel Lechii Gdańsk, prorosyjscy oligarchowie i fundusz z Dubaju”.

CZYTAJ WIĘCEJ: „To nowa era dla Lechii”. Klub oficjalnie w rękach spółki Football Culture Poland i bez Adama Mandziary

Dziennikarz pisze w nim, m.in. że „Ukraińskie władze próbują odzyskać nieruchomości, które powiązany z Rosją oligarcha przepisał na Paolo Urfera, nowego prezesa i właściciela Lechii Gdańsk. Współpracujący z Urferem prawnik Ralph Oswald Isenegger pracował dla rosyjskich mafiozów, oligarchów i dawnego szefa Władimira Putina. Przelewał też pieniądze z rosyjskich banków współpracownikom Donalda Trumpa”.

Władze miasta zaniepokojne. Będzie zawiadomienie do ABW?

Doniesieniami „WP” zaniepokoiły się władze Gdańska, które do mediów przysłały oświadczenie tej treści: ”Wykazując zaniepokojenie treścią artykułu, który ukazał się w portalu Wirtualna Polska, odnośnie podmiotu będącego nowym właścicielem Lechii Gdańsk oraz osoby nowego prezesa Klubu wskazujemy, że Miasto Gdańsk nie uczestniczyło w procesie sprzedaży Klubu. Jedyną materią, z którą zwracali się do Miasta potencjalni nabywcy Klubu była kontynuacja wsparcia Miasta dla gdańskiego klubu w ramach umowy promocyjnej. Transakcja sprzedaży odbywała się bez udziału przedstawicieli Miasta.

Miasto Gdańsk zwróci się do władz Klubu z żądaniem wyjaśnień i pilnym odniesieniem się do problematyki poruszanej w artykule redaktora Szymona Jadczaka. Jednocześnie prezydent Gdańska zwróci się z tą sprawą do służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa”.

Mroczna przeszłość nowego prezesa Lechii Gdańsk

A sprawa wydaje się poważna, bo jak ustaliła „WP”, Paolo Urfer miał odegrać ważną rolę w sprawie związanej z ukrywaniem majątku ukraińskiego oligarchy, najbliższego przyjaciela byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza – Jurija Iwaniuszczenki. Jadczak powołuje się na dokumenty Ośrodka Studiów Wschodnich, który pisze, że „o przeszłości Iwaniuszczenki krążyły przerażające informacje. Miał m.in. kierować oddziałem zabójców, działającym w latach 90. w obwodzie donieckim, odpowiedzialnym za szereg głośnych zabójstw. Miał też przejąć szereg legalnych i nielegalnych interesów, które złożyły się na potężny majątek. Nie udało się jednak ukraińskim władzom przejąc całości jego majątku. W październiku 2016 roku, 15 hektarów z 35-hektarowej posiadłości Iwaniuszczenki pod Kijowem, na których znajduje się dawna rezydencja oligarchy, trafiło do Paolo Urfera, czyli obecnego właściciela Lechii. Według informacji Jadczaka mało prawdopodobne jest pociągnięcie do odpowiedzialności Szwajcara Paolo Urfera, bo władze ukraińskie nie chcą tego robić wobec obywateli państw wspierających Ukrainę w wojnie z Rosją.

ZOBACZ TEŻ: Paolo Urfer nowym prezesem Lechii Gdańsk

Zanim Urfer przejął Lechię prowadził rozmowy w tej sprawie z Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław. W obu przypadkach skończyło się to fiaskiem, bo działacze tych klubów nabrali daleko idących podejrzeń co do potencjalnych źródeł finansowania ich klubów.

Po przejęciu przez Urfera gdańskiej Lechii, dość szybko dało się zauważyć łotewski kierunek „importu” zawodników do gry w gdańskim klubie. To efekt znajomości Urfera z rodakiem Ralphem Oswaldem Iseneggerem. Ten drugi jest właścicielem łotewskiego klubu Valmiera, który jako mistrz Łotwy grał w lipcu w eliminacjach do Ligi Mistrzów, ale odpadł z tych rozgrywek. Isenegger to prawnik, który specjalizuje się w obronie rosyjskojęzycznych klientów, do których należeli według informacji „WP” m.in. Siergiej Michajłow, założyciel tzw. mafii sołncewskiej, największej euroazjatyckiej organizacji przestępczej, Paweł Borodin, bliski współpracownik byłego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna, czy choćby czeczeński biznesmen Bułat Czagajew.

Nazwisko prawnika prezesa w skandalu z Donaldem Trumpem

Według „WP” w 2019 r. nazwisko Iseneggera pojawiło się w skandalu z nielegalnym finansowaniem kampanii Donalda Trumpa. Według amerykańskiej prokuratury, Isenegger miał pośredniczyć w przekazaniu miliona dolarów od Dmytro Firtasza (ukraińskiego oligarchy, który według mediów swoją pozycję zawdzięcza przychylności Władimira Putina i interesom gazowym z Rosją) na rzecz Lwa Parnasa, biznesmena pochodzenia ukraińskiego, który miał organizować nielegalne finansowanie kampanii Donalda Trumpa.

Lechia wydała w tej sprawie oświadczenie:  „W odpowiedzi na nieprawdziwy i wprowadzający w błąd artykuł opublikowany przez Wirtualną Polskę na temat nowego właściciela Lechii Gdańsk stanowczo oświadczamy, że przedstawione w nim spekulacje nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości, ani nie dotyczą naszego Klubu. Nie będziemy więc w żaden sposób odnosić się do tego typu nieuzasadnionych opinii, których celem jest nadszarpnięcie reputacji Lechii oraz MADA Global Fund for Income Opportunities w kluczowym dla Klubu okresie transformacji”.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama