Grupa Lotos, rafineria

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Były prezes Lotosu
na czele MOL Polska?

Czy były prezes Lotosu stanie na czele MOL Polska, które za kilkanaście miesięcy przejmie w zarząd cześć aktywów Grupy Lotos, w tym jej 417 stacji paliw? Robert Pietryszyn wymieniany jest jako kandydat do tej roli, m.in. z racji działalności w agencji public relations R4S.
Karol
Uliczny
26.01.2022 / 07:00

Robert Pietryszyn zaczynał karierę jako pełnomocnik zarządu spółki Kronn. Głośno zrobiło się o nim w latach prezesury w Zagłębiu Lubin, gdy dolnośląski klub sensacyjnie sięgał po mistrzostwo kraju oraz Superpuchar Ekstraklasy w piłce nożnej. W 2015 r., jako aktywny członek Prawa i Sprawiedliwości, bardzo szybko zyskał na przejęciu władzy przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Jeszcze w grudniu tego samego roku, będąc jednocześnie członkiem zarządu PZU, dołączył do rady nadzorczej Grupy Lotos, a 13 maja 2016 r. zastąpił Pawła Olechnowicza, pracującego na stanowisku prezesa Lotosu przez 14 lat.

Robert Pietryszyn. Pół roku w Lotosie

Przygoda Roberta Pietryszyna z Lotosem trwała zaledwie do listopada 2016 r. Zaskakującą roszadę w zarządzie koncernu łączono wprost z wymianą szefa resortu skarbu Dawida Jackiewicza – jak wskazywały wówczas media – dobrego znajomego Roberta Pietryszyna. Co ciekawe, odwołany po kilku miesiącach prezes odchodził z firmy w poczuciu dobrze wykonanej pracy.

–  „Mam pewność, że firmę pozostawiam w bardzo dobrej kondycji. Najważniejszym dowodem na to jest fakt, że jej wartość dla akcjonariuszy, w tym Skarbu Państwa, znacznie wzrosła, a akcje firmy na GPW osiągnęły notowania najwyższe od lat. W tym niepewnych czasach dynamicznych zmian w gospodarce światowej, traktuję to jako dowód uznania ze strony akcjonariuszy” – napisał w oświadczeniu.

Teraz nazwisko byłego prezesa Lotosu łączone jest z węgierskim koncernem MOL, który w ciągu najbliższych miesięcy przejmie 417 z 515 stacji należących do Grupy Lotos, w ramach fuzji zainicjowanej przez Orlen. O możliwej nominacji napisała kilka dni temu „Polityka”, która, powołując się na anonimowe źródła w PiS, przekonuje, że Robert Pietryszyn zostanie prezesem w MOL Polska. Spekulacje na ten temat pojawiają się również w środowisku trójmiejskiego biznesu, który z zaciekawieniem, ale i z obawą przygląda się procedurze wchłonięcia Lotosu.

Przejęcie Lotosu przez Orlen. „Uwłaszczenie na aktywach Skarbu Państwa”

Domysły w sprawie możliwej nominacji wynikają m.in. z dotychczasowej aktywności agencji pijarowej R4S Consulting, w której jedną z czołowych postaci był Robert Pietryszyn. Firma należąca do byłego rzecznika PiS Adama Hofmana, obecnie funkcjonująca pn. Butterfly Strategies, od kilku lat działała m.in. na rynku węgierskim, i, według niektórych mediów, mogła także pośredniczyć w negocjacjach pomiędzy PKN Orlen a MOL Group. Chociaż Daniel Obajtek stanowczo zaprzeczył, by kiedykolwiek korzystał z usług Adama Hofmana i Roberta Pietryszyna, niektórzy już łączą byłego szefa Lotosu z MOL-em.

Paweł Olechnowicz
były prezes Grupy Lotos

Rzeczywiście, dotarły do mnie pogłoski o możliwej nominacji dla Roberta Pietryszyna. Jeżeli takie osoby. jak Pietryszyn czy Hofman, są łączone z Lotosem oraz MOL-em, to mam wrażenie, że mamy do czynienia z próbą uwłaszczenia się na bardzo dobrych aktywach Skarbu Państwa.

W czerwcu 2021 roku do warszawskiego biura R4S wkroczyli funkcjonariusze CBA, którzy sprawdzali wpłaty pochodzące od Grupy Azoty. Według „GW”, w ciągu niewiele ponad roku od otwarcia przez agencję rachunku bankowego, wpłynęło na jej konto prawie 1,2 mln z państwowych spółek lub ich córek. Kontrowersji wokół R4S jest jednak znacznie więcej. Do środowiska związanego z Adamem Hofmanem przylgnęło określenie „układ wrocławski”, z uwagi na rozległe wpływy wśród polityków PiS.

– Myślę, że to poważny sygnał dla służb odpowiedzialnych za nadzór nad rozbiorem Lotosu – transakcją nietransparentną, bardzo kontrowersyjną, zarówno z punktu widzenia interesu Skarbu Państwa, jak i racji stanu Rzeczypospolitej – komentuje poseł Tadeusz Aziewicz z Koalicji Obywatelskiej. – Nazwiska, które pojawiają się w gronie beneficjentów wyprzedaży aktywów pomorskiego championa, potwierdzają niepokoje dotyczące eksploatacji polskich koncernów przez osoby związane z PiS, i uwłaszczania się nowej nomenklatury, która pojawia się w procesie tej „fuzji” w różnych formatach. Są powody, by sądzić, że na naszych oczach powstaje jakiś rodzaj oligarchii, podobnie jak w orbanowskich Węgrzech. To bardzo groźne zjawisko.

Wysłaliśmy do Roberta Pietryszyna prośbę o komentarz, jednak do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pytania.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze