(fot. Dawid Linkowski | Hevelianum)

Tu leczyli się i balowali, czyli lato temu w Brzeźnie

Dom zdrojowy w Brzeźnie jest miejscem absolutnie wyjątkowym. To nie tylko najstarszy przykład reprezentacyjnej architektury uzdrowiskowej w Gdańsku, ale i w regionie - mówi Jan Daniluk, historyk, pasjonat dziejów Gdańska
Gabriela
Pewińska - Jaśniewicz
22.06.2022 / 07:00

Dom Zdrojowy w Brzeźnie... Przed pierwszą wojną światową to był luksus. Łazienki z morską wodą?!

Kąpieli leczniczych w morskiej wodzie, w solankach czy w ekstrakcie z igieł sosnowych można było zażywać w budynku obok. Zresztą też zachowanym. To równolatek Domu Zdrojowego. Oba stanowiły całość, bo też należały do jednego właściciela. Ale to kurhaus był sercem dawnego kurortu. Mieścił się tu hotel z restauracją, było to miejsce spotkań, zabaw, od rana do wieczora tętniło tu życie towarzyskie. Pod koniec XIX wieku wybudowano obok halę plażową. Dziś już nieistniejącą.

Hala plażowa? Co to takiego?

To był okazały budynek oddany do użytku w 1899 r., położony dosłownie tuż przy plaży, w którym znajdowało się kilka sal: restauracyjna, balowa, do gry w bilarda, czytelnia, palarnia, mniejsze pokoje spotkań. Niektóre kurorty miały i domy zdrojowe, i hale plażowe. Sposób spędzania urlopów nad wodą, które początkowo miały charakter pobytów leczniczych, różnił się charakterem od wypoczynku jaki znamy i uprawiamy dziś. W domach zdrojowych nie tylko spano, leczono się, spożywano posiłki, ale przede wszystkim kwitło tu życie towarzyskie. Celebrowano te chwile. Spotykano się, tańczono, słuchano koncertów, podziwiano pokazy fajerwerków czy wyścigi łodzi…

Historyczne Domu Zdrojowego z początku XX w. (fot. ze zbiorów Krzysztofa Gryndera)

Pięknie było tego czasu w Brzeźnie... Piękniej niż w Sopocie?

Nie… W 1823 roku otwarto pierwsze sopockie kąpielisko i Sopot szybko zyskał miano miejsca najbardziej modnego. Konsekwentnie rozwijał się jako kurort, rozbudowując bazę noclegową, ofertę leczniczą, kulturalną czy sportową, przede wszystkim od końca XIX w. Stał się nie tylko najpopularniejszym kąpieliskiem w regionie, ale i najdroższym. Brzeźno stało w cieniu nie tylko Sopotu, ale nawet Westerplatte. Sytuacja zmieniła się po pierwszej wojnie światowej, gdy kurort na półwyspie podupadł, a następnie zamknięto ów w 1925 r. Na jego miejscu utworzono polską Wojskową Składnicę Tranzytową. Brzeźno stało się wtedy najpopularniejszym kąpieliskiem w Gdańsku. Blisko mieli tu mieszkańcy Wrzeszcza i Nowego Portu. Ludzie gremialnie ruszyli do wód, nie tylko się leczyć, ale miło spędzać czas. I dziś Brzeźno cieszy się popularnością. Choć śladów dawnego kurortu zbyt wiele nie pozostało. Renoma dawnego Brzeźna dopiero jest odbudowywana.

Dom Zdrojowy w Brzeźnie nienaruszony przetrwał drugą wojnę…

I, paradoksalnie, jego wartość tak historyczna jak i architektoniczna wtedy zyskała, choć sposób spędzania wolnego czasu po wojnie uległ radykalnej zmianie przecież. W 1945 zniknęło molo w Brzeźnie, zniknęła wspomniana hala plażowa, ale – o dziwo - pozostały łazienki na plaży, czyli zakłady kąpielowe z pomostami, straciliśmy je dopiero w latach 80., częściowo zniszczył je sztorm, częściowo pożar. A gdy zniknęły już na amen, Dom Zdrojowy stał się ostańcem dawnych dni...

Cudownie przetrwał i ponownie został otwarty w grudniu minionego roku.

Tym samym stając się miejscem absolutnie wyjątkowym. To nie tylko najstarszy przykład reprezentacyjnej architektury uzdrowiskowej w Gdańsku, ale i w regionie. Takimi obiektami przed wojną usłane było całe Wybrzeże, domy zdrojowe, a niekiedy i hale plażowe znajdowały się w Sopocie, Gdyni, Orłowie, Władysławowie, Jastarni, Stegnie, Jelitkowie. Z tych wszystkich obiektów pozostały – nie licząc brzeźnieńskiego Domu Zdrojowego – trzy. Jednak wszystkie one są nie tylko późniejsze historycznie, ale i nie tak zachowane, jak ten w Brzeźnie. To świadek historii. Najstarszy, bo jeszcze dziewiętnastowieczny. Jest symbolem Brzeźna i mamy, jako Hevelianum, ambicję, by to miejsce ponownie o sobie przypomniało. Tym bardziej, że samo Brzeźno - jako takie - jest najstarszym kąpieliskiem w całym naszym regionie, powstało w 1803 roku! Właśnie w tej niewielkiej kaszubskiej wsi Brzezno.

(fot. Dawid Linkowski | Hevelianum)

Jak Dom Zdrojowy w Brzeźnie o sobie przypomina?

Pełni dwie funkcje. Jedna, typowo komercyjna, z hotelem i restauracją, czyli niejako powrót do pierwotnych funkcji tego miejsca. Druga przeznaczona jest na działalność programową Hevelianium. Odbywają się tam warsztaty, zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży, spacery historyczne i przyrodnicze, dyskusje, debaty o szeroko pojętej tematyce ekologicznej. W najbliższą sobotę odbędzie się tu pierwsza duża impreza, która - mamy nadzieję - wpisze się na stałe w gdański kalendarz. „Lato temu w Brzeźnie” to festyn rodzinny, którym inaugurujemy sezon wakacyjny w mieście. Będą spacery historyczne i przyrodnicze, konkursy z nagrodami, pokazy naukowe oraz prezentacja dawnych strojów plażowych, otwarcie wystawy „Moda w dawnym kurorcie”, muzyka grana na żywo, zajęcia w zapomnianą grę krokieta. Odbędzie też premiera spektaklu „Brzeźna brzegiem”. To przedstawienie napisane wspólnie i zagrane, częściowo, przez mieszkańców Brzeźna. Sztuka o historii i atmosferze tego wyjątkowego miejsca. A po spektaklu wieczorna potańcówka przed Domem Zdrojowym, czyli powrót do dawnej, wspaniałej tradycji…

Lato temu w Brzeźnie” - 25 czerwca, początek o godz. 12.00, wstęp wolny. Program na: hevelianum.pl/wydarzenia/lato-temu-w-brzeznie/

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze