(fot. remiza.pl)

Pożar Biedronki w Słupsku pod lupą prokuratury

Prokuratura Rejonowa w Słupsku otrzymała już z Komendy Miejskiej Policji materiały dotyczące niedawnego pożaru supermarketu sieci Biedronka. Poddane zostaną analizie, w zależności od której zapadną dalsze decyzje. Może to być kontynuacja dochodzenia, może dalsze czynności prowadzące do postawienia zarzutów. Pożar spowodował bardzo poważne straty szacowane na kilkanaście milionów złotych.
Piotr
Piesik
29.07.2022 / 11:17

Pożar Biedronki w Słupsku

Przekazaliśmy już do Prokuratury Rejonowej materiały zgromadzone w trakcie czynności podjętych po pożarze supermarketu - informuje sierż. szt. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pożar Biedronki w Słupsku! Zawalił się dach

Policjanci niezwłocznie udali się na miejsce pożaru, zaraz po nadejściu informacji o tym zdarzeniu. W trakcie akcji gaśniczej podjętej przez strażaków zabezpieczali cały teren (podobnej wielkości pożar pojawia się rzadko, naturalne było zgromadzenie się wielu gapiów), prowadzili regulację ruchu drogowego. Po zakończeniu akcji gaśniczej podjęli czynności dochodzeniowo - śledcze. Zaangażowani będą też biegli z dziedziny pożarnictwa. Na razie nie jest wykluczana żadna ewentualność co do przyczyn pojawienia się ognia (pojawiły się nawet nieoficjalne informacje o celowym podpaleniu). Sprawdzane były zapisy monitoringu w okolicy, przesłuchiwani świadkowie. Policjanci proszą nadal o kontakt wszystkich, którzy mogliby udzielić informacji nt. okoliczności zdarzenia, być może kamery zainstalowane w ich samochodach zarejestrowały przebieg zdarzenia.

Pożar Biedronki w Słupsku - najprawdopodobniej - powstał w wyniku podpalenia przez dzieci

Przypomnijmy, że w akcji gaśniczej zaangażowanych było 68 strażaków z trzech Jednostek Ratowniczo - Gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku i Ustce, Wojskowa Straż Pożarna, także jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych w Sierakowie, Potęgowie, Kusowie i Dębnicy Kaszubskiej. Ogień pojawił się na zapleczu sklepu, szybko się rozprzestrzenił. Spłonęła konstrukcja dachu supermarketu, który się zawalił. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń. Straty materialne są jednak bardzo wysokie, szacowane na 12 milionów złotych.

 

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze