- To rekordowy budżet zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków - stwierdziła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - To też rekordowy budżet jeśli chodzi o inwestycje od czasu Euro 2012. Mam nadzieję, że państwo radni przyjmą go jednogłośnie, bo chyba każdy z was chce być współautorem sukcesu Gdańska.
CZYTAJ TEŻ: Budżet Gdyni na 2026 rok przyjęty. Będzie największy w historii miasta
Budżet Gdańska na 2026 rok w liczbach
Gdańsk w przyszłym roku będzie dysponował środkami największymi od kilkunastu lat. W liczbach wygląda to następująco:
- dochody bieżące i majątkowe - 6 mld 299,7 mln zł,
- wydatki bieżące i majątkowe - 6 mld 967,5 mln zł,
- deficyt - 667,8 mln,
- nadwyżka operacyjna 57,1 mln zł,
- dług miasta - 2 mld zł.
Główne źródła przychodu Gdańska:
- udział w podatku PIT - 2,985 mld zł,
- podatki i opłaty lokalne - 1,024 mld zł,
- subwencje i dotacje na zadania zlecone - 426,5 mln zł.
Największe wydatki miasta to:
- oświata i wychowanie 2,353 mld zł,
- transport i łączność - 974,6 mln zł,
- gospodarka komunalna i ochrona środowiska - 546,3 mln zł.
Przykładowe inwestycje:
- budowa trasy tramwajowej z Piecek Migowa do Wrzeszcza Górnego
- kontynuacja projektowania nowej linii PKM Południe
- kontynuacja budowy Nowej Świętokrzyskiej, I etapu (II etap będzie budowany wraz z PKM Południe)
- nowe kładki dla pieszych i rowerzystów na Zaspie
- modernizacja kolejnych odcinków al.Hallera
- budowa tzw. Nowej Opackiej
- kontynuacja programu modernizacji chodników
- 30 nowych autobusów elektrycznych
- nowe węzły i drogi rowerowe, m.in. ekostrada wzdłuż ul. Spacerowej i wzdłuż al. Armii Krajowej, a także na ul. Kartuskiej
- rozbudowa portu jachtowego w Górkach Zachodnich
- budowa ponad 270 mieszkań
- remont 150 mieszkań komunalnych
PiS: Więcej na szkoły, przedszkola i komunikację miejską
Mimo że budżet został przegłosowany znaczącą liczbą głosów - 25 za i 7 przeciw - na sesji nie zabrakło płomiennych dyskusji. Ale to już tradycja w przypadku budżetu. Strona rządząca wyliczała, co można dzięki temu osiągnąć i jak mądrze zarządzać środkami, natomiast radni opozycji wytykali błędy, prezentując swoją wizję wydatków.
- Dług miasta wynosi 2 mld zł, a jego obsługa kosztuje rocznie 7 mln zł - mówił radny Przemysław Majewski z Prawa i Sprawiedliwości.
Majewski wyliczył również szereg punktów pominiętych w budżecie. Mówił o braku skokowych wydatków na obronę cywilną, zwrócił uwagę na wiele niedziałających kamer monitoringu czy fakt, że wpływy z biletów komunikacji miejskiej stanowią coraz mniejszy procent kosztów funkcjonowania transportu zbiorowego.
Radny przedstawił również swoją wizję budżetu, w której 6 mln zł powinno zostać dołożone na zwiększenie dostępności do szkół i przedszkoli, czy 10 mln zł na zwiększenie kursowania komunikacji miejskiej.
W sprawie komunikacji, głos zabrał również wiceprezydent Piotr Borawski, który zauważył, że „mimo nowych inwestycji oraz zakupów taborowych zarówno autobusów, jak i tramwajów, ceny biletów w przyszłym roku nie wzrosną”. To jednak wywołało kolejny burzliwy temat, czyli System Fala.
- Według mojej wiedzy wyjście z systemu Fala kosztowałoby 30 mln zł, to skoro zamierzacie dołożyć 25 mln na jego funkcjonowanie, to lepiej przeznaczcie te środki na rozpoczęcie procesu wyjścia - stwierdził Majewski.
ZOBACZ TEŻ: Masz uwagi do komunikacji miejskiej i systemu Fala? ZTM uruchamia ankietę
Wszystkie ataki opozycji dość sprawnie odparł radny Koalicji Obywatelskiej, Krystian Kłos.
- Uwagi radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczą kwestii wartych 44 mln zł, które stanowią ułamek budżetu, a do tego są zgłaszane po czasie - oznajmił.
I zapytał, czy skoro obiekcje są wyłącznie do tych kilku spraw, to oznacza, że opozycja zgadza się z resztą wydatków zaplanowanych w budżecie i odda głosy za? Oczywiście to pytanie było retoryczne - wynik głosowania był oczywisty na długo przed jego rozpoczęciem.























Napisz komentarz
Komentarze