W poniedziałek 12 pażdziernika sejmowa komisja śledcza przedstawiła raport w sprawie Pegasusa. – Wniosek jest smutny: nie mamy gwarancji, że inwigilacja opozycji się nie powtórzy – mówi Wojciech Klicki wiceprezes Fundacji Panoptykon
Polska nigdy nie miała pełnej kontroli nad Pegasusem, a dane z inwigilacji mogły trafiać za granicę. Tak wynika z raportu sejmowej komisji śledczej, który przedstawiono w poniedziałek. Zawiadomienia do prokuratury dotyczą 11 osób, m.in. Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego i byłej prokuratorki regionalnej w Gdańsku.
Doświadczenie bycia inwigilowanym utwierdziło mnie w przekonaniu, że tych ludzi trzeba „wyczyścić” do końca. Że oni nie powinni już nigdy więcej sprawować władzy w żadnej strukturze politycznej, czy społecznej – mówi Jacek Karnowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, prokuratura badająca wykorzystanie systemu Pegasus przez służby specjalne w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości uznała, że operacja CBA przeciwko byłemu prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu mogła zostać oparta na fałszywych podstawach. Chodzi o sprawę o kryptonimie „Muppety”. Sprawdź szczegóły!
Ta komisja ma jeden grzech główny. Jest trochę jak przenoszona ciąża. Dlatego jej polityczne dziecko sprawia wrażenie cherlawego – mówi dr Mirosław Oczkoś, specjalista od wizerunku i marketingu politycznego z Instytutu Zarządzania Wartością SGH. Mowa o komisji śledczej do spraw Pegasusa, przed którą stanął kilka dni temu, po ośmiu nieudanych próbach, Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości. Sprawdź szczegóły tej sprawy!
Dwaj byli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego: Jarosław W. (były dyrektor Delegatury CBA w Warszawie) oraz Katarzyna S. (była naczelnik I Wydziału Operacyjno-Śledczego CBA w Warszawie) usłyszeli zarzut przekroczenia uprawnień. Sprawa dotyczy działań skierowanych wobec byłego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Chodzi o inwigilowanie Pegasusem.
To, że ktoś się leczy, nie znaczy, że może być zwolniony od odpowiedzialności. Otrzymałam opinię biegłego lekarza sądowego, z której jasno wynika, że Zbigniew Ziobro może stanąć przed komisją - mówi posłanka Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa
To już pewne, że były prezydent Sopotu, a obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej był inwigilowany Pegasusem. Otrzymał wezwanie z Prokuratury Krajowej na przesłuchanie w sprawie śledztwa, dotyczącego podsłuchiwania tym systemem szpiegowskim. Odbędzie się ono 7 maja.
W ostatnich tygodniach jestem świadkiem dość dużego popłochu w szeregach Zjednoczonej Prawicy. Politycy PiS pytają nas, czy jest możliwe sprawdzenie konkretnego numeru telefonu pod kątem instalacji Pegasusa albo czy już wiemy, kto z ich środowiska był inwigilowany – mówi Magdalena Sroka, posłanka PSL i szefowa komisji ds. Pegasusa.
Sejm wybrał członków Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przez członków Rady Ministrów, służby specjalne, policję, organy kontroli skarbowej oraz celno-skarbowej, organy powołane do ścigania przestępstw i prokuraturę w okresie od dnia 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r., nazywanej potocznie komisją ds. Pegasusa. Przewodniczyć komisji będzie Magdalena Sroka, posłanka z Pomorza, wybrana z list PSL - Trzeciej Drogi.
Konieczność informowania o inwigilacji oraz powołanie organu kontrolującego podsłuchujące nas służby zakłada projekt ustawy Fundacji Panoptykon. - Zrozumienie znaleźliśmy we wszystkich partiach, z wyjątkiem partii rządzącej - mówi Wojciech Klicki, autor założeń projektu.
Krzysztof Brejza, senator Koalicji Obywatelskiej w czwartek, 7 września zrezygnował z immunitetu parlamentarnego. Stosowny dokument złożył na ręce marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Jak oświadczył, robi to, by walczyć o prawdę oraz przeciwstawić się pomówieniom leżącym u podstaw wniosku prokuratora generalnego o uchylenie mu immunitetu.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów