Na opuszczonym od kilku lat rosyjskim statku Khatanga, cumującym w porcie w Gdyni, we wtorek, 4 marca pojawili się ludzie. Rozpoczęli prace techniczne niezbędne dla wyholowania tej jednostki z portu. Stanowi ona coraz większe zagrożenie.
Urząd Morski w Gdyni ogłosił nowy przetarg pn. „Budowa toru wodnego na rzece Elbląg na odcinku od punktu P1 do punktu Port” wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego. Chodzi o przygotowanie dokumentacji do tego zadania, które będzie w praktyce kończyć powstawanie nowej drogi wodnej do elbląskiego portu. Oferty potencjalnych wykonawców powinny wpłynąć do poniedziałku, 24 lutego. Pierwszy przetarg unieważniono z przyczyn formalnych.
Statek Khatanga, dawny produktowiec pływający pod rosyjską banderą, zatrzymany w 2017 roku w porcie w Gdyni, w ostatnim czasie przyciągnął uwagę za sprawą coraz większych kłopotów, jakich przysparza władzom portowym. Dwukrotnie jednostka zerwała się z cum. Pojawiły się także informacje, że w zbiornikach produktowca mogą nadal znajdować się niebezpieczne opary paliwa. Do Portu Gdynia skierowaliśmy pytania dotyczące coraz bardziej korodującego przy nabrzeżu statku. Poniżej publikujemy odpowiedzi, natomiast w ostatnich godzinach Ministerstwo Infrastruktury ujawniło, że jednostka ma być usunięta z portu w czasie trzech miesięcy. Stosowne zarządzenie wydał Urząd Morski w Gdyni.
Khatanga – opuszczony przez załogę rosyjski statek od siedmiu lat stoi w Porcie Gdynia, a od sześciu cumuje przy nabrzeżu Stoczni Remontowej „Nauta”. Może to nie do końca właściwe stwierdzenie, bowiem coraz bardziej skorodowany kadłub już „urywał się” z cum i dryfował po basenie portowym. Pojawiły się obawy, czy w zbiornikach statku nie pozostały wybuchowe opary. Urząd Morski w Gdyni uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą, lecz prędzej czy później coś z tą jednostką, teraz bardziej przypominającą wrak niż produktowiec, trzeba będzie zrobić.
Nadal nie do końca sprawne są urządzenia kanału wodnego Nowy Świat, czyli tzw. przekopu Mierzei Wiślanej w okolicach Skowronek. Automatyka, zalana wodą w trakcie niedawnej cofki wód Bałtyku, wymaga dalszej naprawy, choć śluzowanie statków jest możliwe. Serwisanci dodatkowo mają poprawić zabezpieczenie urządzeń, by przy okazji kolejnego wezbrania wody nie doszło do powtórki całej sytuacji.
Powoli wzrasta liczba jednostek korzystających z nowej drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej na Zalew Wiślany, zwanej potocznie przekopem Mierzei Wiślanej. Przez kanał wodny Nowy Świat przepłynęło w roku 2024 dokładnie 1909 statków. Dla porównania, w roku 2023 było ich 1589. Nadal dominują wśród nich jednostki rekreacyjne i trudno się temu dziwić, skoro droga wodna do portu w Elblągu nadal nie jest dostosowana do ruchu większych statków morskich.
Urząd Morski w Gdyni ogłosił w ostatnim dniu ubiegłego roku przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej dla pogłębienia toru wodnego prowadzącego do portu w Elblągu oraz wykonania obrotnicy dla statków. Otwarcie ofert ma nastąpić 15 stycznia. To rozpoczęcie ostatniego etapu powstawania nowej drogi wodnej do elbląskiego portu przez tzw. przekop Mierzei Wiślanej. Dokumentacja pozwoli na podjęcie procedury wyboru wykonawcy prac. Otwarcie nowego szlaku powinno nastąpić w roku 2027.
Poważne konsekwencje grożą szyprowi jachtu, który w sobotę, 30 listopada wykonał serię niebezpiecznych manewrów na Zatoce Gdańskiej. Rezultatami tego działania były interwencja jednostki Straży Granicznej i skontrolowanie jachtu.
Jak informuje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa SAR, Sofia, szwedzki statek handlowy, który uszkodzony i bez załogi dryfował w kierunki polskiego brzegu, jest obecnie zabezpieczony na redzie portu w Gdyni.
Na długości około 700 metrów plaża nadbałtycka w Sopocie zostanie wzmocniona i poszerzona. Prace hydrologiczne zostaną wykonane również na dnie morskim. Konkretne roboty na plaży już trwają, między wejściami nr 33 i 43. Pewne odcinki plaży mogą być więc niedostępne dla spacerowiczów, zresztą celowo zaplanowano realizację inwestycji poza sezonem turystycznym.
Nową inwestycję w dziedzinie zabezpieczenia przeciwpowodziowego rozpoczyna Urząd Morski w Gdyni. Polega na wybudowaniu w Rewie nowej opaski brzegowej o długości 480 m oraz wyremontowaniu już istniejącej, na długości 420 m. Ponadto w Mechelinkach ustawione zostaną dwa kontenery na sprzęt przeciwpowodziowy. Prace prowadzone będą przez dwa lata i w sposób jak najmniej kolidujący z potrzebami mieszkańców oraz turystów.
Odcinek nadbałtyckiej plaży w Sopocie o długości około 700 metrów, między wejściami nr 33 i 43, zostanie zasilony piaskiem wydobywanym z morskiego dna. Plaża zostanie poszerzona i tak ukształtowana, łącznie z przybrzeżnym dnem, by ograniczać erozyjne oddziaływanie morza. Prace refulacyjne ruszą lada dzień, w ich trakcie dostęp na pewne fragmenty plaży będzie zamknięty.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów