Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez 19 rosyjskich dronów w nocy z 9 na 10 września nie jest przypadkiem ani pomyłką techniczną. To sygnał wysłany z Moskwy – czytelny, bezczelny i celowy. Sygnał, że Władimir Putin nie cofnie się przed niczym i przed nikim, a jego polityka zastraszania ma trafić do polskiego społeczeństwa, zasiać lęk, niepokój, panikę i wprowadzić chaos. Tym bardziej, że dzieje się to tuż przed rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad 2025, które od lat stają się pokazem siły i prężeniem muskułów tuż za naszą granicą. Jednak teraz nabierają szczególnego wymiaru. Dobrze, że po raz pierwszy wrogie drony zostały zestrzelone.
Serwis Frontstory ujawnił, że w Trójmieście działa firma, która sprowadza do Rosji towary objęte sankcjami. Wśród najważniejszych postaci całego układu jest polityk partii Jedna Rosja. Od początku inwazji na Ukrainę do Rosji wysłano 316 dostaw z Polski.
W sobotę 14 czerwca o godz. 15 przy fontannie Neptuna na Długim Targu odbędzie się protest przeciw dalszemu funkcjonowaniu w Gdańsku konsulatu Federacji Rosyjskiej. Zbierane będą podpisy pod petycją do władz w sprawie likwidacji tej placówki.
Najważniejsi politycy w Europie zachowują bardzo duży spokój. Nikt tu nie panikuje, że NATO zaraz się rozpadnie. Więc w mojej ocenie nie ma co obawiać się jakichś strasznie negatywnych scenariuszy – mówi analityk geostrategiczny Krzysztof Wojczal
Związek Ukraińców planuje protest przeciw złożeniu kwiatów przez konsula Federacji Rosyjskiej na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich w Gdańsku w dniu 9 maja
Jeszcze w 2007 Putin zażądał, wycofania wojsk amerykańskich z krajów, które dołączyły do NATO po 1997, a które Rosja uważa za swoją strefę buforową. To by oznaczało prawo Rosji do decydowania o bezpieczeństwie Polski.
„Zjednoczony Gdańsk” i Komitet Obrony Demokracji Region Pomorze zorganizowali w piątek, 28 marca przed konsulatem rosyjskim w Gdańsku akcję-performance „Odgłosy Kobiet”. Kilkanaście osób protestowało tam przeciwko brutalności armii Putina oraz zbrodniom i gwałtom, których dopuszczają się rosyjscy żołnierze na okupowanych terenach.
„Relację z Pańskiej rozmowy z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim oglądaliśmy z przerażeniem i niesmakiem” – napisał Lech Wałęsa w liście otwartym do Donalda Trumpa. Laureat pokojowej nagrody Nobla z 1984 roku pisze, że pomoc materialna nie może być ekwiwalentem za przelaną krew i apeluje do Stanów Zjednoczonych o wywiązanie się z memorandum budapesztańskiego, w którym gwaratnowały nienaruszalność granic Ukrainy.
Pojawiają się głosy, że Trump korzysta z doświadczeń zaczerpniętych z takich państw, jak Węgry Orbana czy Polska pod rządami PiS – mówi Eliza Sarnacka-Mahoney, dziennikarka, autorka książki „Jak to się stało? Ameryka po wyborach” .
Trzy lata temu wybuchła pełnoskalowa wojna między Federacją Rosyjską a Ukrainą. Eufemistycznie nazywana „specjalną operacją wojskową”, była najazdem Rosji na suwerenne sąsiednie państwo. W rocznicę tego wydarzenia, w poniedziałek, 24 lutego, w centrum Gdańska trwał całodzienny wiec połączony m.in. z wyplataniem siatek maskujących dla ukraińskich żołnierzy, występami artystów oraz manifestacjami w obronie zaatakowanej Ukrainy.
Dziś docierają do nas ze świata różne tezy, z którymi nie jesteśmy w stanie się zgodzić, bo przecież byliśmy świadkami tego, że to Rosja jest agresorem, to Rosja rozpoczęła tę wojnę i Rosja powinna ponieść klęskę. Droga społeczności ukraińska, życzymy wam pokoju. Myślę, że wszyscy Polacy tu stojący z tym się zgodzą: byliśmy w wami, jesteśmy z wami i z wami będziemy – mówił marszałek Mieczysław Struk podczas uroczystości w trzecią rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny.
Gdyby Andriej Kurkow wydał swój „Dziennik czasu wojny” na początku 2014 roku, przed Majdanem i zajęciem Krymu, można by go uznać za kolejną powieść, tym razem z gatunku political fiction.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów