Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ryszard Brejza zgłosił się do gdańskiej prokuratury. „Skąd się wzięła cała ta historia?”

Prezydent Inowrocławia i ojciec parlamentarzysty opozycji, Ryszard Brejza w poniedziałek, 17 stycznia zgłosił się do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie usłyszał zarzut związany z pełnieniem obowiązków. Wezwanie w ubiegłym tygodniu przekazali mu przedstawiciele Centralnego Biura Antykorupcyjnego, wkrótce po tym jak poinformowano, że jego syn – Krzysztof pozywa prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. Samorządowiec nie zgadza się z przedstawionym zarzutem.
(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

- Tydzień temu dwóch umyślnych posłańców w postaci funkcjonariuszy CBA dostaczyło mi wezwanie abym w charakterze podejrzanego pojawił się tutaj w Gdańsku. Wezwanie zostało mi dostarczone niecałe 4 godziny po oświadczeniu, przez mojego syna posła Krzysztofa Brejzę, że pozywa Jarosława Kaczyńskiego do sądu. Działanie było błyskawiczne – relacjonował Ryszard Brejza.

Pytał „skąd się wzięłą cała ta historia?”, ale sam odpowiadał, że 4 lata temu to on skierował do prokuratury zawiadomienie na temat nieprawidłowości w wydziale promocji, który nadzorował. Sprawa miała wydźwięk kryminalny i dotyczyła „zawłaszczania środków finansowych należących do miasta”. - Od tego momentu minęły cztery lata, a sprawa nie trafiła do sądu. Pani naczelnik, Agnieszcze Ch. Przedstawiono bardzo szybko, ponad 100 zarzutów, ale sprawy do sądu nie skierowano – dodał.

Jak tłumaczył, w połowie 2018 był zmuszony by powołać komisję, która badała sprawę wymienionej urzędniczki i jej koleżanki - Małgorzaty S. Prezeydent Inowrocławia zaznaczył, że obie kobiety są „związane z PiS-em”, a on może się czuć jak ofiara przestępstwa, która została oszukana przez pracownika czy „po prostu drugiego człowieka”.

- Jak ustalono, Prezydent Inowrocławia stworzył w Urzędzie Miasta Wydział Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej, obejmując go swoim bezpośrednim nadzorem i wykorzystując zatrudnionych w nim pracowników do podejmowania szeregu działań niezwiązanych z wykonywaniem zadań służbowych, lecz mających na celu budowanie w opinii publicznej pozytywnego wizerunku Ryszarda B. i jego syna oraz deprecjonowanie ich przeciwników politycznych na internetowych forach dyskusyjnych oraz portalach internetowych. Pracownicy stworzonej komórki organizacyjne i w godzinach czasu pracy w urzędzie podejmowali liczne aktywności w Internecie, uczestnicząc w plebiscytach i konkursach internetowych, szeroko komentując artykuły medialne – relacjonuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - W okresie objętym zarzutem doszło również do sfinansowania ze środków Urzędu Miasta publikacji w lokalnych mediach artykułu wymierzonego w przeciwnika politycznego Prezydenta Miasta Inowrocław, a także druku ulotek dla kandydatki do Rady Miejskiej Inowrocławia. Za popełnienie zarzuconego podejrzanemu przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do lat 10. Materiał dowodowy w tej sprawie oparty jest zarówno na źródłach osobowych, to jest zeznaniach świadków i wyjaśnieniach podejrzanych, jak i dowodach materialnych, czyli wynikach oględzin zabezpieczonych nośników informatycznych, przepływów finansowych, analizach kryminalistycznych czy też opinii biegłego – dodaje.

(fot. Karol Makurat | Zawsze Pomorze)

Jak poinformowali śledczy, do tej pory w prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku postępowaniu 19 podejrzanym przedstawiono zarzuty popełnienia ponad 250 przestępstw. Sprawa w dalszym ciągu ma charakter rozwojowy.

Żona syna Ryszarda, Krzysztofa Brejzy, mecenas Dorota Brejza udzieliła ostatnio kilku wywiadów w mediach. Opowiadała o tym, jak mąż – opozycyjny parlamentarzysta był inwigilowany przez system Pegasus w kampanii wyborczej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama