Samochód, prowadzony zbyt szybko przez 38-letnią mieszkankę Gdańska wzbudził w sobotni wieczór 27 grudnia zainteresowanie policjantów patrolujących Aleję Zwycięstwa w Gdyni. Kiedy kierująca nie zareagowała na wezwania funkcjonariuszu, podjęto pościg. Samochód wjechał w ulicę Szturmanów w gdyńskiej dzielnicy Redłowo, następnie uderzył w radiowóz. Z auta zaczął uciekać 37-letni pasażer, po chwili zatrzymany przez policję. Okazało się, że znajduje się na liście osób poszukiwanych. Tymczasem kierująca autem wykorzystała zamieszanie i odjechała z miejsca kolizji.
– Natychmiast rozpoczęto działania poszukiwawcze, ustawiając punkty blokadowe na drogach wylotowych z miasta – poinformował oficer prasowy KMP w Gdyni. – Do akcji włączyli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. Dzięki ich zaangażowaniu i intensywnej pracy operacyjnej, do zatrzymania kobiety doszło już po kilkunastu godzinach od ucieczki.
Okazało się, że 38-letnia mieszkanka Gdańska ukrywała się w mieszkaniu w Redłowie, należącym do innego, 39-letniego mężczyzny. Nawiasem mówiąc także poszukiwanego przez policję. Para zdążyła wcześniej zmienić tablice rejestracyjne uczestniczącego w kolizji z radiowozem samochodu. Przy zatrzymanej kobiecie znaleziono amfetaminę.
Funkcjonariusze zatrzymali obie osoby i przewieźli do jednostki policji. Obaj mężczyźni: pasażer auta oraz właściciel mieszkania – aczkolwiek poszukiwani do ustalenia ich miejsca pobytu dla celów prawnych, po wykonaniu z nimi niezbędnych czynności zostali zwolnieni.
Kobieta w poniedziałek usłyszała zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz posiadania substancji psychotropowej. Ponadto wyłączono do odrębnego postępowania szereg popełnionych przez nią wykroczeń, a także zabezpieczono samochód na poczet przyszłych kar i środków karnych. Grozi jej kara pozbawienia wolności nawet na pięć lat.





















Napisz komentarz
Komentarze