Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci

Skandal w szkole w Kielnie na Kaszubach. Nauczycielka miała podczas lekcji zdjąć wiszący na ścianie krzyż i wyrzucić go do śmietnika. Sprawa odbiła się szerokim echem w całym kraju i dotarła nawet do otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego. - Miejsce krzyża jest także w szkole, a nie w śmietniku - napisał w mediach społecznościowych Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta. Do prokuratury trafiło już zawiadomienie w tej sprawie, a Konfederacja Korony Polskiej zapowiada protest pod szkołą.
Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci
W szkole w Kielnie nauczycielka miała zdjąć krzyż i wyrzucić go podczas lekcji do śmietnika. Sprawą zajmie się prokuratura

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Kielno: Nauczycielka zdjęła krzyż i wyrzuciła do śmietnika

Informacja o zdarzeniu, do którego 15 grudnia miało dojść w Szkole Podstawowej w Kielnie (gmina Szemud), szybko obiegła media społecznościowe i ogólnopolskie serwisy informacyjne. Według relacji, podczas lekcji języka angielskiego nauczycielka miała zdjąć krzyż wiszący na ścianie klasy i wrzucić go do kosza na śmieci. Uczniowie mieli się wyraźnie sprzeciwić tej demonstracji i o sprawie poinformować rodziców. 

CZYTAJ TEŻ: Gdańsk: Krzyż katyński w Bursztynowym Ołtarzu w bazylice św. Brygidy poświęcony

Sprawa trafiła do prokuratury i kuratorium

Władze gminy Szemud przekonują, że o niczym nie wiedziały.

- Nie było nic w prokuraturze, ani u mnie – mówi wójt gminy Szemud Ryszard Kalkowski - Tylko w Internecie mnożyły się informacje o tej sytuacji. W rezultacie sam pojechałem zgłosić tę sytuację w prokuraturze.

Dyrektor szkoły, Joanna Kułaga, cytowana przez Radio Gdańsk, tłumaczy, że "prowadzi czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych z wydarzeniem, które miało miejsce w naszej szkole. 

– Współpracuję w tej sprawie z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku. W trosce o dobro społeczności szkolnej, szczególnie uczniów, nie wypowiadam się w tej sprawie przed jej wyjaśnieniem.

Jak się okazuje, prokuraturę, ale także wójta i kuratorium oświaty zawiadomili zbulwersowani rodzice uczniów kielnieńskiej szkoły. 

„Nauczycielka zbezcześciła krzyż na oczach dzieci poprzez zdjęcie ze ściany i wyrzucenie do śmietnika z niegodnym nauczyciela komentarzem. Żądamy wyjaśnienia tego haniebnego czynu. Zostały naruszone uczucia religijne dzieci oraz rodziców. Nauczycielka wielokrotnie zdejmowała krzyż i próbowała uświadamiać dzieci, że jest im on niepotrzebny a ona sama nie chce na ten krucyfiks patrzeć. Jednakże działania te były bezskuteczne ponieważ dzieci wieszały krzyż z powrotem na godne miejsce” - napisali w zawiadomieniu mieszkańcy.

Marek Biernacki: To symbol religijny i patriotyczny

Poseł Trzeciej Drogi Marek Biernacki w mediach społecznościowych napisał, że "to zachowanie, które nie powinno mieć miejsca w żadnej szkole". 

W rozmowie z "Zawsze Pomorze" mówi tak: - Musimy pamiętać o jednej rzeczy. Jesteśmy na Kaszubach. Były zabory – szlachta, bogate mieszczaństwo uciekło. Na Kaszubach zostali albo ci mieszkańcy proniemieccy, albo ci biedni Kaszubi. I ci biedni Kaszubi tylko przy tym krzyżu stali. Tu nie było nic innego.

Poseł podkreśla, że krzyż to nie tylko symbol religijny, ale i patriotyczny.

- Krzyż to dla wielu także znak patriotyzmu, historii i tożsamości – zaznacza Marek Biernacki. - Jego wyrzucenie jest aktem obrazy uczuć religijnych i braku szacunku wobec wartości, które są ważne dla wielu Polaków. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że uczniowie zaprotestowali, pokazując więcej dojrzałości i odwagi niż dorośli, którzy powinni stać na straży dialogu i wzajemnego szacunku.

Poseł podkreślił bardzo stonowane podejście Kościoła do tej sytuacji. Duchowni sugerują, że akurat takie kwestie leżą po stronie mieszkańców. To oni powinni zdecydować, czy chcą wyciągnąć jakieś konsekwencje z tej sytuacji.

- Może to zabrzmi niezbyt dobrze, ale po sytuacji można powiedzieć, że zaczynamy zmierzać ku doktrynie bardziej totalitarnej niż była i to w imię wolności – mówi zasmucony poseł. - Coś złego musiało dziać się w tej szkole, że do takiej sytuacji doszło.

ZOBACZ TAKŻE: Skandal! Ktoś zniszczył polskie flagi na Westerplatte

Komentarze polityków

O sytuacji w szkole w Kielnie w mediach społecznościowych napisała m.in. posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk. 

- Zerwanie krzyża ze ściany w szkole w Kielnie, a następnie wrzucenie go do kosza, to świadome upokorzenie symbolu wiary! To brutalna indoktrynacja i pokaz siły wobec dzieci, które miały odwagę zaprotestować. Szkoła nie jest prywatnym folwarkiem ideologów - napisała w serwisie X posłanka PiS. 

Sprawę skomentował również Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego. 

Krzyż to znak nie tylko religii czy wiary, ale także wartości cywilizacji zachodu - wolnego świata. Jego miejsce, właśnie jako symbolu tych ogólnoludzkich wartości, które stanowią fundament naszej cywilizacji jest także w szkole, a NIE w śmietniku.

Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, przekonuje, że "akt profanacji Krzyża w szkole w Kielnie przez nauczycielkę, na oczach uczniów powinien spotkać się z natychmiastową reakcją dyrektora szkoły." 

- Jeżeli zareagowali tylko rodzice, to dowód na to, że dziś system zarządzania szkołami nie gwarantuje bezpieczeństwa dzieciom. Taka sytuacja nie mogła się zdarzyć za rządów Prawa i Sprawiedliwości! Rząd Tuska i min. Nowacka nie zapewniają bezpieczeństwa uczniom, oni je DEPRAWUJĄ, NISZCZĄ ICH POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA! - brzmi jej wpis. 

Krytycznie o całej sprawie mówi także Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji.

"To sceny, które bardziej kojarzą się z czasami zaborów niż z nowoczesną szkołą w wolnym kraju. Trudno zrozumieć, jak osoba, która powinna być autorytetem i wychowawcą, może prezentować tak niski poziom szacunku wobec młodych ludzi i ich wartości. Jakie wzorce są w ten sposób przekazywane? To nie tylko kompromitacja autorytetu nauczyciela, ale także kolejny sygnał głębokiego kryzysu systemu edukacji w Polsce - napisał na X. 

Będzie protest pod szkołą

Na czwartek, 8 stycznia na godz. 9.30, Konfederacja Korony Polskiej zaplanowała protest przed szkołą. 

- Na oczach dzieci, w trakcie lekcji, nauczycielka zdjęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do kosza. Uczniowie byli wstrząśnięci i poinformowali rodziców. Dyrekcja szkoły nie zajęła dotąd stanowiska w tej sprawie - czytamy w komunikacie organizatora protestu. - Mieszkańcy wskazują, że nie jest to jedyny problem dotyczący funkcjonowania placówki. Nie zgadzamy się na ideologiczną samowolę w szkołach. Nie zgadzamy się na naruszanie wartości oraz uczuć religijnych uczniów i ich rodzin.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek Rapior 07.01.2026 09:24
Komentarz usunięty

Adam1 07.01.2026 09:13
Brak słów to prawda sami sobie winni , a kto kazał upolityczniać kościół , kto kazał odczytywać w kościele apele polityczne , wskazywał na kogo głosować w wyborach , w sejmie wisi krzyż a jak się zachowują ludzie którzy ogłaszają ze są wierzący, co wykrzykują co wygadują najgorsze jest to ze nawet kościół episkopat nic złego w tym nie widzi ze ci niby wierzący maja przykazania za nic, wiec co macie pretensje do tych co zaczynają się upominać o to jak traktujecie coś w co ponoć wierzycie to czysta obłuda z waszej strony krzyczycie hasła patriotyczne a to zwykłe banały bo w czynach na co dzień tego nie widać amen

Slavo 07.01.2026 07:49
Powinna być natychmiast wyrzucona. Jest niebezpieczna dla otoczenia. A co, jeśli zaatakuje ucznia? Mam nadzieję, że dzieci sobie poradzą, skoro dorośli jakoś nie bardzo.

Reklama
Reklama
Reklama