Seria kradzieży w gdyńskich dzielnicach
Napad w sklepie na Grabówku
Do pierwszego rabunku doszło w drugi dzień świąt, 26 grudnia ubiegłego roku, w godzinach popołudniowych. Do sklepu na Grabówku weszły trzy osoby.
– Kobieta pakowała zakupy, a gdy była już gotowa do wyjścia – jeden z mężczyzn starał się odwrócić uwagę ekspedientki – relacjonuje asp. Krzysztof Czarnecki z zespołu prasowego KMP w Gdyni. – W tym momencie drugi mężczyzna pokazał ekspedientce przedmiot przypominający pistolet. Zastraszona kobieta stała się całkowicie bezbronna wobec przestępców, którzy, korzystając z sytuacji, natychmiast opuścili sklep.
Dramatyczny przebieg napadu na Obłużu! Padły strzały
Druga sytuacja wyglądała jeszcze groźniej. W niedzielę, 28 grudnia przestępcy weszli do sklepu na Obłużu. Schemat działania był ten sam, jednak tym razem ekspedientka zorientowała się, że kobieta chce ukraść towar i zawczasu zamknęła sklep. Wtedy jeden z mężczyzn wyjął broń oraz oddał kilka strzałów w kierunku zamkniętych drzwi, chcąc się wydostać.
Wykorzystując bezbronność i zastraszenie ekspedientki, napastnicy wybiegli ze sklepu.
Skuteczna akcja kryminalnych z Gdyni i aresztowania
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. W krótkim czasie zatrzymali kobietę, którą okazała się 24-letnia Gdynianka, oraz 35-letniego mężczyznę, który strzelał – również Gdynianina.
Zabezpieczona broń i decyzja sądu
Podczas przeszukania policjanci znaleźli pistolet pneumatyczny, którym posługiwali się sprawcy. Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Gdyni orzekł wobec podejrzanych trzymiesięczny areszt.
Ostatni członek szajki w rękach policji
Na wolności wciąż pozostawał ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości trzeci ze sprawców. Kilka dni później kryminalni z Gdyni odnieśli sukces – w ich ręce wpadł 38-letni Gdynianin.
Policjanci zwrócili się o tymczasowe aresztowanie, a Sąd Rejonowy w Gdyni uwzględnił złożony przez prokuratora wniosek. W efekcie 38-latek także najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami.
























Napisz komentarz
Komentarze