Czy wróci zasadnicza służba wojskowa?
Powrót zasadniczej służby wojskowej w Polsce nie jest dziś przesądzony, ale wojsko otwarcie przyznaje, że w przyszłości może to być konieczne. Kluczowym czynnikiem nie jest jednak polityka, lecz dramatycznie pogarszająca się demografia.
CZYTAJ TEŻ: Nawet 6300 zł za szkolenie! MON podało szczegóły dobrowolnej służby wojskowej
Wojsko: Na razie nie ma decyzji o poborze
Jak wyjaśnił w rozmowie z Polskim Radiem 24 płk Marek Pietrzak, rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, obecnie nie zapadły żadne decyzje o przywróceniu poboru.
– Jeżeli jednak dojdziemy do wniosku, że demografia nie pozwala nam zasilać rezerw na wymaganym poziomie, to wtedy będziemy rekomendowali pobór – zaznaczył.
Selektywny pobór zamiast masowej służby
Wojsko podkreśla jednocześnie, że ewentualny pobór nie miałby nic wspólnego z masową służbą wojskową, znaną z czasów PRL czy lat 90. XX wieku.
Zamiast tego rozważany byłby pobór selektywny, dostosowany do realnych potrzeb sił zbrojnych.
Liczy się przydatność rezerwisty
W selektywnym poborze kluczowym kryterium byłaby przydatność rezerwisty, a nie sama liczba powołanych osób. Do służby wzywano by osoby posiadające konkretne kompetencje, umiejętności lub predyspozycje istotne dla wojska.
Demografia coraz większym problemem
Tłem dla tych rozważań są alarmujące dane demograficzne. Z prognozy emerytalnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) do 2080 roku wynika, że liczba mieszkańców Polski będzie systematycznie spadać.
Populacja kraju zmniejszy się:
- z 37,4 mln w 2025 roku
- do 31,7 mln w 2060 roku,
- i do 27,2 mln w 2080 roku.
Prognozy ZUS do 2080 roku
– Oznacza to, że populacja Polski w 2080 roku będzie mniejsza niż obecnie o 10,1 mln osób, czyli o 27,1 proc. – prognozuje ZUS.
Spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym i mobilizacyjnym może w przyszłości wymusić zmiany w systemie budowania rezerw osobowych Wojska Polskiego.
























Napisz komentarz
Komentarze