Co się stało ze szwedzką marką?
Jeszcze kilka lat temu trudno było znaleźć większe centrum handlowe w Gdańsku, Gdyni czy Sopocie bez charakterystycznych witryn DUKI. W Trójmieście firma miała kilka placówek w centrach handlowych - z sześciu działających punktów zostały cztery, a teraz i te zaprzestają działalności.
Marka, która w Polsce pojawiła się pod koniec lat 90., przez ponad dwie dekady budowała pozycję w segmencie wyposażenia kuchni i jadalni. W 2023 roku DUKA weszła przebojem na szczyt, notując 4,7 mln zł zysku netto i utrzymując 60 placówek stacjonarnych w całym kraju. Rok później obraz był już zupełnie inny.
CZYTAJ TEŻ: Protest przed Alfa Centrum w Gdańsku. Mieszkańcy Przymorza nie chcą likwidacji galerii
Jak doszło do upadku?
Przyczyn kryzysu było kilka i nałożyły się na siebie w krótkim czasie. W 2024 roku DUKA odnotowała stratę z działalności operacyjnej w wysokości 139 mln zł i stratę netto sięgającą 153 mln zł. Do tego doszła jeszcze kara od UOKiK - 1,5 mln zł za nieuczciwe praktyki wobec konsumentów, polegające na dodawaniu do koszyków internetowych produktów, których klienci sami nie wybrali.
W listopadzie 2024 roku DUKA International złożyła wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. Przez pewien czas wyglądało na to, że firma ma szansę na powrót. W lipcu 2025 roku polska spółka Biesiada Invest przejęła finansowanie operacyjne sieci i zapowiedziała powrót do korzeni marki - planowała rozbudować sieć do 60-70 salonów w ciągu pięciu lat. Co więcej, czwarty kwartał 2025 roku przyniósł wyraźną poprawę wyników, porównywalną z najlepszym okresem marki w Polsce - rokiem 2022.
Wtedy wkroczył sąd. W lutym 2026 roku Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy oddalił wniosek zarządcy sanacyjnego o zgodę na sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa, co wstrzymało możliwość dalszego udziału inwestora w realizacji planu restrukturyzacyjnego.
Rolety w dół, wypowiedzenia w rękach pracowników
Skutki tej decyzji były natychmiastowe. Na początku marca do pracowników sklepów trafiły wypowiedzenia, a 29 sklepów zaczęło znikać z galerii handlowych w całej Polsce. Sklep internetowy duka.pl przestał przyjmować zamówienia - po dodaniu przedmiotu do koszyka pojawia się jedynie informacja, że „dla wybranego kraju dostawa nie jest dostępna".
Jedynym wyjątkiem pozostaje punkt w warszawskiej Fabryce Norblina - otwarty przez Biesiada Invest na początku 2026 roku, działający bez logo DUKA. To trochę symboliczne: marka znika, ale jeden lokal przy jej pieniądzach trwa - tyle że bez szyldu.
Czy DUKA w Polsce ma jeszcze jakąś przyszłość?
Formalnie nie ogłoszono jeszcze upadłości likwidacyjnej, ale jeśli spółka nie znajdzie nowej drogi porozumienia z wierzycielami i finansowania działalności, taki scenariusz staje się coraz bardziej realny.
Rynek wyposażenia wnętrz w Polsce jest dziś wyjątkowo wymagający. Klienci kupują chętnie, ale oczekują niskich cen - a to przy rosnących czynszach w galeriach handlowych i kosztach logistyki tworzy mieszankę wybuchową dla marek z tzw. segmentu premium. DUKA nie była tutaj wyjątkiem.
Warto też pamiętać, że podobny los spotkał już inne rozpoznawalne sieci handlowe na Pomorzu - branża detaliczna przechodzi właśnie jeden z najtrudniejszych okresów od lat.
Byłeś(-aś) stałym klientem DUKI? Pamiętasz swoje zakupy w którymś z trójmiejskich sklepów? Napisz w komentarzu, czego ci będzie najbardziej brakowało - zestawów do kawy, świątecznych gadżetów, a może tych słynnych kolorowych kubków.






















Napisz komentarz
Komentarze