Reklama

Wisła zamarzła, dawno takiej nie widzieliśmy. W Tczewie jest pięknie!

Choć mróz nie odpuszcza, słońce zachęca do spacerów. Tczewski bulwar nad Wisłą cieszy się sporym zainteresowaniem. Spacerowicze cieszą oczy królową polskich rzek zimą i robią zdjęcia. Dawno tutaj takich widoków nie było. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku zapewnia, że panuje nad sytuacją.
zamarznięta Wisła, Tczew 2026
Zamarznięta Wisła w Tczewie zachwyca mieszkańców i spacerowiczów

Autor: Bogdana Wachowska I Zawsze Pomorze

Zamarzająca Wisła. Coraz rzadsze zjawisko

Zamarzająca zimą Wisła to coraz rzadszy widok. W ostatnich latach zamarza nieregularnie, wszystko zależy od niskich temperatur, a te w tym roku sprzyjają temu zjawisku. Najczęściej podczas mrozów lód pojawiał się w okolicach Krakowa czy Warszawy (ostatnio częściowo w 2022 r., wcześniej w 2016 r. i 2018 r.), a teraz mamy go w Tczewie. Tak prawdziwie, bo wcześniej, a może częściej, pojawiał się śryż (kryształki lodu). Mieszkańcy Tczewa nazywają go „lodowymi tortami bezowymi”

zamarznięta Wisła, Tczew 2026

Aktualna sytuacja na Wiśle w Tczewie

– Na Wiśle utrzymuje się stała pokrywa lodowa – od Kiezmarku do Tczewa – mówi Bogusław Pinkiewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. – Powyżej mamy już kilkudziesięcioprocentowe pokrycie lodem, poniżej podobnie. Ten lód swobodnie sobie odpływa do Zatoki Gdańskiej. Częściowo zatrzymał się, głównie lód brzegowy, trochę kry. Na poziomie Tczewa utrzymuje się dość stała pokrywa. Ok. 10-20 cm grubości, w zależności od miejsca. W każdym razie, przepływ wody jest swobodny. Lodołamacze nie pracują, kiedy jest ujemna temperatura. Robią swoje, gdy temperatura wzrasta powyżej zera. 

Bo w mrozie to trochę syzyfowa praca.

– W mrozie, kiedy coś połamią, to się zaraz ponownie zmrozi, zaraz za lodołamaczem – wyjaśnia Bogusław Pinkiewicz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama