List Pana Piotra Szymańskiego z 19.01.2025 r., opublikowany na portalu zawszepomorze.pl wymaga sprostowania, ponieważ zawiera nieprawdziwe lub niepełne informacje oraz niesłuszne zarzuty. Poniżej możliwie zwięźle odnosimy się do poruszonych kwestii – czytamy w przesłanym do redakcji piśmie Stowarzyszenia Dolina Królewska.
Zarzut dotyczący wpisywania zabytków do rejestru
Pan Szymański myli wojewódzki rejestr zabytków, który zapewnia ochronę prawną, z gminną ewidencją zabytków, która takiej ochrony nie daje. Kamienica, w której mieszka, znajduje się w ewidencji, nie w rejestrze. Natomiast 20 budynków, o których wpisanie wnioskujemy, ma dopiero zostać objętych ochroną prawną – i to jest celem naszych działań.
Zarzut w sprawie bramy w Parku Królewskiej Doliny
Przeniesienie fragmentu bramy pałacowej nie było konieczne do jej zabezpieczenia i próbowano je przeprowadzić nielegalnie w trakcie procedury wpisu do rejestru. Podkreślamy, że zachowanie tego zabytku jest w dużej mierze zasługą członkini naszego stowarzyszenia Pani Barbary Polakowskiej, która od ponad dekady zabiega o jego ochronę.
Zarzut dotyczący ul. Do Studzienki i rzekomego dążenia do wyburzeń
Stan tymczasowości na ul. Do Studzienki wynika z rezerwy komunikacyjnej zapisanej w dokumentach planistycznych miasta. Blokuje ona remonty i rewitalizację. Stowarzyszenie Dolina Królewska publicznie domagało się jej likwidacji, m.in. podczas spotkania na Politechnice Gdańskiej z wiceprezydentem Piotrem Grzelakiem 29.09.2022 r. a radni dzielnicowi z naszego stowarzyszenia miesiąc później zagłosowali za uchwałą Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny w tej sprawie. Wniosek ten został jednak odrzucony przez władze miasta, które nadal podtrzymują rezerwę i plany wyburzeń. Stan budynków jest nam znany i regularnie go dokumentujemy, a problem ten wielokrotnie poruszaliśmy w rozmowach z przedstawicielami miasta.
Zarzut rzekomego konfliktu interesów radnych dzielnicowych
Działalność w stowarzyszeniu lokalnym nie koliduje z mandatem radnego dzielnicy, lecz jest naturalną formą zaangażowania społecznego. Pan Piotr Szymański również może założyć własne stowarzyszenie i kandydować do Rady Dzielnicy.
Zarzuty dotyczące wydarzenia Wrzeszcz Pointz
Wydarzenie nie było współorganizowane przez Radę Dzielnicy, a jedynie dofinansowane z jej środków, jak wiele innych inicjatyw lokalnych we Wrzeszczu (np. święta ul. Brackiej czy Krętej). Jednym z celów wydarzenia było zwrócenie uwagi na problem planowanej trasy tramwajowej. Ubolewamy, że nie doszło przy tej okazji do debaty z władzami miasta, które od lat unikają spotkań z mieszkańcami.
Zarzuty dotyczące koreferatu Politechniki Gdańskiej
Eksperci z Politechniki Gdańskiej nie zaproponowali w swoim koreferacie żadnego nowego wariantu trasy, lecz oceniali warianty przygotowane wcześniej na zlecenie miasta. Stowarzyszenie Dolina Królewska nie opublikowało tego dokumentu w 2016 r. Nie miało nawet wówczas strony internetowej. Koreferat, również zamówiony przez władze miasta, jest dziś kluczowym dokumentem merytorycznym. Jego zignorowanie budzi poważne wątpliwości co do sposobu podjęcia decyzji o inwestycji wartej miliard złotych.
Zarzut działania w interesie prywatnym
Sprzeciw wobec trasy tramwajowej przez ul. Bohaterów Getta Warszawskiego jest działaniem w interesie publicznym. Chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców oraz o ochronę miasta przed gorszym i droższym wariantem inwestycji. Działamy na rzecz całego Wrzeszcza Górnego, a ocenę zarzutów Pana Szymańskiego pozostawiamy czytelnikom.
W imieniu Stowarzyszenia Dolina Królewska
Michał Błaut
wiceprezes stowarzyszenia
























Napisz komentarz
Komentarze