Kontrole policjantów oraz pracowników innych instytucji ratują ludzkie życia i pozwalają na typowanie kolejnych miejsc przebywania osób w kryzysie bezdomności. Dzięki reakcji dzielnicowych ze Słupska 60-letni mężczyzna w kryzysie bezdomności trafił w bezpieczne miejsce, w którym mógł się posilić i ogrzać. Do jego ewakuacji z czwartego piętra pustostanu ratownicy medyczni wspólnie z policjantami użyli specjalistycznego sprzętu.
- Dzielnicowi podczas sprawdzenia pustostanu zauważyli wyziębionego 60-latka w kryzysie bezdomności. Mężczyzna był trzeźwy, jednak z uwagi na ograniczenia w poruszaniu się, nie był w stanie samodzielnie zejść z czwartej kondygnacji budynku. Dzielnicowi niezwłocznie wezwali pogotowie ratunkowe – informuje Jakub Bagiński, rzecznik prasowy KMP w Słupsku. - Gdyby nie natychmiastowa reakcja policjantów, mężczyzna najprawdopodobniej spędziłby noc w skrajnie niskiej temperaturze, co mogło doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, a nawet śmierci.
Osoby w kryzysie bezdomności, szczególnie w tej porze roku, narażone są na wychłodzenie organizmu, które może prowadzić do tragicznych skutków.
- Kolejny raz zwracamy się z apelem do mieszkańców. Każdy sygnał o osobie przebywającej w pustostanach, altanach czy na klatkach schodowych może uratować czyjeś życie. Policjanci, strażnicy miejscy, służby ratunkowe oraz instytucje pomocowe współpracują, aby zapewnić tym osobom schronienie, pomoc medyczną i wsparcie socjalne. Warto pamiętać, że jeden telefon wykonany w porę, może zapobiec tragedii i dać drugiemu człowiekowi szansę na pomoc i bezpieczeństwo – apelują policjanci ze Słupska.
























Napisz komentarz
Komentarze