Reklama

Matka i syn mieszkali w zimnym garażu. Ogrzewali się farelką, trafili do specjalnego ośrodka

Dzięki szybkiej reakcji dzielnicowych z Nowego Portu w Gdańsku, 75-letnia kobieta i jej 31-letni syn, którzy mieszkali w garażu, otrzymali pomoc i bezpieczne schronienie. Policjanci, we współpracy z instytucjami pomocowymi, doprowadzili do umieszczenia rodziny w placówce wsparcia.
Gdańsk: Matka i syn mieszkali w garażu. Trafili do specjalnego ośrodka
Gdańscy policjanci pomogli matce i synowi mieszkającym w blaszanym garażu w Nowym Porcie. Dzięki interwencji trafili do placówki pomocowej.

Autor: KMP Gdańsk

Nowy Port: Kobieta i jej syn mieszkali w garażu

Dzielnicowi z Komisariatu Policji VI w Gdańsku – mł. asp. Tomasz Kruger oraz sierż. Patryk Gładyszewski – otrzymali informację od pracownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, że w jednym z garaży na terenie dzielnicy Nowy Port przebywają dwie osoby.

Po ustaleniu dokładnej lokalizacji funkcjonariusze udali się na miejsce.

CZYTAJ TEŻ: 34-latka w ciąży mieszkała w blaszanym garażu. Pomogły jej policjantki

W garażu policjanci zastali 75-letnią kobietę oraz jej 31-letniego syna, którzy od pewnego czasu tam mieszkali. Warunki, w jakich przebywali, stwarzały poważne zagrożenie dla ich zdrowia i życia, zwłaszcza przy niskich temperaturach.

Kobieta początkowo odmówiła przyjęcia pomocy, informując, że razem z synem ogrzewają się farelką. Policjanci wyjaśnili jednak, że takie źródło ciepła może być niewystarczające i niebezpieczne, zwłaszcza w przypadku awarii urządzenia.

Podczas rozmowy 75-latka przyznała, że rozważała wyjazd do ośrodka pomocowego, ale tylko pod warunkiem, że będzie mogła przebywać razem z synem. Podkreśliła, że jest z nim silnie związana i tylko w jego obecności czuje się bezpiecznie.

Współpraca policji i instytucji pomocowych

Policjanci skontaktowali się m.in. z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej w Gdańsku, gdzie ustalono, że istnieje możliwość przyjęcia matki i syna do jednej placówki pomocowej. Po przekazaniu tej informacji rodzinie, dzielnicowi pomogli jej bezpiecznie dotrzeć do ośrodka, gdzie zapewniono im schronienie i dalsze wsparcie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże
Reklama
Reklama