„Klisze pamięci – labirynty”. Głos więźnia obozów koncentracyjnych
– Żadna publikacja, wystawa czy film nie oddadzą piekła, którym był system niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady. Pomimo starań, by stworzyć możliwie wierną opowieść o bezmiarze zbrodni i cierpienia, historycy i twórcy zawsze będą stali przed próbą opisu tego, co jest nieopisywalne. Świadomi tych ograniczeń, postanowiliśmy oddać głos dziełom jednego z więźniów obozów koncentracyjnych, gdańskiego scenografa i plastyka Mariana Kołodzieja – to wypowiedź twórców animacji wyświetlonej w piątkowy wieczór, 30 stycznia, na fasadzie wieży Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Kim był Marian Kołodziej?
Urodzony w roku 1921 Marian Kołodziej był wieloletnim scenografem Teatru Wybrzeże, jego projekty stanowią ważną część historii polskiego teatru, ale i filmu. Ów wybitny artysta był też jednym z pierwszych więźniów Auschwitz-Birkenau o numerze obozowym 432. Przebywał, aż do końca wojny, kolejno w obozach koncentracyjnych w:
- Groß-Rosen,
- Buchenwaldzie,
- Sachsenhausen,
- Mauthausen-Gusen.
Jego cykl rysunków „Klisze pamięci – labirynty” to osobisty zapis obozowego piekła. Prace artysty znajdują się obecnie w kościele Franciszkanów w Harmężach, a rysunek „Kolbe ratuje”, przedstawiający poświęcenie się za innego człowieka, eksponowany jest w sekcji wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opisującej doświadczenie życia w obozach koncentracyjnych.
Wyjątkowa animacja Krzysztofa Głażewskiego
Z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, przypadającego 27 stycznia, Krzysztof Głażewski podjął się interpretacji dzieł Mariana Kołodzieja w formie animacji. Reprodukcje cyfrowe fotografii pochodzą ze zbiorów Centrum Świętego Maksymiliana w Harmężach. Kanwę muzyczną tworzy ścieżka dźwiękowa do filmu „Strefa interesów”, którą skomponowała Mica Levi.
Kiedy można zobaczyć pokaz w Gdańsku?
Przed nami jeszcze dwa pokazy:
- sobota (31 stycznia) – w godzinach 18:00-21:00,
- niedziela (1 lutego) – w godzinach 18:00-21:00.























Napisz komentarz
Komentarze