Tłumy na zamarzniętej Motławie
Spacerowicze i łyżwiarze, rodziny z dziećmi, seniorzy - tłumy mieszkańców Trójmiasta i turystów zdecydowały się w ostatnim czasie na zejście na zamarznięty odcinek Motławy. Atrakcją są zdjęcia robione przy burcie "Sołdka" i na tle Żurawia. Uspokajają niskie temperatury i coraz grubsza warstwa lodu na rzece, ale służby apelują, by nie lekceważyć zagrożenia związanego z chodzenia po lodzie.

Policja ostrzega przez megafony
Spacerowicze nie reagują na ostrzeżenia policjantów, prowadzących kontrolę zbiorników wodnych w Trójmieście. Mundurowi są obecni także w rejonie zamarzniętego odcinka rzeki Motława i za pomocą megafonów zamontowanych w radiowozach apelują o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie.
- Funkcjonariusze informują, że przebywanie na zamarzniętej rzece może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia - twierdzą policjanci, przypominając, że wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze wiąże się z ryzykiem, a grubość lodu bywa zmienna i zdradliwa. Wpadnięcie do lodowatej wody może skończyć się tragedią.























Napisz komentarz
Komentarze