Reklama Pomorze i podróże

Zamarznięta Motława przyciąga tłumy. Policja ostrzega przed niebezpieczeństwem

Zamarznięty odcinek Motławy stał się w ostatnich dniach jedną z największych atrakcji Gdańska. Mimo apeli policji i ostrzeżeń, na lód wchodzą spacerowicze, rodziny z dziećmi, seniorzy oraz łyżwiarze.
Zamarznięta Motława przyciąga tłumy. Policja ostrzega przed niebezpieczeństwem
Zamarznięta Motława stała się atrakcją Gdańska. Spacerowicze i łyżwiarze ignorują apele policji i tłumnie wchodzą na skutą lodem rzekę

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Tłumy na zamarzniętej Motławie 

Spacerowicze i łyżwiarze, rodziny z dziećmi, seniorzy - tłumy mieszkańców Trójmiasta i turystów zdecydowały się w ostatnim czasie na zejście na zamarznięty odcinek Motławy. Atrakcją są zdjęcia robione przy burcie "Sołdka" i na tle Żurawia. Uspokajają niskie temperatury i coraz grubsza warstwa lodu na rzece, ale służby apelują, by nie lekceważyć zagrożenia związanego z chodzenia po lodzie. 

Policja ostrzega przez megafony

Spacerowicze nie reagują na ostrzeżenia policjantów, prowadzących kontrolę zbiorników wodnych w Trójmieście. Mundurowi są obecni także w rejonie zamarzniętego odcinka rzeki Motława i za pomocą megafonów zamontowanych w radiowozach apelują o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie.

- Funkcjonariusze informują, że przebywanie na zamarzniętej rzece może stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia - twierdzą policjanci, przypominając, że wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze wiąże się z ryzykiem, a grubość lodu bywa zmienna i zdradliwa. Wpadnięcie do lodowatej wody może skończyć się tragedią.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaPomorze i podróże